Senat USA odrzucił artykuły impeachmentu Trumpa, prezydent zachowa swój urząd

Tak jak oczekiwano, amerykański Senat odrzucił w środę dwa artykuły impeachmentu Donalda Trumpa, w których zarzucano mu nadużycie władzy i utrudnianie pracy Kongresu. Prezydent został uniewinniony i zachowa swój urząd.

(fot. Oliver Contreras / Forum)

Demokratom zabrakło 19 głosów, by odsunąć Trumpa od władzy. Jedynie 48 senatorów uznało, że prezydent jest winny nadużycia władzy. O jeden mniej zagłosował za usunięciem Trumpa z urzędu z powodu utrudniania przez niego pracy Kongresu.

Tym samym Trump został uniewinniony i zachowa swój urząd. Taki obrót spraw był spodziewany ze względu na przewagę Republikanów w Senacie. Zgodnie z amerykańskim prawem do odsunięcia prezydenta od władzy potrzeba w tej izbie dwóch trzecich głosów (67 senatorów).

Środowe głosowania przebiegły niemal idealnie wzdłuż partyjnych podziałów. Z bloku Republikanów wyłamał się jedynie senator Mitt Romney, który uznał, że Trump jest winny nadużycia władzy. O swojej decyzji były kandydat Republikanów na prezydenta poinformował na kilka godzin przed głosowaniami.

Romney, senator ze stanu Utah, który startował w wyborach prezydenckich w 2012 roku był od dawna bardzo krytyczny wobec Trumpa. Spodziewając się retorsji ze strony swej partii, która zwarła szeregi, by bronić prezydenta podczas procedury impeachmentu senator powiedział w środę telewizji Fox News, że "zniesie konsekwencje". Senator opowiedział się jednak za uniewinnieniem Trumpa podczas głosowania nad drugim artykułem impeachmentu, zarzucającym mu utrudnianie pracy Kongresu.

Nancy Pelosi ostro skrytykowała republikańskich senatorów za brak szacunku dla prawa i porządku konstytucyjnego. "Nadal istnieje niebezpieczeństwo, że prezydent może manipulować wyborami" - stwierdziła czołowa polityk Partii Demokratycznej.

Jej zdaniem uniewinnienie Trumpa nie ma żadnej wartości, ponieważ kontrolowany przez Republikanów Senat nie pozwolił na przeprowadzenie uczciwego procesu, m.in. nie dopuszczając do przesłuchania kolejnych świadków.

Media odnotowują, że Demokratom nie udało się przeciągnąć na swoją stronę innych uznawanych za umiarkowanych parlamentarzystów Republikanów.

W pierwszych komentarzach "New York Times" ocenia, że rezultat głosowania to "doniosłe zwycięstwo Trumpa po pięciu miesiącach głośnego skandalu z Ukrainą". Portal The Hill na gorąco pisze o "kończącej się sadze".Demokraci nie dają jednak za wygraną. Nie wykluczają wezwania do zeznań pod rygorem odpowiedzialności karnej (subpoena) byłego doradcy Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona, co mogą przegłosować w Izbie Reprezentantów, w której mają przewagę.

Po środowym głosowaniu w Senacie Trump oznajmił, że wygłosi oświadczenie w sprawie odrzucenia artykułów jego impeachmentu w czwartek o godz. 12 czasu lokalnego (16 czasu polskiego), skomentuje też zarzuty, jakie postawiła mu Izba Reprezentantów.

Wokół impeachmentu prezydenta Donalda Trumpa (chronologia)

Skarga sygnalisty rozpoczęła cały łańcuch wydarzeń, które doprowadziły do tego, że Izba Reprezentantów po raz trzeci w historii USA postawiła prezydenta w stan oskarżenia, a Senat następnie uniewinnił. W centrum debaty nad impeachmentem Donalda Trumpa znajdowała się afera ukraińska.

17.07.2019 - Izba Reprezentantów odrzuciła rezolucję Demokraty Ala Greena, wzywającą do rozpoczęcia procedury impeachmentu wobec Trumpa. Wniosek trafił pod głosowanie po atakach prezydenta na grupę kongresmenek z Partii Demokratycznej, które przez Demokratów zostały uznane za rasistowskie, ksenofobiczne i niewłaściwe.

Green próbował już wcześniej, w 2017 i 2018 roku, uruchomić procedurę impeachmentu wobec Trumpa, ale bez powodzenia, gdyż wówczas Republikanie mieli większość w Izbie Reprezentantów. Zmieniło się to po wyborach środka kadencji z listopada 2018 roku.

25.07.2019 - Rozmowa telefoniczna Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim, który w maju został prezydentem Ukrainy. Odbyła się ona po zamrożeniu amerykańskiej pomocy wojskowej dla Kijowa o wartości blisko 400 mln dol.; odblokowano ją 11 września.

13.09.2019 - Szef komisji wywiadu Izby Reprezentantów, Demokrata Adam Schiff informuje o doniesieniach sygnalisty, prawdopodobnie pracownika wywiadu, który ostrzegł, że Trump, rozmawiając z Zełenskim, zabiegał o ingerencję obcego państwa w wybory w USA, a Biały Dom starał się ukryć zapis tej rozmowy.

24.09.2019 - Przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi zapowiedziała śledztwo dotyczące ewentualnego impeachmentu Trumpa w związku z podejrzeniem, że wywierał naciski na Kijów, by pozyskać informacje, mogące zaszkodzić jego politycznemu rywalowi - byłemu wiceprezydentowi USA Joe Bidenowi.

Syn Joe Bidena, Hunter, w okresie, kiedy jego ojciec był wiceprezydentem i odpowiadał za kształtowanie polityki Waszyngtonu wobec Ukrainy, zasiadał w zarządzie ukraińskiego holdingu gazowniczego Burisma.

25.09.2019 - Biały Dom udostępnił zapis lipcowej rozmowy Trumpa z Zełenskim, podczas której przywódca USA prosił ukraińskiego prezydenta, by zajął się śledztwem dotyczącym Huntera Bidena.

"Dużo się mówi o tym, że Biden wstrzymał śledztwo (w sprawie swojego syna) i bardzo dużo ludzi chce się dowiedzieć o tym więcej, więc byłoby świetnie, gdybyście mogli zrobić, co tylko możecie, z prokuratorem generalnym" - powiedział Trump podczas rozmowy 25 lipca.

Amerykański prezydent prosił również swojego ukraińskiego odpowiednika, by współpracował w tej sprawie z jego osobistym prawnikiem Rudym Giulianim i amerykańskim prokuratorem generalnym Williamem Barrem.

Biały Dom podkreślił, że ten 5-stronicowy zapis około 30-minutowej rozmowy nie jest dosłowny, a oparty na notatkach i pamięci urzędników.

26.09.2019 - Udostępniono zredagowany raport sygnalisty. W piśmie datowanym na 12 sierpnia napisano m.in.: "W ramach moich służbowych obowiązków zostałem poinformowany przez wielu członków amerykańskiego rządu, że prezydent wykorzystywał swoją funkcję, aby domagać się ingerencji obcego kraju w wybory w 2020 roku w Stanach Zjednoczonych".

10.10.2019 - Zełenski oświadczył, że Trump nie próbował go szantażować zarówno w czasie lipcowej rozmowy telefonicznej, jak i podczas ich spotkania we wrześniu w Nowym Jorku.

11.10.2019 - Była ambasador USA na Ukrainie Marie Yovanovitch zeznała przed komisjami Izby Reprezentantów, że Trump wywierał presję na Departament Stanu, aby odwołał ją ze stanowiska w Kijowie. Yovanovitch opuściła placówkę na Ukrainie w maju.

23.10.2019 - Zeznając w Kongresie charge d’affaires USA w Kijowie William Taylor oświadczył, że Trump uzależnił pomoc wojskową dla Ukrainy od wszczęcia przez Kijów śledztw w sprawie Huntera Bidena i rzekomego wpływu Ukrainy na proces wyborczy w USA w 2016 roku.

29.10.2019 - Ekspert Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA (NSC) Alexander Vindman zeznał, że zgłaszał swoje obawy po rozmowie telefonicznej Trumpa z prezydentem Ukrainy. Polityka Białego Domu wobec Kijowa podważała jego zdaniem bezpieczeństwo narodowe USA.

30.10.2019 - Zastępca sekretarza stanu USA John Sullivan oznajmił w Kongresie, że nie wie o żadnych próbach nacisku na Kijów w sprawie wszczęcia śledztwa dotyczącego Huntera Bidena. Podkreślił, że prezydent USA "zaprzeczył, że było jakiekolwiek quid pro quo (coś za coś)".

13.11.2019 - Komisje Izby Reprezentantów, zdominowanej przez Demokratów, rozpoczęły publiczne przesłuchania w ramach dochodzenia w sprawie afery ukraińskiej i ewentualnego impeachmentu Trumpa. Republikanie nazwali przesłuchania "telewizyjnym spektaklem teatralnym".

20.11.2019 - Ambasador USA przy Unii Europejskiej Gordon Sondland powiedział podczas przesłuchania przed komisją wywiadu Izby Reprezentantów, że "wszyscy wiedzieli o naciskach na Ukrainę" w sprawie śledztwa dotyczącego Joe Bidena i jego syna.

03.12.2019 - Trump nadużył urzędu prezydenta dla swej korzyści, zabiegając o zagraniczną pomoc w wyborach prezydenckich w 2020 roku - stwierdzono w raporcie komisji wywiadu Izby Reprezentantów.

10.12.2019 - Nadużycie władzy oraz utrudnianie pracy Kongresu USA - to dwa artykuły impeachmentu Trumpa, które ogłosili szefowie komisji Izby Reprezentantów.

13.12.2019 - Komisja sprawiedliwości Izby Reprezentantów USA przegłosowała dwa artykuły impeachmentu Trumpa. Prezydent deklarował, że nie zrobił niczego złego.

19.12.2019 - Po wielogodzinnej debacie po raz trzeci w historii USA Izba Reprezentantów przegłosowała artykuły impeachmentu prezydenta Stanów Zjednoczonych. Tym samym Donald Trump został postawiony w stan oskarżenia, o losach jego prezydentury decydować miał Senat.

15.01.2020 - Po negocjacjach dotyczących warunków procesu parlamentarnego Trumpa, w tym wzywania świadków, Izba Reprezentantów USA przekazała dwa artykuły impeachmentu prezydenta do Senatu.

Siedmiu tzw. menedżerów procesu parlamentarnego, pełniących rolę prokuratorów, w swego rodzaju procesji, dostarczyło akt oskarżania do izby wyższej Kongresu USA. Formalne oznaczało to rozpoczęcie senackiego procesu ws. ewentualnego usunięcia prezydenta z urzędu.

21.01.2020 - W Senacie rozpoczęła się zasadnicza część parlamentarnego procesu Trumpa.

26.01.2020 - Amerykańską sceną polityczną wstrząsnęły doniesienia "New York Timesa", który dotarł do treści nieopublikowanej jeszcze książki Johna Boltona, byłego doradcy prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego.

Według "NYT" Bolton, który przestał pracować w Biały Domu we wrześniu 2019 roku napisał, że Trump powiedział mu w sierpniu, że zamierza wstrzymywać amerykańską pomoc wojskową dla Ukrainy, dopóki władze w Kijowie nie ogłoszą śledztwa dotyczącego Burismy.

Trump zaprzeczył, by powiedział o tym Boltonowi.

Bolton, uznawany przez Demokratów od początku za kluczowego świadka, odmówił wcześniej zeznań w Izbie Reprezentantów. Na początku stycznia nie wykluczył jednak złożenia ich w Senacie. Demokraci wzywali izbę, by w ramach procesu przesłuchała byłego doradcę Trumpa.

31.01.2020 - Kontrolowany przez Republikanów Senat USA zagłosował przeciwko wzywaniu świadków w procesie Trumpa. Był to ważny krok w kierunku szybkiego uniewinnienia przywódcy USA przez izbę wyższą parlamentu.

Przeciwko wezwaniu świadków i przedstawieniu nowych dokumentów w procesie głosowało 51 senatorów. Za głosowało 49, w tym dwóch Republikanów - Susan Collins oraz Mitt Romney.

05.02.2020 - Zgodnie z oczekiwaniami kontrolowany przez Republikanów Senat uznał w środę, że prezydent Donald Trump nie jest winien nadużycia władzy oraz utrudniania pracy Kongresu i w związku z tym nie należy usuwać go z urzędu.

Trump trzecim przywódcą USA, o którego dalszej prezydenturze decydował Senat

Prezydent Donald Trump jest trzecim prezydentem w dziejach USA, o którego dalszym pozostaniu na stanowisku zadecydowała izba wyższa parlamentu.

 Pierwszym prezydentem oskarżonym przez Kongres o wykroczenia uzasadniające odsunięcie od władzy był Andrew Johnson w XIX wieku.

Johnson został prezydentem nie w wyniku wyborów, lecz jako wiceprezydent USA przejął urząd po zamordowanym 15 kwietnia 1865 roku prezydencie Abrahamie Lincolnie. Prezydenturę Johnsona zdominował spór w kraju o kierunek amerykańskiej polityki po wojnie secesyjnej.

Dominujący wówczas w Kongresie Republikanie uważali Johnsona, Demokratę z południowego stanu Tennessee, za "zbyt miękkiego" wobec pokonanego Południa. W maju 1865 roku ogłosił on amnestię dla prawie wszystkich konfederatów, ale pod warunkiem, że uznają 13. poprawkę do konstytucji o zniesieniu niewolnictwa. Południowe stany, które ratyfikowały poprawkę, uchwaliły jednocześnie ustawy wymierzone w Afroamerykanów.

Kongres zarządził wówczas ponowną wojskową okupację Południa. W odpowiedzi Johnson odwołał ministra wojny Edwina M. Stantona, bez pytania o zgodę Kongresu, choć uzyskanie aprobaty parlamentu nakazywała mu uchwalona wcześniej przez federalną legislaturę ustawa. Izba Reprezentantów uchwaliła więc głosami Republikanów jedenaście artykułów impeachmentu przeciw prezydentowi.

Proces Johnsona w Senacie rozpoczął się w lutym 1868 roku i trwał siedem tygodni. Publiczności rozdawano bilety na galerię. Wrogowie Johnsona z radykalnej frakcji Republikanów nazywali go "zdrajcą" i "brudnym gadem". Znany z porywczego temperamentu prezydent odwzajemniał im się podobną retoryką.

Jeszcze na dzień przed głosowaniem w sprawie prezydentury Johnsona prasa przepowiadała, że jego odejście jest przesądzone. Mimo to został uniewinniony, o czym zadecydował jeden głos, oddany przez senatora Edmunda Rossa, Republikanina z Kansas. Za wyłamanie się z partyjnych szeregów senator zapłacił karierą - nigdy nie został ponownie wybrany. Prasa nazwała go "Ross the Beast" - Ross bestia.

W 1974 roku komisja sprawiedliwości Izby Reprezentantów uchwaliła dwa artykuły impeachmentu przeciw prezydentowi Richardowi Nixonowi w związku z aferą Watergate. Zanim jednak Izba rozpoczęła nad nimi debatę, szef państwa sam zrezygnował ze stanowiska. Nixon jest jedynym prezydentem w historii Stanów Zjednoczonych, który złożył rezygnację z urzędu.

25 lat później Senat uniewinnił prezydenta Billa Clintona. Izba wyższa amerykańskiego Kongresu uznała, że nie jest on winien krzywoprzysięstwa i utrudniania śledztwa i w związku z tym nie należy usuwać go z urzędu.

W styczniu 1998 roku dziennik "Washington Post" opublikował wiadomość, że w latach 1995-1997 prezydent Clinton miał w Białym Domu romans ze stażystką Monicą Lewinsky. Sprawę zaczął badać specjalny prokurator Kenneth Starr, ponieważ zachodziło podejrzenie, że w składanych pod przysięgą zeznaniach w sprawie pozwu byłej pracownicy rządu stanowego Pauli Jones przeciwko Clintonowi o molestowanie seksualne, w okresie, gdy Clinton był gubernatorem stanu Arkansas, prezydent skłamał, nie przyznając się do romansu z Lewinsky.

W wystąpieniu transmitowanym przez telewizję Clinton oświadczył: "Nigdy nie miałem stosunków seksualnych z tą kobietą, panną Lewinsky. Nigdy też nie nakłaniałem nikogo do kłamstwa".

Pod groźbą wezwania sądowego Clinton zgodził się na dobrowolne zeznania na temat romansu ze stażystką. Po ich zakończeniu, również w transmitowanym przez telewizję wystąpieniu, prezydent przyznał, że "miał niewłaściwe stosunki" z Lewinsky i że "wprowadził w błąd" społeczeństwo i swoją rodzinę. Twierdził jednak, że "z prawnego punktu widzenia" nie popełnił krzywoprzysięstwa.

W listopadzie 1998 roku komisja sprawiedliwości Izby Reprezentantów rozpoczęła przesłuchania w sprawie Monicagate. W kolejnym miesiącu uchwaliła cztery artykuły impeachmentu, w tym krzywoprzysięstwo.

19 grudnia 1998 roku Izba Reprezentantów zatwierdziła dwa artykuły impeachmentu Clintona: kłamstwo pod przysięgą i utrudnianie śledztwa. W styczniu 1999 roku ruszył proces parlamentarny prezydenta w Senacie. Clinton utrzymywał w nim, że zarzuty nie stanowią ciężkich przestępstw ani wykroczeń, więc nie powinny być podstawą impeachmentu. Po przesłuchaniach świadków Senat uniewinnił prezydenta.

Złożenie kwiatów od prezydenta Clintona na grobie prezydenta Johnsona w Greeneville w stanie Tennessee w 190. rocznicę jego urodzin stało się medialną sensacją dnia. Miało to miejsce 29 grudnia 1998 roku - w 10 dni po postawieniu Clintona w stan oskarżenia przez Izbę Reprezentantów USA.

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski

mobr/ fit/ sp/ kar/ arch/

Źródło: PAP
Ludzie:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 1 ajwaj

Przedruk z bankier.pl :)
Dawno bylo
ALE placa 48 bet, kto zobstawial ten ma

! Odpowiedz
2 3 open_mind

Queen – Bohemian Rhapsody (Donald Trump Cover)
https://www.youtube.com/watch?v=i05gKtHWjGY&list=RDi05gKtHWjGY&start_radio=1

! Odpowiedz
4 10 talmud

soap opera dla gimbazy......LOL

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,7% II 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% II 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 330,48 zł II 2020
Produkcja przemysłowa rdr 4,9% II 2020

Znajdź profil