Prokuratura w Keelung, portowym mieście na północy Tajwanu, postawiła w poniedziałek w stan oskarżenia dziewięć osób, w tym pracowników firm Nvidia i Supermicro. Zarzuty dotyczą nielegalnego eksportu do Chin serwerów dla sztucznej inteligencji, wyposażonych w zaawansowane chipy Nvidia objęte amerykańskimi restrykcjami handlowymi.


Postawienie zarzutów jest wynikiem śledztwa prowadzonego od początku tego roku. Według oświadczenia śledczych oskarżeni byli „w pełni świadomi” istnienia rygorystycznych wewnętrznych procedur eksportowych w obu firmach. Mimo to mieli „działać w zmowie na różnych szczeblach dla ogromnych zysków, nielegalnie eksportując wysokiej klasy serwery, zwiększając koszty zgodności korporacyjnej i poważnie szkodząc międzynarodowemu wizerunkowi naszego kraju”.
Jak podała tajwańska agencja informacyjna CNA, wśród oskarżonych znalazł się m.in. menedżer ds. kluczowych partnerów z tajwańskiego oddziału Nvidii. Prokuratura zawnioskowała dla niego o karę pięciu lat pozbawienia wolności w związku z jego „negatywną postawą po popełnieniu czynu”. Zarzuty dla całej grupy obejmują m.in. nadużycie zaufania i fałszowanie dokumentów.
Jak wyjaśnia portal UDN, sprawa dotyczy serwerów firmy Supermicro, wyposażonych w potężne procesory graficzne Nvidia B300. Ze względu na ich strategiczne znaczenie w rozwoju sztucznej inteligencji, ich sprzedaż podlega ścisłej kontroli producentów.
Amerykańskie restrykcje eksportowe, wprowadzone w 2022 r., stanowią element szerszej strategii Waszyngtonu, mającej na celu spowolnienie rozwoju technologicznego i wojskowego Chin. USA obawiają się, że dostęp do najnowocześniejszych półprzewodników, kluczowych dla sztucznej inteligencji, może zostać wykorzystany przez Pekin do modernizacji sił zbrojnych oraz rozbudowy systemów inwigilacji. W odpowiedzi Tajwan, który Chiny uznają za swoje terytorium, również zaostrza kontrolę nad transferem technologii.
Krzysztof Pawliszak (PAP)

krp/ ap/






























































