Minister finansów Serbii Sinisza Mali ogłosił w środę, że ?plan wydobycia litu stanowi wielką szansę rozwojową dla państwa, a otwarcie kopalni metalu przyniesie budżetowi rocznie od 10 do 12 mld euro, przy zatrudnieniu ok. 20 tys. osób - przekazał dziennik "Danas".


Serbski minister finansów wyjaśnił, że Belgrad nie patrzy na projekt "Jadar" wyłącznie przez pryzmat litu, ale jako na cały łańcuch, który obejmuje budowę kilku fabryk, w tym produkujących baterie do samochodów elektrycznych.Rząd Serbii przywrócił w lipcu możliwość eksploatacji złóż litu przez międzynarodowy koncern Rio Tinto. Projekt wstrzymano w 2022 roku po masowych protestach społecznych. Decyzja władz w Belgradzie doprowadziła do wybuchu serii protestów obywateli i aktywistów, którzy z obawy przed negatywnym wpływem kopalni na środowisko sprzeciwiają się planowi.
Kulminacją trwających dwa tygodnie demonstracji w różnych miastach Serbii był protest zorganizowany 10 sierpnia w Belgradzie, który zgromadził - według danych serbskiego MSW - blisko 30 tys. osób. Prezydent Aleksandar Vuczić oskarżył organizatorów o "przygotowywanie kolorowej rewolucji" i "zamachu stanu, przed którym ostrzegli go Rosjanie".
Minister Mali powtórzył w środę, że rząd "czeka na badania dotyczące zarówno środowiska, jak i wpływu na zdrowie ludzi". "Tylko na tej podstawie podejmiemy decyzję, czy jest to dobry projekt dla Serbii" - podkreślił serbski minister finansów.
Wcześniej tego dnia Związek Organizacji Ekologicznych Serbii (SEOS) zwrócił się w liście otwartym do prezydenta Francji Emmanuela Macrona przed jego wizytą w Belgradzie z prośbą o wsparcie w walce z otwarciem kopalni litu na zachodzie Serbii.

"Jako zwolennicy prawa każdego człowieka do zdrowego środowiska jesteśmy zaniepokojeni faktem, że planowana lokalizacja kopalni to zaludniony teren rolniczy, będący jednocześnie zbiornikiem ważnych źródeł wody pitnej" - podkreślono w piśmie.Prezydent Macron przybędzie w czwartek do Belgradu z dwudniową wizytą, podczas której zaplanowano m.in. podpisanie szeregu umów dwustronnych pomiędzy Serbią i Francją.
Złoża położone na zachodzie Serbii są jednymi z największych w Europie. Ministerstwo górnictwa i energii Serbii szacuje, że kopalnia, której otwarcie zaplanowano na 2028 rok, dostarczy do 2030 roku surowiec potrzebny do produkcji 1,1 mln pojazdów elektrycznych.Z Belgradu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ sp/


























































