Rząd planuje podwyżkę CIT, akcyzy na papierosy i alkohol czy VAT-u na napoje energetyczne. Zawetowanie tych zmian przez Karola Nawrockiego utrudni konsolidację finansów publicznych – pisze we wtorek „Rzeczpospolita”.


Projekt budżetu na 2027 r. zakłada 695 mld zł dochodów państwa, w tym 622 mld zł podatkowych. Ekonomiści Erste Banku Polska, z którymi rozmawiała „Rz”, wskazują jednak na ryzyko niższych wpływów w związku z możliwością prezydenckich wet wobec zmian podatkowych. Ich zdaniem blokada zapowiadanych rozwiązań mogłaby zmniejszyć dochody o ok. 8 mld zł, a zbyt optymistyczne założenia dotyczące dochodów niepodatkowych mogą powiększyć ten niedobór do 10-15 mld zł.
„Rz” przypomina, że ryzyko wet nie jest hipotetyczne. Prezydent Karol Nawrocki zablokował dotąd sześć ustaw wpływających na tegoroczne dochody, co według wyliczeń Ministerstwa Finansów dla „Rz” oznaczało ok. 8 mld zł utraconych wpływów. Najwięcej – 3,8 mld zł – miało kosztować weto wobec podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych.
Jak ocenia cytowany przez dziennik Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku, istnieje nawet 90 proc. szans, że także najnowsza reforma podatkowa nie wejdzie w życie. Zwraca jednak uwagę, że prezydent nie musi blokować wszystkich zmian – najbardziej prawdopodobne jest weto wobec podwyżki akcyzy, a przy podatku cyfrowym znaczenie mogą mieć interesy amerykańskich firm. Reforma PIT zakłada m.in. podniesienie progu 12-proc. stawki z 120 do 130 tys. zł oraz przesunięcie progu 32 proc. do 150 tys. zł.
Jak ocenia Piotr Bielski, ekonomista Erste Banku Polska, nawet ubytek 10-15 mld zł nie oznacza katastrofy dla finansów publicznych. Resort finansów może w takiej sytuacji ograniczyć wydatki. (PAP)

gru/wr/



























































