Sprawę prowadzi Prokuratura Okręgowa w Częstochowie. Jak ustaliła, mężczyzna nie przestawił zwrotnicy, w wyniku czego pociąg jadący z Warszawy do Krakowa został skierowany na niewłaściwy tor.
W tej chwili nie można przesłuchać dyżurnego ze względu na jego stan zdrowia - został przewieziony do szpitala psychiatrycznego w Lublińcu na obserwację. - Prokuratorzy zdecydowali o powołanie biegłych w celu oceny stanu zdrowia. Biegli stwierdzili, że obecny stan zdrowia nie pozwala na przeprowadzenie z jego udziałem czynności procesowych - powiedział prok. Tomasz Ozimek z Prokuratory Okręgowej w Częstochowie.
Dyżurny ruchu ze Starzyn to pracownik z kilkunastoletnim stażem, który przyszedł do kieleckiego ZLK półtora roku temu ze śląskiego zakładu. Został zatrzymany już w niedzielę.
/ kws




























































