Rzecznik dyscyplinarny ministra sprawiedliwości, sędzia Cezariusz Baćkowski przedstawił zarzuty dyscyplinarne 18 sędziom Krajowej Rady Sądownictwa poprzedniej i obecnej kadencji. Zarzuty te dotyczą uchybienia przez nich „godności urzędu oraz oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa”.


O decyzji Baćkowskiego, który jest sędzią Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, a rzecznikiem dyscyplinarnym „ad hoc” ministra sprawiedliwości Adama Bodnara od lipca ub.r., poinformowało w piątek Ministerstwo Sprawiedliwości. Podstawą prawną tej decyzji są przepisy Prawa o ustroju sądów powszechnych oraz kodeksu postępowania karnego.
Wśród sędziów, którzy mają być objęci postępowaniami dyscyplinarnymi w związku z ich wieloletnim udziałem w pracach KRS, która - jak uznano - godziła w niezależność sądów i niezawisłość sędziów, są obecna przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka, a także wiceszefowie tej instytucji Rafał Puchalski i Stanisław Zdun.
Postępowania dyscyplinarne mają też obejmować obecnych członków KRS, sędziów Irenę Bochniak, Katarzynę Chmurę, Dariusza Drajewicza, Grzegorza Furmankiewicza, Marka Jaskulskiego, Joannę Kołodziej-Michałowicz, Ewę Łąpińską, Zbigniewa Łupinę, Krystynę Morawę-Fryźlewicz, Macieja Nawackiego i Pawła Styrnę. Ponadto postępowaniami mają być objęci byli sędziowscy członkowie KRS: Jarosław Dudzicz, Jędrzej Kondek, Leszek Mazur (b. szef KRS) oraz Maciej Mitera.
Według rzecznika dyscyplinarnego „ad hoc” Krajowa Rada Sądownictwa, ukształtowana ustawą z grudnia 2017 r., nie gwarantowała niezależności od władz ustawodawczej i wykonawczej, legitymizowała wadliwy proces nominacyjny sędziów, czym naruszała konstytucyjne i międzynarodowe gwarancje prawa do niezawisłego i bezstronnego sądu, wspierała polityczną reorganizację wymiaru sprawiedliwości godzącą w trójpodział władz, a także nie broniła prześladowanych sędziów, którzy stawali w obronie praworządności.

Postępowanie dyscyplinarne zostało wszczęte na skutek zawiadomienia złożonego 18 marca 2024 r. przez Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”.
Przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka oceniła na platformie X, że jest to stawianie zarzutów za działanie na podstawie i w granicach prawa, co jest zgodne z art. 7 konstytucji. „W imię zadowolenia członków Iustitia nawołujących do przemocy w życiu publicznym i uważających, że: +demokracja w Polsce jest młodsza niż w takich krajach jak Niemcy+” - dodała szefowa KRS, pytając też, czy w tej sprawie zareaguje pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska i prezydent Andrzej Duda.
Ministerstwo Sprawiedliwości oceniło dodatkowo, że w toku postępowania wyjaśniającego zebrano obszerny materiał dowodowy. „W tym zeznania świadków oraz dokumenty przekazane przez Kancelarię Marszałka Sejmu, dotyczące trybu wyboru sędziowskich członków KRS. Do akt dołączono również informacje uzyskane z Ministerstwa Sprawiedliwości na temat sędziów – członków Rady zatrudnionych w tym resorcie” - poinformował resort. Wskazał też, że ustalenia w tej sprawie wiążą się z orzeczeniami TK, SN, NSA, sądów powszechnych oraz trybunałów międzynarodowych, które konsekwentnie kwestionowały niezależność KRS i wskazywały na skutki tego stanu dla prawa do rzetelnego procesu.
„Zgromadzony materiał został uznany za wystarczający do przyjęcia, że zachowanie objętych postępowaniem sędziów wyczerpuje znamiona deliktu dyscyplinarnego, o którym mowa w art. 107 par. 1 pkt 1 i 5 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych” - podsumował resort. (PAP)
nno/ sdd/



























































