REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Skuza: Osoby pracujące w budżetówce powinny się liczyć z realnym spadkiem pensji

2023-01-04 20:24
publikacja
2023-01-04 20:24
Dodaj Bankier.pl w Google

Planowany w 2023 r. wzrost płac w jednostkach budżetowych to 7,8 proc. - powiedział w środę wiceminister finansów Sebastian Skuza podczas posiedzenia senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych. Przyznał, że w tym roku osoby zatrudnione w administracji powinny się liczyć z realnym spadek wynagrodzeń.

Skuza: Osoby pracujące w budżetówce powinny się liczyć z realnym spadkiem pensji
Skuza: Osoby pracujące w budżetówce powinny się liczyć z realnym spadkiem pensji
/ Ministerstwo Finansów

Podczas posiedzenia komisji wiceszef resortu finansów Sebastian Skuza przedstawił plany realizacji poszczególnych części budżetu na 2023 rok. Zgodnie z uchwaloną w grudniu przez Sejm ustawą budżetową wydatki państwa wyniosą 672,7 mld zł, dochody 604,7 mld zł, co oznacza, że deficyt budżetu nie może być większy niż 68 mld zł.

Z informacji przedstawionej w Senacie przez dyrektorkę generalną Ministerstwa Finansów Katarzynę Szwedę wynika, że ponad 9 mld zł z planowanych wydatków przeznaczono na wynagrodzenia pracowników sfery budżetowej, w tym nauczycieli.

Skuza poinformował, że konsultując projekt ustawy, przyjęto, iż wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w 2023 roku wyniesie 7,8 proc., co oznacza, że będzie niższy niż założony wskaźnik wzrostu cen (9,8 proc.). Dopytywany o to minister Skuza przyznał, że w tym roku osoby zatrudnione w administracji powinny się liczyć z realnym spadkiem wynagrodzeń, przy czy - jak zaznaczył - pewnym buforem dla najmniej zarabiających będą wprowadzone zmiany podatkowe, takie jak zwiększenie kwoty wolnej do 30 tys. zł rocznie, a także obniżenie pierwszego progu podatkowego do 12 proc.

Skuza dodał, że wzrost kosztów wynagrodzeń planowany jest w tym roku we wszystkich instytucjach, których przedstawiciele uczestniczyli w posiedzeniu Komisji. Chodzi m.in o Polską Agencję Nadzoru Audytowego, GUS, Urząd Komisji Nadzoru Finansowego, Najwyższą Izbę Kontroli czy Urząd Rzecznika Finansowego.

Wakacje na giełdzie

Prezes GUS Dominik Rozkrut powiedział, że zgodnie z ustawą urząd ma otrzymać od Ministra Finansów dodatkowe 12 mln zł na podwyżki płacy minimalnej dla pracowników. Dodał, że podwyżki te dotyczą ok. 70 proc. załogi. Z kolei przedstawiciel UKNF poinformował, że Urząd planuje podwyżki, a wynagrodzenia w tej instytucji muszą być podobne do tych obowiązujących na rynku finansowym. Zaznaczył przy tym, że KNF finansowany jest z wpłat od podmiotów nadzorowanych i podwyżki są neutralne dla budżetu państwa.

Wiceminister Skuza mówił, że ustawa budżetowa zakłada potrzeby pożyczkowe na kwotę ok. 110,5 mld zł (w 2022 było to ok. 60 mld zł). Zaznaczył przy tym, że 40 proc. tych potrzeb zostało już zaspokojonych w 2022 roku. Wyjaśnił, że "na rachunkach budżetowych w ub. roku zostało ok. 100 mld zł i mogą być one wykorzystane jako źródło finansowania potrzeb pożyczkowych". Pytany o koszty obsługi długu w br. wskazał, że jest to ok. 66 mld zł.

Wiceminister powiedział, że ustawa budżetowa zakłada wzrost wszystkich przychodów z podatków w porównaniu z rokiem 2022: z VAT - wzrost o 23,1 proc., z CIT - wzrost o 6,2 proc. z PIT - wzrost o 23,6 proc, z akcyzy - wzrost o 7,8 proc. Ponadto, zgodnie z ustawą, przychody z podatku od sprzedaży detalicznej wzrosną o 6,2 proc., a od instytucji finansowych o ok. 2 proc.

Dopytywany o "rzeczywisty" deficyt finansów państwa wiceminister powiedział, że liczony według definicji unijnej wyniesie w br. 4,5 proc. PKB, czyli ok. 150 mld zł.

Przedstawiciele resortu finansów pytani o to, czy Polska płaci kary orzeczone przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (ws. kopalni Turów) poinformowali, że "my nie płacimy, ale KE wystawia nam wezwania do zapłaty i nalicza odsetki". W sumie - jak ujawniła Katarzyna Szweda - do tej pory potrącono nam 300 mln 600 tys. euro.

autor: Ewa Wesołowska

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (19)

dodaj komentarz
loool
Zaraz zaraz , a rząd to nie budżetówka? A kto dostał w ostatnich latach po 100% podwyżek pensji?
nerwiczny
To za chwilę ruszą po kolei strajki każdej branży, a mamy rok wyborczy przecież, więc kto da więcej? Pis obieca +20% czy opozycja +30%?
baibina
dobra dobra zaraz wyjdzie Spierdolinarność przed wyborami ze sztandarami to sie kasa znajdzie na 20% podwyzki przed wyborami. Tak samo jak nie było na podwyżki dla górników i Lekarzy a tu prosze. Piotrek Duda palcem pogrozi i sie w piers uderza jeszcze! Te pieniadze budzetówce się po prostu należą!
konik_garbusek
Marzy mi sie ustawa a najlepiej zapis w Konstytucji, gdzie mowao tym, ze posel i senator nie pobiera ZADNEGO wynagrodzenia, z tytulu swojej funkcji. Polityka powinna byc dla ludzi albo absolutnie ideowych ktorzy ida tam mzienic cos i robia to za swoje albo bogatych na tyle, by nie musiec kombinowac za pieniadze czy po prostu, krasc.
lebski_gosc
Nie wiem czy to dobry pomysł, patrząc na wsie i niektórych radnych, którzy defakto decydują o losach tysiąców ludzi to mam wątpliwości czy ten 1000 czy dwa to dobra dieta bo garnie się tam same prostactwo które podnosi tylko rękę bez zainteresowania tematem.
Lepszym bylo by zniesienie progu wyborczego ale tego nie zrobią bo do
Nie wiem czy to dobry pomysł, patrząc na wsie i niektórych radnych, którzy defakto decydują o losach tysiąców ludzi to mam wątpliwości czy ten 1000 czy dwa to dobra dieta bo garnie się tam same prostactwo które podnosi tylko rękę bez zainteresowania tematem.
Lepszym bylo by zniesienie progu wyborczego ale tego nie zrobią bo do sejmu wchodzą tylko weryfikowani przez służby danego kraju.
maxykaz
Sobie dali 60% podwyżki a reszta ma mieć mniej. SKANDAL!!!
tomkooo
ja bym komornika naslal na pisowski rzad - niech tam szukaja tych 300mln euro :)
men24a
Na blachę wykuć czym jest inflacja, najlepiej nad łóżkiem powiesić.
"Inflacja jest „procesem trwałego wzrostu cen w gospodarce związanym ze spadkiem siły nabywczej pieniądza krajowego” – taka definicja znajduje się na stronie Narodowego Banku Polskiego"

a oto skutki tego cudu gospodarczego i kulturalnego nflacji
Na blachę wykuć czym jest inflacja, najlepiej nad łóżkiem powiesić.
"Inflacja jest „procesem trwałego wzrostu cen w gospodarce związanym ze spadkiem siły nabywczej pieniądza krajowego” – taka definicja znajduje się na stronie Narodowego Banku Polskiego"

a oto skutki tego cudu gospodarczego i kulturalnego nflacji na tle Europy.

W 2022 stwierdzono o 30 proc. więcej kradzieży w sklepach niż rok wcześniej. W sklepach giną produkty żywnościowe i szybko zbywalne."

"Polska spadła o jedną pozycję, na 29. miejsce w badaniu mierzącym siłę nabywczą 42 europejskich państw - wynika z badania GfK Purchasing Power Europe 2022. Średnia siła nabywcza przypadająca na Polska wyniosła ponad 9,2 tys. euro, podczas gdy średnia dla Europy to ponad 16,3 tys. euro."
men24a
John Keynes pisał, ze inflacja to podatek, który rozumie jedna osoba na milion.

Dlatego żeby to jasowi2 milion razy tłumaczył to nie wiem czy by zaskoczył, oni tak mają, to są tacy diesle
tomkooo odpowiada men24a
on rozumie, tylko pewnie dostaje kase za te propagande ktora wypisuje ;)

Powiązane: Budżet 2023

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki