Sejmowa komisja ustawodawcza zarekomendowała w środę stanowisko do Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z którym konstytucyjna była zasada, iż poleceń w trybie ustawy "antycovidowej" nie można było wydawać w związku z przygotowaniem wyborów. Kwestię tę w grudniu do TK skierowali posłowie PiS.


Trybunał Konstytucyjny wyznaczył już termin rozprawy dotyczącej tego wniosku - na 14 lutego, o godz. 11. Przewodniczyć posiedzeniu ma sędzia TK Stanisław Piotrowicz, sprawozdawcą ma być sędzia TK Krystyna Pawłowicz.
Środowe obrady komisji ustawodawczej poświęcone były zaopiniowaniu dla marszałka Sejmu projektu stanowiska Izby na tę rozprawę. Posiedzenie komisji miało burzliwy przebieg.
"Kierujecie ten +pseudowniosek+, do +pseudotrybunału+, który właściwie już nie istnieje. To jest hucpa polityczna, to, co robicie. TK nie istnieje, zdemolowaliście go" - mówiła Magdalena Filiks (KO) do posłów PiS. Jak przypomniała, pracuje już sejmowa komisja śledcza dotycząca organizacji wyborów w trybie korespondencyjnym, której jest członkiem. Z kolei do reprezentowania wnioskodawców przed TK - jak wskazała - upoważniony jest poseł Paweł Jabłoński (PiS), który także jest członkiem tej komisji śledczej.
Przewodniczący komisji ustawodawczej Marek Ast (PiS) odpowiadał Filiks: "to pani uprawia tutaj hucpę i wygłasza tyrady polityczne". "Zawsze były wnioski poselskie do TK, zawsze komisja ustawodawcza rozpatrywała projekty stanowisk Sejmu do tych wniosków" - mówił Ast. Z kolei Wojciech Szarama (PiS) wskazywał, że to od wnioskodawców zależy, kto jest ich przedstawicielem przed TK.

"Nie pomoże wam Trybunał, komisja śledcza skończy swoją pracę i winni zostaną rozliczeni" - odparła posłanka Filiks.
W tle tej sprawy jest decyzja ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego z 16 kwietnia 2020 roku, który polecił Poczcie Polskiej działania w zakresie przeciwdziałania Covid-19, które polegały na podjęciu i realizacji czynności niezbędnych do przygotowania przeprowadzenia wyborów powszechnych na Prezydenta RP w 2020 r. w trybie korespondencyjnym.
Wniosek grupy posłów do TK dotyczy przepisu z ustaw "antycovidowych" z 2020 r., następnie wielokrotnie nowelizowanych. Przepis, do którego odnosi się wniosek głosi, że "Prezes Rady Ministrów, z własnej inicjatywy lub na wniosek wojewody, po poinformowaniu ministra właściwego do spraw gospodarki może, w związku z przeciwdziałaniem Covid-19, wydawać polecenia obowiązujące inne (...) osoby prawne i jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej oraz przedsiębiorców".
"Polecenia są wydawane w drodze decyzji administracyjnej, podlegają one natychmiastowemu wykonaniu z chwilą ich doręczenia lub ogłoszenia oraz nie wymagają uzasadnienia" - dodano w tym przepisie.
We wniosku zakwestionowano rozumienie tego przepisu polegające na tym, że miałby on nie odnosić się "do poleceń wydanych w związku z przygotowaniem wyborów w stanie epidemii".
W ocenie posłów, którzy sformułowali wniosek, w sytuacji globalnej pandemii "ograniczanie zakresu zastosowania tego przepisu, które przekreśla możliwość współpracy zmierzającej do realizacji konstytucyjnego celu - przeprowadzenia wyborów w konstytucyjnym terminie, z pełnym poszanowaniem zasady kadencyjności organów państwa i zabezpieczenia konstytucyjnych praw jednostek, jakimi są prawa wyborcze (bierne i czynne) - z uwzględnieniem wymogów ochrony zdrowia publicznego i minimalizacji ryzyka transmisji wirusa powodującego zagrożenie epidemiczne - jest niezgodne z zasadą współdziałania władz".
Wprawdzie pierwotny przepis, który jest przedmiotem zaskarżenia, formalnie już nie obowiązuje, ale regulacja o analogicznej treści nadal jest w ustawie, choć w innym jej miejscu. Dlatego ten nowy przepis został we wniosku wskazany jako "przedmiot zaskarżenia ewentualnego".
W zaprezentowanym w środę przez przedstawiciela Biura Analiz Sejmowych projekcie stanowiska Sejmu zaproponowano sformułowanie wniosku o umorzenie tej sprawy przez TK w zakresie pierwotnego przepisu, z powodu braku właściwego uzasadnienia. W odniesieniu do nowego przepisu w projekcie stanowiska opowiedziano się za stwierdzeniem konstytucyjności zasady, iż "nie odnosi się on do poleceń wydanych w związku z przygotowaniem wyborów w stanie epidemii".
Stanowisko przeciwne zaprezentował Krzysztof Szczucki (PiS). "Z przywołanych wzorców kontroli wynikał obowiązek podjęcia przez premiera wszystkich możliwych działań w oparciu o przepis ustawy +antycovidowej+, pozwalających na przeprowadzenie wyborów" - mówił.
Ostatecznie zaprezentowany projekt opinii poparło 16 członków komisji ustawodawczej, przeciw było 10, zaś jeden wstrzymał się od głosu.
We wrześniu 2020 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, że decyzja premiera zobowiązująca Pocztę Polską do przygotowania wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym rażąco naruszyła prawo.
Sąd ten uznał, że decyzja premiera Morawieckiego naruszyła m.in. konstytucję, Kodeks wyborczy, ustawę o Radzie Ministrów i Kodeks postępowania administracyjnego. "Ani przepisy konstytucji, ani ustawy o Radzie Ministrów nie przyznają Prezesowi Rady Ministrów żadnych uprawnień w zakresie zmierzającym do organizacji czy przygotowania jakichkolwiek wyborów powszechnych" - uzasadnił WSA.
Wyrok ten pozostaje nieprawomocny. NSA nie rozpoznał jeszcze skargi kasacyjnej. (PAP)
autor: Marcin Jabłoński
mja/ sdd/































































