REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sikorski: Aby negocjować z Rosją, trzeba najpierw dokonać pokazu siły

2025-10-09 18:34
publikacja
2025-10-09 18:34
Dodaj Bankier.pl w Google

Możliwe są negocjacje z Rosją, ale musi się to odbywać w dwóch etapach: najpierw trzeba dokonać pokazu siły, a potem podjąć dialog. Teraz arytmetyka wojny dowodzi, że Putin nie chce rozmów pokojowych - napisał w opublikowanym w czwartek na łamach dziennika „New York Times” artykule wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski.

Sikorski: Aby negocjować z Rosją, trzeba najpierw dokonać pokazu siły
Sikorski: Aby negocjować z Rosją, trzeba najpierw dokonać pokazu siły
fot. Adam Chelstowski / / FORUM

„Istnieje powiedzenie, że każda administracja USA odkrywa Rosję na nowo. Niemal każdy prezydent w ostatnich dekadach wkraczał do Białego Domu, mając nadzieję na nowy początek, ale rezultat był zawsze ten sam: im więcej oferuje się Moskwie, tym więcej ona żąda” – pisze na wstępie swego tekstu Sikorski.

Przypomina, że nad ranem 10 września ponad 20 rosyjskich dronów wtargnęło w polską przestrzeń powietrzną, i podkreśla: „Mój rząd jest pewien, że była to prowokacja zorganizowana przez rosyjski reżim”.

Nieco ponad tydzień później trzy rosyjskie myśliwce pogwałciły przestrzeń powietrzną Estonii. „Te i inne incydenty stanowią kolejny dowód na to, że Kreml nie jest zainteresowany pokojem, ale eskalacją (konfliktu)” – kontynuuje wicepremier.

Prezydent Donald Trump od swej inauguracji próbował różnych rozwiązań dyplomatycznych, by osiągnąć pokój na Ukrainie, stworzył stanowisko specjalnego wysłannika ds. misji pokojowych i nominował na tę funkcję osobę, którą Kreml mógł zaakceptować; amerykańscy dyplomaci spotykali się ze swymi rosyjskimi odpowiednikami na neutralnym gruncie, a specjalny wysłannik prezydenta odwiedził kilka razy Moskwę – przypomina minister.

„Trump osobiście i publicznie poprosił prezydenta Rosji Władimira Putina”, by powstrzymał ataki na Ukrainę, pisząc w mediach społecznościowych „STOP!”, a „gdy Putin zignorował tę prośbę, Trump zaoferował mu spotkanie jeden na jeden na Alasce” – wylicza szef dyplomacji.

„Ale arytmetyka wojny mówi sama za siebie” – podkreśla i dodaje: wydatki wojskowe Rosji na rok 2025 szacowane są na około 190 mld dol., o 3,4 proc. więcej niż w roku 2024. Nakłady na obronność i bezpieczeństwo na rok 2026 mają według prognoz stanowić około 40 proc. całego budżetu Rosji. Według ukraińskich władz liczba rosyjskich żołnierzy na Ukrainie ma do końca roku wzrosnąć do 150 tys.

Wakacje na giełdzie

Jak ocenia Sikorski, „Putin przyjął zaproszenie na Alaskę, ale nie po to, by negocjować w dobrej wierze – chciał kupić sobie czas. Jego długoterminowe cele nie uległy zmianie: odbudować rosyjskie imperium, podważyć transatlantyckie gwarancje bezpieczeństwa, podzielić Zachód i (…) osłabić Stany Zjednoczone”.

„Ale negocjowanie z Rosją jest możliwe. (…) Negocjacje między prezydentem Ronaldem Reaganem i sowieckim przywódcą Michaiłem Gorbaczowem, które pomogły zakończyć zimną wojnę, nie mogłyby dojść do skutku, gdyby Reagana najpierw nie wykorzystał słabości ZSRR, wywierając silną presję militarną i gospodarczą, włącznie ze wspieraniem grup i krajów, które rzucały wyzwanie Sowietom na całym świecie, jak polski ruch Solidarność i afgańscy mudżahedini” – pisze wicepremier.

Ocenia jednak, że Putin nie znalazł się jeszcze w takim położeniu, by skala nacisków zmusiła go do negocjacji. Jedynym sposobem, by uzmysłowić mu, iż nie wybrnie z błędu, jakim była inwazja na Ukrainę, jest dalsze wspieranie Kijowa finansowo i militarnie oraz zachwianie podstawami rosyjskiej gospodarki.

„Na dobry początek samozwańczy akolici ruchu MAGA na Węgrzech i Słowacji powinni posłuchać Trumpa i przestać kupować rosyjską ropę oraz należałoby nareszcie wykorzystać ponad 200 mld dolarów zamrożonych w Europie rosyjskich aktywów, by dostarczyć finansową pomoc ofiarom wojny Putina” – proponuje Sikorski.

„Największy kraj na świecie nie potrzebuje więcej ziemi. Powinien lepiej zająć się tym, co już teraz jest w jego uznanych międzynarodowo granicach. Władze Rosji muszą zrozumieć, że próba odbudowania przez nie ostatniego imperium Europy jest skazana na porażkę” – konkluduje wicepremier. (PAP)

fit/ mms/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (33)

dodaj komentarz
meridol
W komentarzach jest narracja o podżeganiu do wojny, ale spójrzcie co on powiedział, mówi o tym że aby negocjować z Rosjanami trzeba po prostu ich zdominować, ale nie mówi nic o zbrojnym atakowaniu, przecież nawet jako przykład podał zimną wojne a tam przecież nikt nie atakował Rosji, obecny dyktator Rosji jeżeli naprawdę ma zapędy W komentarzach jest narracja o podżeganiu do wojny, ale spójrzcie co on powiedział, mówi o tym że aby negocjować z Rosjanami trzeba po prostu ich zdominować, ale nie mówi nic o zbrojnym atakowaniu, przecież nawet jako przykład podał zimną wojne a tam przecież nikt nie atakował Rosji, obecny dyktator Rosji jeżeli naprawdę ma zapędy do odbudowy ZSRR, to prędzej czy później sięgnie łapskami do Polski, i tak Polska powinna być silna aby te łapska mu połamać albo uświadamiać im że jak dotknął to gorzko tego pożałują, lepiej mieć przywódców którzy zdają sobie sprawę z niebezpieczeństwa niż takich co to ignorują spójrzcie jak działał zachód, oni przymykali oko na działania rosji aż do pełnoskalowego ataku na ukraine, oni uważali że Rosja tego nie zrobi i gdzie się obudzili?
itso_egg
zachód śpi dalej tysiąc znaków na niebie wskazuje na na jego odrealnienie
niederfurzdorf
Najpierw to trzeba zapalić fajeczkę z Ławrowem i pospacerować po molo z Putinem, panie Radziu. A reset z Rosją to my wymyśliliśmy pani Moniko a nie Obama. MY!
polityka_to_nie_ekonomia
Jakoś wobec Izraela to takiej "twardej" retoryki pan Sikorski nie stosuje, dziwne... Pokazywanie siły: ciekawe jak miałoby to wyglądać i dokąd nas to zaprowadzi, bo jeden taki kraj co zbyt mocno wierzył w sojuszników i się na tym przejechał aktualnie mamy po sąsiedzku. My też nie wyciągnęliśmy wniosków z 1939 roku i potem Jakoś wobec Izraela to takiej "twardej" retoryki pan Sikorski nie stosuje, dziwne... Pokazywanie siły: ciekawe jak miałoby to wyglądać i dokąd nas to zaprowadzi, bo jeden taki kraj co zbyt mocno wierzył w sojuszników i się na tym przejechał aktualnie mamy po sąsiedzku. My też nie wyciągnęliśmy wniosków z 1939 roku i potem trzech konferencji naszych "sojuszników".
carlito1
Siły czego? kartonowego domku? z pacynakmi na sznurkach na czele?
nierzad
on sie zatruje własnym jadem
klimaciarz
wy tą cenzurą i propagandą tworzycie świat, w którym nie będziecie w stanie przetrwać...będziecie musieli wypić kiedyś to cierpkie i gorzkie piwo, jakie ważycie...także smacznego...to wróci do was, jak bumerang...
itso_egg
mówisz do ludzi żyjących od początku do końca cyklu twój argument musi zmieścić się w owym cyklu w jakim funkcjonują inaczej jest poza zasięgiem ich percepcji
klimaciarz odpowiada itso_egg
zaciekawil mnie Twój komentarz...mógłbyś coś więcej napisać na ten temat?

Zdrówka!
tomitomi odpowiada itso_egg
mydło ??

Powiązane: Napięte relacje Rosja - Zachód

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki