REKLAMA

Semestr w godzinę? Rektor po tekście „Newsweeka”: Działamy zgodnie z prawem

2026-02-23 20:01
publikacja
2026-02-23 20:01
Dodaj Bankier.pl w Google

Możliwość zaliczenia semestru w godzinę była spowodowana usterką. Uczelnia działa zgodnie z prawem, jej słuchacze muszą spełnić wszystkie wymagania, a rekrutacja jest prowadzona - przekazał PAP rektor WSKZ we Wrocławiu. To reakcja na artykuł „Newsweeka”. Według resortu nauki sprawa potwierdza potrzebę zmiany przepisów.

Semestr w godzinę? Rektor po tekście „Newsweeka”: Działamy zgodnie z prawem
Semestr w godzinę? Rektor po tekście „Newsweeka”: Działamy zgodnie z prawem
fot. Maciej Jarzebinski / / FORUM

Dziennikarze tygodnika, bazując na niepokojących sygnałach „z różnych stron”, postanowili sprawdzić, jak przebiegają studia podyplomowe w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu.

„Na studia zapisał się Michał, wybrał podyplomowy kierunek zarządzanie kapitałem ludzkim. Formalności zajęły kilka minut: opłacił czesne (430 zł) i wniósł jednorazową opłatę wpisową (499 zł). Wybrał droższą opcję, bo chciał dołączyć do grupy, która zaczęła naukę cztery miesiące wcześniej. A potem dostał już dostęp do panelu studenta, gdzie czekały na niego materiały dydaktyczne. Wydawało się, że będzie musiał odsłuchać nagrane wykłady albo przejrzeć kolejne strony prezentacji, ale wystarczyło odhaczyć je w systemie i można było przystąpić do rozwiązywania testów cząstkowych” - opisano.

Rektor Wyższej Szkoły Kształcenia Zawodowego z siedzibą we Wrocławiu dr Henryk Fedewicz w odpowiedzi pytania PAP odniósł się do tych zarzutów. Zapewnił, że jego uczelnia posiada „jeden z najbardziej zaawansowanych systemów informatycznych na rynku”, ale „żaden system nie jest całkowicie odporny na incydenty techniczne ani próby nieuprawnionych działań”.

„W analizowanym przypadku, opisanym w artykule, po aktualizacji systemu wystąpiła usterka techniczna dotycząca konta słuchacza (…) platforma umożliwiała przejście przez część materiałów dydaktycznych bez wymaganego nakładu czasu przewidzianego na realizację tych treści” - przekazał PAP dr Fedewicz.

Wakacje na giełdzie

Zapewnił przy tym, że usterka została usunięta, a obecnie platforma działa prawidłowo. Przekazał również, że wdrożono mechanizmy kontrolne i zabezpieczające, które mają ograniczyć ryzyko takich incydentów w przyszłości.

Uczelnia zapewniła też, że incydentalne zdarzenia o charakterze technicznym nie wpływają na możliwość skrócenia czasu studiów.

„Newsweek” napisał również, że zdawanie testów cząstkowych odbywało bez stresu, „bo okazało się, że można podchodzić do nich wiele razy, aż do zaliczenia”. Opisano schemat działania takich testów i wskazano, że po rozwiązaniu ostatniego z nich słuchacz „otrzymał od systemu gratulacje i przypomnienie, że ma dostarczyć dyplom ukończenia studiów licencjackich. Wcześniej tego nie zrobił, a mimo to właśnie dotarł do półmetka studiów podyplomowych w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu. Zajęło mu to dokładnie godzinę” - podkreślono.

Do tych zarzutów również odniosły się władze uczelni, które podkreśliły, że testy cząstkowe służą bieżącej weryfikacji postępów i poziomu opanowania materiału przez słuchaczy studiów podyplomowych.

„Należy podkreślić, że nie stanowią one formy sprawdzania wiedzy wprost wymaganej ani narzuconej przez obowiązujące przepisy prawa” - napisał rektor WSKZ i dodał, że uczelnia wprowadziła je z własnej inicjatywy i są korzystnym rozwiązaniem, bo pozwalają słuchaczom na monitorowanie własnych postępów.

W odpowiedzi na pytania PAP władze uczelni zapewniły, że prowadzą postępowanie rekrutacyjne oraz wymagają przedłożenia przez kandydatów na studia prawnie wymaganych dokumentów.

Podkreślono przy tym, że zgodnie z przepisami studia podyplomowe trwają nie krócej niż dwa semestry, a ich programy są zgodne z zapisami ustawy o szkolnictwie wyższym. Natomiast słuchacz jest zobowiązany do spełnienia wszystkich wymagań przewidzianych programem danego zakresu studiów i osiągnięcia efektów w nim przewidzianych. Jeśli tego nie zrobi, nie otrzyma świadectwa.

W przypadku opisanych przez gazetę studiów, które dotyczyły zarządzania kapitałem ludzkim, rektor zapewnił, że są realizowane z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość w zakresie i wymiarze zgodnym z prawem. Stwierdził, też, że aktualne brzmienie przepisów umożliwia ich realizację w całości na odległość i jest to praktykowane tak w Polsce, jak i na świecie.

Dodano również, że przepisy nie wprowadzają zakazu realizacji przez słuchacza dwóch lub więcej zakresów studiów podyplomowych równolegle.

Z artykułu „Newsweeka” wynika, że uczelnię sprawdzili kontrolerzy z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Oceniono, że raport okazał się „druzgocący dla WSKZ”. „Wynikało z niego m.in., że uczelnia oferowała kierunki, których nie miała prawa prowadzić, a kandydatów wprowadzała w błąd niepełną lub mylącą ofertą edukacyjną. Brakowało dowodów na to, że zajęcia stacjonarne naprawdę się odbywały, bo harmonogramy zjazdów nie zgadzały się z fakturami za wynajem sal. Dokumentacja, która powinna pokazywać przebieg studiów, była niekompletna lub zawierała sprzeczne dane” - ujawniono.

Informację o wynikach kontroli potwierdziło Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w przekazanym PAP w poniedziałek stanowisku.

Jak podano, w sierpniu 2024 r. wszczęto kompleksową kontrolę działań uczelni w granicach kompetencji wyznaczonych resortowi nauki ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (PSWN). „Kontrola w uczelni zakończyła się wystąpieniem pokontrolnym z 25 czerwca 2025 r. (...) wykazując na szereg nieprawidłowości. Działalność WSKZ we Wrocławiu w zakresie przeprowadzonej kontroli została oceniona jednoznacznie negatywnie. Uczelni wskazano dziesięć precyzyjnych zaleceń pokontrolnych, a ich realizacja jest na bieżąco monitorowana przez Ministerstwo. Aktualnie, 8 z 10 zaleceń uznano za zrealizowane, natomiast pozostałe dwa – z uwagi na ich charakter - są w trakcie realizacji” - czytamy.

Resort podkreślił, że każdy sygnał od studentów – w tym dotyczący praktyk stosowanych przez uczelnię, zasad rekrutacji czy komunikacji – był włączany do nadzoru i wykorzystywany przy planowaniu kontroli oraz ocenie ryzyka, a minister wzywał uczelnię do składania wyjaśnień, żądając okazania właściwych dokumentów i stanowisk zgodnie z art. 427 prawa o szkolnictwie wyższym.

Według ministerstwa doświadczenia z tej sprawy „potwierdzają potrzebę zmiany przepisów dotyczących studiów podyplomowych, w szczególności w obszarach jakości kształcenia i prowadzenia kształcenia z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość”.(PAP)

kak/ bar/ ktl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
podatnik-
Przypomnę gdzie rzecz się dzieje! ano w bajzlu jakim PRL bis jest w dniu 25.02.2026, zadłużony na ponad 7(siedem) bilionów(naszych bilionów) PLN czyli jest bankrutem? Jak wiemy stworzyły go elity(alias opozycja) ,które na solidaryzmie zwyczajnych ludzi (nie mylić z Solidarnością czyli nazwą Zw.Zaw.) '80 roku dostała się do żłoba.Przypomnę gdzie rzecz się dzieje! ano w bajzlu jakim PRL bis jest w dniu 25.02.2026, zadłużony na ponad 7(siedem) bilionów(naszych bilionów) PLN czyli jest bankrutem? Jak wiemy stworzyły go elity(alias opozycja) ,które na solidaryzmie zwyczajnych ludzi (nie mylić z Solidarnością czyli nazwą Zw.Zaw.) '80 roku dostała się do żłoba. To za zgodą GW i jej środowiska trzech kapusi dostało koncesję na TV - nieuczciwi normalni tylko KAPUSIE! A teraz chcą żeby Naród zachowywał się jak obywatele Państwa Izrael ( w dużej części Polki/acy) czyli można było stworzyć demokratyczny Izrael a nie można było demokratycznej POLSKI?. Czegoż to Naród miałby bronić? Majątków różnej maści kombinatorów? I to najważniejsze Polski brak, jest PRL bis gdzie nie ma gospodarki jest kilka montowni, kilka zakładów rzemieślniczych i troszkę kopalin niestety niedochodowych! a wygląda to tak: ani to kraj ani to państwo ten PRL bis, który 25.02.2026 to bardziej kolonia niewolnicza niż kraj, stworzony przy stole zwanym okrągłym i podczas pijackich libacji w Magdalence pod polityczną mafię, kolesiów, przekrętów, złodziejstwa i niespotykaną arogancję władzy! Bardziej miejsce dla kombinatorów, gdzie zwykły człowiek jest niczym, a przestępców się chroni. Zwykły człowiek nie odczuwa że to "jego kraj", gdzie miliony młodych, zdolnych, wykształconych, kreatywnych ludzi wyjechało za przysłowiowym chlebem? Gdzie przyzwoity człowiek nie ma szans na pracę, bo ją po znajomości dostają kolesie, gdzie na badania czy operację czeka się kilka lat. I na koniec gdzie już w 2009 r. człowiek Prezydenta śp. Lecha Kaczyńskiego Piotr Kownacki jako prezes PKN Orlen zarabiał dziennie 31.000,00 PLN słownie trzydzieści jeden tysięcy złotych a maksymalna emerytura powstańca, który walczył za Warszawę wraz z kombatanckimi dodatkami wynosi 1.500,00 PLN słownie jeden tysiąc pięćset złotych miesięcznie i to wszystko powstało pod czujnym okiem dwóch niezależnych telewizji założonych przez kapusi SB i gdzie podstawowym jest pytanie jak zdobył majątek? Czyli problem polega na tym czy ten Naród ma Ojczyznę? i do tego świętowanie 31 sierpnia jako święta obalenia komunizmu przez funkcjonariusza Tuska zakrawa na chichot historii patrząc na efekty, jakie to obalenie dało Narodowi? Wyborco pamiętaj ten bajzel stworzyli: Jarosław Kaczyński, Donald Tusk, środowisko PSLu udające chłopów, komunista z dziada pradziada Włodzimierz Czarzasty oraz zagadka towarzyska Hołownia z komisarzem politycznym ! Przypominam to są ci sami ludzie co ten BAJZEL stworzyli! Tak więc jedyna metoda to zacząć od nowych fundamentów ale do tego potrzebny jest Maximilien Marie Isidore de Robespierre ze swoimi skutecznymi metodami ! a wybory 04.06.1989 były oszustwem? "Wybory czerwcowe miały kluczowe znaczenie dla upadku reżimu komunistycznego i narodzin III Rzeczypospolitej" a pisanie po 36 latach zakrawa na kretynizm? ani komunizm nie upadł - bo go po prostu nie było ani nie powstała III Rzeczpospolita - powstał bajzel a może bu...l o nazwie PRL bis! i gdzie żadne prawa cywilizowanego świata nie działają, wypadek lotniczy pod Smoleńskiem obalił krzywą Gaussa? jako ,że ofiarami byli sami geniusze! czego Geniusz GAUSS nie przewidział! A ja myślałem, że rzymsko - katolik może jednocześnie tylko w trzech osobach a tu gościu aż w czterech: posła, sekretarza stanu, członka KRS, członka Komisji Weryfikacyjnej a młodzież czeka na posady oj głupia ty ale zawsze można spytać jak do tego doszedł Robert Kropiwnicki, że ma aż 12 mieszkań? I na koniec co w tej sprawie zrobił minister Waldemar Żurek oraz dlaczego do dzisiaj nie jest wyjaśniona sprawa Elektromisu jak również pochodzenia majątku jego twórcy?
prawnuk
U mojej siostry w szkole 2 lata temu postanowili usadzić ucznia, który nie chodził do szkoły, nic nie robił, generalnie ledwo pisał i czytał w 5 klasie.
po niezdanym komisie kuratorium rozpoczęło jesień sredniowiecza......
sprawdzanie wszystkiego - chyba łącznie z czystością pochwy - do bólu.....
siostra spedziła ok 800
U mojej siostry w szkole 2 lata temu postanowili usadzić ucznia, który nie chodził do szkoły, nic nie robił, generalnie ledwo pisał i czytał w 5 klasie.
po niezdanym komisie kuratorium rozpoczęło jesień sredniowiecza......
sprawdzanie wszystkiego - chyba łącznie z czystością pochwy - do bólu.....
siostra spedziła ok 800 godzin na bezsensownych działaniach administracyjnych.
I od tego czasu - dziecko w 7 klasie nie zna literek - zero problemu - PROMOCJA

Powiązane: Nauka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki