REKLAMA
PIT 2023

Sąd: Uniwersytet Harvarda faworyzuje podczas rekrutacji krewnych absolwentów

2023-11-25 14:48
publikacja
2023-11-25 14:48

Uniwersytetowi Harvarda grozi kryzys wizerunkowy po przełomowej sprawie sądowej, w której ujawniono, że uczelnia zapewnia krewnym absolwentów przewagę podczas rekrutacji, utrwalając nierówności społeczne w USA - powiadomiła w sobotę stacja BBC.

Sąd: Uniwersytet Harvarda faworyzuje podczas rekrutacji krewnych absolwentów
Sąd: Uniwersytet Harvarda faworyzuje podczas rekrutacji krewnych absolwentów
fot. f11photo / / Shutterstock

Na początku br. na mocy przełomowej decyzji Sądu Najwyższego zlikwidowano tzw. "akcję afirmatywną", sprawiając, że nielegalne stało się przyznawanie pierwszeństwa przy przyjmowaniu na studia niedostatecznie reprezentowanym mniejszościom.

Władze Harvardu uznały, że zmiana utrudni rekrutację zróżnicowanej społeczności studentów. Postępowanie sądowe ujawniło również to, co wielu od dawna podejrzewało - że szkoła preferuje dzieci absolwentów - zaznaczyła BBC.

Przez lata uczelnia znacznie wzmogła wysiłki na rzecz integracji społecznej. W 2023 roku pobierała czesne w wysokości 54 269 dolarów rocznie, ale jest ono bezpłatne dla uczniów, których rodziny zarabiają poniżej 65 tys. dolarów, natomiast rodziny zarabiające do 150 tys. dolarów, płacą nie więcej, niż 10 proc. swoich dochodów rocznie. W ciągu ostatnich czterech dekad szkoła zwiększyła także liczbę uczniów rasy innej niż biała i Latynosów z 17 do ponad 50 proc.

Donyae Jenkins, studentka Harvardu, powiedziała, że po orzeczeniu Sądu Najwyższego "wielu studentów o kolorze skóry innym, niż biały może mieć poczucie, że to miejsce, na które nie zasługują". Studenci, z którymi rozmawiała BBC, ocenili, że decyzja Sądu o porzuceniu akcji afirmatywnej "faworyzuje zamożnych i białych studentów".

W dokumentach sądowych dotyczących sprawy ujawniono, że Harvard przyznaje punkty kandydatom "ALDC" - osobom z tzw. "dziedzictwem": sportowcom, krewnym darczyńców oraz dzieciom wykładowców lub pracowników. Chociaż tylko 5 proc. wniosków pochodzi od studentów "ALDC", stanowią oni około jednej trzeciej przyjętych. Około 70 proc. kandydatów było rasy białej - podkreśliła BBC.

"Jeśli chcemy, aby dzieci ze wszystkich środowisk odczuwały, że mają szansę dostać się na stanowiska kierownicze, potrzebujemy, aby uniwersytety przyjmowały studentów w sposób wspierający większą równość szans" - ocenił John Friedman, profesor Brown University.

Badanie przeprowadzone w 2019 roku przez National Bureau of Economic Research wykazało, że 75 proc. białych studentów, przyjętych na Harvard jako "ALDC", zostałoby odrzuconych, gdyby byli traktowani jak biali studenci bez żadnych powiązań.

Kierownictwo Harvardu stwierdziło, że praktyka uczelni "pomaga cementować silne więzi między uniwersytetem i jego absolwentami", które trwają przez całe życie. Zwrócono też uwagę na "hojne wsparcie", jakiego udzielają uczelni jej absolwenci.

"Chociaż absolwenci wspierają Harvard z wielu powodów, komisja obawia się, że wyeliminowanie jakiegokolwiek uwzględnienia tego, czy rodzic kandydata studiował na Harvardzie, czy w Radcliffe, zmniejszy to istotne poczucie zaangażowania i wsparcia" - zaznaczyła uczelnia.

Harvard jest też obecnie przedmiotem dochodzenia prowadzonego przez resort edukacji Stanów Zjednoczonych. Uczelni zarzucono, że w przeważającej mierze preferowała białych, zamożnych studentów, traktując priorytetowo kandydatów z "dziedzictwem" i dzieci darczyńców. (PAP)

jbw/ szm/

Źródło:PAP
Tematy
Sprawdź kredyt hipoteczny w Citi Handlowy!

Sprawdź kredyt hipoteczny w Citi Handlowy!

Komentarze (16)

dodaj komentarz
rudakl
Ja czegoś nie rozumiem. To prywatny uniwersytet, firma zajmują się kształceniem. Cennik za usługi jest jaki jest. Ja nie rozumiem dlaczego muszą się tłumaczyć z tego jakich klientów obsługują. Oczywiście niedopuszczalne jest odrzucenie lub zaniżenie punktacji rekrutacyjnej ze względu na pochodzenie czy kolor skóry. Rekrutacja powinna Ja czegoś nie rozumiem. To prywatny uniwersytet, firma zajmują się kształceniem. Cennik za usługi jest jaki jest. Ja nie rozumiem dlaczego muszą się tłumaczyć z tego jakich klientów obsługują. Oczywiście niedopuszczalne jest odrzucenie lub zaniżenie punktacji rekrutacyjnej ze względu na pochodzenie czy kolor skóry. Rekrutacja powinna być jawna i publiczna.
pstrzezek
Przecież to jest standard na każdej elitarnej uczelni zwłaszcza na tzw Ivy League. Absolwenci zajmują wysokie stanowiska, przekazują datki na uczelnie, wymagają by ich pociechy też tam się dostały. Cykl się powtarza przez kolejne pokolenie i kolejne
pstrzezek
Dziwi mnie że musieli zrobić sprawę w sądzie by dowieść czegoś co jest wiadome od dziesięcioleci.
od_redakcji odpowiada pstrzezek
Czasem nawet najbardziej oczywiste fakty potrzebują otwarcia przed kurtyną sądową, by nareszcie zobaczyć światło dzienne.
mistrz_erudycji
Krewnych Baphometa
zoomek
Możesz całkiem trafnie to rozkminiać!
inwestor.pl
Na Harvardzie mniejszości etniczne dostają więcej punktów przy rekrutacji za ten sam wynik. Czy to nie jest rasizm?
rudakl
Jest jak najbardziej. Idea szufladkowania samego siebie jako mniejszość etniczna, od samego początku tworzy dysonans i barierę, przez, którą się określają walcząc o to, żeby nie być określanym. Przecież to absurd.
samsza
W 2 RP było to samo, czyli numerus clausus...

https://www.jhi.pl/artykuly/antysemityzm-uniwersytecki-w-dwudziestoleciu-miedzywojennym,3634
podatnik-
Tylko jeżeli by tych zasad nie było to na Harvard'zie studiowali by sami chińczycy. Już szkoła z internatem w Szwajcarii zrezygnowała z reprezentatywności i miała jeden rok samych Rosjan!

Powiązane: Edukacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki