Polska giełda przespała ostatnią hossę. Najlepszy na to dowód stanowi fakt, że w czwartek po raz pierwszy od 14 lat wartość nominalna amerykańskiego indeksu S&P500 była wyższa, niż wartość polskiego WIG20.
![S&P wyprzedził WIG20. Pierwszy raz od 14 lat [Wykres dnia]](https://galeria.bankier.pl/p/7/5/871d6c12ccd301-945-560-0-305-4700-2819.jpg)
![S&P wyprzedził WIG20. Pierwszy raz od 14 lat [Wykres dnia]](https://galeria.bankier.pl/p/7/5/871d6c12ccd301-945-560-0-305-4700-2819.jpg)
Na zamknięciu czwartkowej sesji wartość S&P500 wynosiła 2089 punktów, podczas gdy WIG20 dzień zakończył na poziomie 2059 punktów. Po raz ostatni amerykański indeks był na koniec dnia notowany nominalnie powyżej polskiego 9 października 2001 roku, a więc w czasie gdy dogorywała bańka internetowa. Od tego momentu aż do dziś lepiej prezentował się WIG20.
Jeszcze kilka lat temu WIG20 miał nad S&P ogromną przewagę. Największa różnica pomiędzy nominalnymi wartościami obu indeksów miała miejsce 23 października 2007 roku. Wówczas wartość S&P wynosiła 1519 punktów, podczas gdy WIG20 3897 punktów. Zachwiał nią kryzys.
Amerykański indeks na bessie lat 2007-2009 nominalnie stracił mniej i zbliżył się na niecałe 600 punktów. Później jednak różnica ponownie rosła, by 16 czerwca 2011 roku wynosić jeszcze 1596 punktów, czyli ponad 75% obecnej wartości obu indeksów. Po korekcie WIG20 wpadł jednak w trend boczny, podczas gdy na światowych giełdach bito rekordy. Od wspomnianego czerwcowego dnia S&P urósł o 57%, WIG20 stracił 30%.
Powyższy wykres uwypukla także inną kwestię. S&P500 jest obecnie notowany 33% powyżej szczytu z 2007 roku. WIG20 nadal nie odrobił strat z bessy i do szczytu z 2007 roku traci jeszcze aż 48%. Pierwsze zdanie artykułu wydaje się więc tym bardziej prawdziwe, na GPW zwyczajnie przespano ostatnią hossę.































































