Rzecznik MŚP: 1000+ powinno być dla wszystkich Polaków płacących podatki

2020-05-27 07:05
publikacja
2020-05-27 07:05

Tzw. bon turystyczny, nawet jeżeli będzie miał niższą wartość od obecnie deklarowanej, powinni otrzymać wszyscy Polacy płacący podatki - mówi środowej "Rzeczpospolitej" Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.

/ fot. Kaboompics .com / Pexels

Abramowicz ocenia w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że "z drobnymi wyjątkami" nie ma branż, których nie dotyka epidemia koronawirusa. "Najbardziej poszkodowane są te, które zostały zamknięte w połowie marca rozporządzeniem premiera i one najdłużej będą wracać do normalnego funkcjonowania. Dlatego ważne jest, aby jak najszybciej odblokowywać kolejne branże. W tej chwili działamy na rzecz tego, by wytyczne Głównego Inspektoratu Sanitarnego były do zaakceptowania dla kin i teatrów, siłowni, basenów i saun, solariów, salonów tatuażu czy szeroko pojętej działalności weselnej" - podkreśla rzecznik MŚP. Dodaje, że optymalną datą odmrożenia dla tych branż byłby 1 czerwca.

Zdaniem Abramowicza branżą, która może ten rok całkowicie spisać na straty, jest branża turystyczna - w tej części, która dotyczy podróży zagranicznych. "Wiele biur turystycznych może już powrotu prosperity nie doczekać, zwłaszcza że coraz więcej ludzi unika pośredników w planowaniu wakacji i rezerwuje sobie transport i noclegi na własną rękę" - mówi rzecznik MŚP.

Jak podkreśla, turystyka też prawdopodobnie bardzo poważnie się zmieni. "Jest to zapewne jakaś szansa dla krajowych usługodawców z tej branży. Głównym klientem w polskich górach czy nad Bałtykiem w dalszym ciągu są nasi rodacy, więc przy braku zagranicznej konkurencji istnieje szansa na to, że branża na brak pracy narzekać nie będzie" - uważa Abramowicz.

Przypomina jednocześnie, że rząd chce wesprzeć tę branżę tzw. bonem turystycznym. "Uważamy, że taki bon, nawet jeżeli będzie miał niższą wartość od obecnie deklarowanej, powinni otrzymać wszyscy Polacy płacący podatki" - mówi rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.

Według Abramowicza po okresie pandemii trzeba będzie wrócić do propozycji zmian mających ułatwić i odbiurokratyzować działalność gospodarczą w Polsce. "Teraz nie ma już wyjścia – bez takich działań powrót na ścieżkę szybkiego rozwoju będzie utrudniony" - przekonuje rzecznik MŚP.

mkr/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (60)

dodaj komentarz
chudyjakszkapa
ale po co mi dawać z moich podatków 1000 zł, jak będzie mnie to kosztowało ze 2000 zł? :-) przecież zanim moje podatki wrócą w formie "darowizny" czy jak kto woli łapówki poliyycznej, to po drodze jest banda złodziei pantwowych. To ja proponuję nie "dawać" mi tego 1000 zł tylko nie zabierać tych ale po co mi dawać z moich podatków 1000 zł, jak będzie mnie to kosztowało ze 2000 zł? :-) przecież zanim moje podatki wrócą w formie "darowizny" czy jak kto woli łapówki poliyycznej, to po drodze jest banda złodziei pantwowych. To ja proponuję nie "dawać" mi tego 1000 zł tylko nie zabierać tych 2000zł obniżając podatkek dochodowy o 3% ... i wilk wtedy się nie utuczy a owca będzie cała :D
tomkooo
ty to sobie mozezs proponowac :)
rzad i tak rozda twoje pieniadze i nic im nie zrobisz :)
antybolszewik
Najgorzej, że te akcje są z oprocentowanego długu Polski. Pewnie wiecie dlaczego dług do PKB w Rosji to tylko 14,6% a jej propaganda zachęca w krajach ościennych do głosowania na partie socjalno-zadłużeniowe. Upadłe kraje jak Mołdawia czy Ukraina łatwo się podbija.
konik_garbusek
Rząd mogłby łątwo dać zgodę na -1000 odliczane od podatku lub podstawy, ALE to nie byłoby medialnie wielkie bum ani widoczne dla przecietnego Kowalskiego. Dlatego zamiast tego, najpierw sie zabierze 1300 w podatkach, a potem niektórym da 1000 zł, granty, dotacje, zapomogi, wsparcie etc. I szafa gra.
franekxy
Tu chodzi o dotowanie turystyki, odliczenie od podatku nie do końca tak zadziała, rozumiem że masz na myśli "ulgę na wczasy"?
biniu
To ja proponuję +1000 plus do kwoty wolnej od podatku. Skoro już trzeba ten chory system podatkowy utrzymywać.

Kontrola podatku dochodowego zajmuje w US 80% czasu urzędników. Należy zlikwidować dochodowy i 80% pracowników US - pójdą zbierać truskawki. Będą tańsze truskawki, a lud pracujący będzie mógł ich
To ja proponuję +1000 plus do kwoty wolnej od podatku. Skoro już trzeba ten chory system podatkowy utrzymywać.

Kontrola podatku dochodowego zajmuje w US 80% czasu urzędników. Należy zlikwidować dochodowy i 80% pracowników US - pójdą zbierać truskawki. Będą tańsze truskawki, a lud pracujący będzie mógł ich więcej kupić.
sammler
Ten bon spowoduje jedynie, że ceny wzrosną. I nieproporcjonalną część tego wzrostu będą musieli zaakceptować ci, którzy bonu nie dostaną. My już naprawdę przerabialiśmy centralne planowanie. Ja rozumiem, że PiS to partia lewicowa i socjalistyczna, ale wszystko ma swoje granice.

Ten bon spowoduje, że Janusz
Ten bon spowoduje jedynie, że ceny wzrosną. I nieproporcjonalną część tego wzrostu będą musieli zaakceptować ci, którzy bonu nie dostaną. My już naprawdę przerabialiśmy centralne planowanie. Ja rozumiem, że PiS to partia lewicowa i socjalistyczna, ale wszystko ma swoje granice.

Ten bon spowoduje, że Janusz od kwater nad morzem czy w górach nie weźmie za pobyt 100 zł tylko 150 zł za noc (przykładowo - nie znam cen kwater nad morzem). Bo po pierwsze, popyt będzie duży, a po drugie, tak skalibruje ceny, żeby 1000 zł nie pokrył kosztów pełnego pobytu (ludzie zwykle jeżdżą na tydzień lub dwa). Bo on nie ma na czym dodatkowo zarobić, a musi przecież nie tylko odbić sobie straty (bon nie powstanie przed wakacjami, jak rozumiem), ale i zarabiać "na bieżąco". Nie wiem natomiast jak zachowają się hotele, które dorabiają na restauracjach, spa itd. Ale przypuszczam, że też (z uwagi na popyt) ceny podniosą. Najgorzej wyjdą na tym oczywiście ci "bogaci", którzy będą musieli zapłacić wyższe ceny, a nie dostaną żadnego wyrównania.
wonsz
Ciesz się z tego, co dają. Dostaniesz (załóżmy, pewnie za bogaty jesteś) bon, pojedziesz w październiku nad Bałtyk, wydasz 500 zł, Janusz zarobi 1500. Gdybyś nie dostał bonu, pojechałbyś w październiku nad Bałtyk, wydał 1000 zł, Janusz zarobiłby 1000. Ewidentnie jesteś 500 zł do przodu - na co tu narzekać, co Ciesz się z tego, co dają. Dostaniesz (załóżmy, pewnie za bogaty jesteś) bon, pojedziesz w październiku nad Bałtyk, wydasz 500 zł, Janusz zarobi 1500. Gdybyś nie dostał bonu, pojechałbyś w październiku nad Bałtyk, wydał 1000 zł, Janusz zarobiłby 1000. Ewidentnie jesteś 500 zł do przodu - na co tu narzekać, co cię kieszeń Janusza obchodzi?

A że finanse państwa się w ten sposób rujnuje? A cóż to kogo obchodzi, są zrujnowane, odkąd pamiętam i jeszcze na długo przed moim urodzeniem były, im szybciej całość zbankrutuje, tym lepiej - zdecydowanie wolę, żeby się to stało, gdy będę miał lat np. 40, niż gdy będę miał 65.
tomkooo odpowiada wonsz
to nie jest takie proste.
na te 1000+ w koncu srodki beda musialy sie znalezc - zgaduje, ze znowu "najbogatszym" dowala, czyli naszej "klasie sredniej".
podejrzewam, ze pan sammler dolozy wiecej niz te 1000zl do budzetu w ciagu roku (nie mowiac o dluzszym okresie czasu)
z drugiej strony, mam podobne
to nie jest takie proste.
na te 1000+ w koncu srodki beda musialy sie znalezc - zgaduje, ze znowu "najbogatszym" dowala, czyli naszej "klasie sredniej".
podejrzewam, ze pan sammler dolozy wiecej niz te 1000zl do budzetu w ciagu roku (nie mowiac o dluzszym okresie czasu)
z drugiej strony, mam podobne wrazenie, ze bez wielkiej biedy tu sie nic nie zmieni.
im szybciej to walnie tym lepiej dla nas.
wonsz odpowiada tomkooo
I tak się środki znajdą, i tak się klasie średniej dowali. Piszesz, jakbyś się wczoraj urodził i myślał, że alternatywą dla "dać bon" jest "nie dać nic i zaoszczędzić". Otóż nie - alternatywą dla "dać ludziom bon i dowalić podatkiem sammlerowi" jest "dać Januszowi dotację I tak się środki znajdą, i tak się klasie średniej dowali. Piszesz, jakbyś się wczoraj urodził i myślał, że alternatywą dla "dać bon" jest "nie dać nic i zaoszczędzić". Otóż nie - alternatywą dla "dać ludziom bon i dowalić podatkiem sammlerowi" jest "dać Januszowi dotację bezpośrednio z budżetu i dowalić podatkiem sammlerowi". W pierwszym wypadku przynajmniej zaoszczędzi się parę złotych na rachunku u Janusza - w drugim, wszystko idzie albo bezpośrednio do Janusza, albo na "obsługę projektu".



Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki