REKLAMA

Piramida wiecznie żywa. Dlaczego piętrowe oszustwa inwestycyjne ciągle wracają?

Michał Kisiel2026-10-29 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2026-10-29 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Nie tylko obietnica wielkich zysków i socjotechniczne sztuczki – wielopoziomowe schematy oszustw mają dziś znacznie więcej „haczyków” w zanadrzu. Zapożyczone ze świata hazardu i gier komputerowych mechanizmy pozwalają wciągnąć ofiary w uzależniającą relację.

Piramida wiecznie żywa. Dlaczego piętrowe oszustwa inwestycyjne ciągle wracają?
Piramida wiecznie żywa. Dlaczego piętrowe oszustwa inwestycyjne ciągle wracają?
/ Gemini

Piramidy finansowe są zapewne tak stare, jak sam pieniądz. Tajemnicą ich długowieczności jest odwoływanie się do podstawowych ludzkich emocji – poszukiwania szybkiej nagrody, możliwości natychmiastowego wzbogacenia się bez długoterminowego wysiłku. Na zapleczu konstrukcję podtrzymuje, do czasu, mechanizm dystrybucji wpłat od nowych członków. Tak długo, jak szybko rosną ich szeregi, przedsięwzięcie może działać i udawać mniej lub bardziej normalny biznes.

Model piramidy wciąż jednak ewoluuje i jest „ulepszany” przez kolejne grupy przestępców. Otoczenie sprzyja takim innowacjom – pojawił się słabo regulowany segment rynku, gdzie sukcesy święciły kryptowaluty. Oszuści dostrzegli, że hasło „token” działa jak magnes. Narodziła się nowa kategoria scamów – wielopoziomowe systemy inwestycyjne wykorzystujące triki podpatrzone w świecie cyfrowej rozrywki i eksploatujące bezlitośnie cechy drobnych inwestorów badane przez finanse behawioralne.

Ekskluzywny świat niejasnych inwestycji

Przykładów fałszywych platform inwestycyjnych typu multilevel (MLM, multilevel marketing) w ostatnich latach było sporo. Od sięgającego 2018 r. przypadku Omega Best do upadającej w 2025 r. piramidy CoinPlex. Miały one wiele wspólnych cech, które odpowiadały za powodzenie przestępczego przedsięwzięcia, chociaż fasada biznesu była za każdym razem inna. Raz mogła to być sprzedaż „pakietów”, innym razem – dostęp do sygnałów inwestycyjnych gwarantujących ponadprzeciętne zyski. Brzmi to elitarnie. Ofiara wierzy, że kupuje „edukację finansową” i dostęp do tajemnej wiedzy o inwestowaniu, której banki nie chcą ujawnić. W tle sprzedaje się jej bezwartościowy cyfrowy produkt albo skłania do zaangażowania (niby na rynku finansowym) zupełnie realnych pieniędzy.

Często wykorzystywanymi mechanizmami w nowoczesnych odmianach piramid finansowych jest tworzenie pozorów elitarności i wywoływanie efektu FOMO (strachu przed przegapieniem okazji). Służyć może temu celowi chociażby mechanizm ograniczonego dostępu, „zapraszania” nowych użytkowników wyłącznie przez obecnych insajderów. Ważna jest także aktywność liderów w mediach społecznościowych – kreowanie się na powszechnie szanowanych ekspertów i jednocześnie konsumpcja na pokaz, która ma sprawić, że poczujemy ukłucie zazdrości.

Scammingout

Klasycznym elementem piramid jest system poziomów użytkowników, związany z udziałem w „zyskach” lub premiach. W nowych wersjach oszustw nierzadko kolejnym szczeblom towarzyszą nagrody i „paski postępu” pozwalające śledzić dystans do realizacji upragnionego limitu. To z jednej strony motywator wykorzystujący słabości ludzkiej psychiki (niechęć do niedokończonych zadań, pragnienie „zamknięcia”), a z drugiej – narzędzie pchające do wzmożenia wysiłków w werbowaniu kolejnych ofiar.

Wielopoziomowe oszustwa sięgają często po uzależniające mechanizmy znane z gier, hazardu i całkiem niewinnych aplikacji mobilnych wykorzystujących grywalizację. Przykładem może być promowanie „ciągów” wykonywanych zadań (streaków). Użytkownik widzi, że jeśli nie odhaczy danego dnia celu (zwykle związanego z rekrutacją nowych członków piramidy lub reklamowaniem jej działań), to „straci” wielodniowy postęp. Wszelkiego rodzaju nagrody i bonusy serwowane były w nieregularny sposób, co uzależnia od obserwowania aplikacji i daje dopaminowy napęd, gdy pojawia się nowy komunikat. Same wzorce używane w projektowaniu aplikacji czerpały ze świata hazardu.

Dlaczego MLM scam jest tak skuteczny? Komentuje Krzysztof Szczepański, CISO KIR

MLM scam nie opiera się przede wszystkim na zaawansowanej technologii. Jego siła polega na połączeniu reklamy, technologii, budowaniu zaufania i presji psychologicznej w jeden spójny proces, który ma skłonić klienta do podjęcia niekorzystnej dla niego decyzji finansowej.

Oszust nie przekonuje nas jedynie do zainwestowania pieniędzy. Jego celem jest przede wszystkim wzbudzenie naszego zainteresowania oraz przekonanie, że przedstawiona oferta jest unikalna i w konsekwencji powierzymy mu środki finansowe.

Krzysztof Szczepański, CISO KIR (KIR)

Mechanizm nakłaniania ludzi jest wielowarstwowy, aby uwiarygodnić okazję i zbudować wokół niej poczucie wyjątkowości. Opiera się na wszelkich formach wpływu i manipulacji, z wykorzystaniem algorytmów sieci społecznościowych, podszywanie się pod znane marki i osoby, a następnie wywieranie presji poprzez budowanie perspektywy dużych zysków.

Dane rynkowe wskazują na powagę zjawiska i potwierdzają, że oszustwo jest procesem wielokanałowym. W sierpniu 2026 r. sektor finansowy zgłosił ponad 4 tys. domen do zablokowania, a na listę ostrzeżeń CERT Polska trafiło ponad 17,5 tys. podejrzanych domen. W efekcie na koniec sierpnia br. na tej liście znalazło się blisko 135 tys. pozycji. Skala jest istotnie duża i samodzielne przeciwdziałanie przez podmioty których wizerunki zostały wykorzystane jest mało efektywne. Jako społeczeństwo powinniśmy zmienić nasze nawyki w korzystaniu z internetu, a także rozważniej wykorzystywać technologię, aby ograniczyć działania anonimowych przestępców.

Przyjrzyjmy się, jak działa oszustwo i z jakich elementów się składa:

  • Pozorna wiarygodność – oszust nie musi przekonać klienta, że jest ekspertem czy świetnym inwestorem. Wystarczy, że stworzy iluzję wiarygodności i dostarczy odpowiednio dużo sygnałów, które wzbudzą zaufanie.
  • Społeczny dowód słuszności – MLM wykorzystuje mechanizm psychologiczny, pokazując fałszywe profile, komentarze czy reklamy, aby wywołać wrażenie, że inni już zarabiają, więc oferta jest bezpieczna.
  • Niewielki próg wejścia - ofiara często nie jest od razu proszona o duży przelew, tylko np. o instalację aplikacji (w celu pozyskania danych).
  • Eskalacja zaangażowania - im więcej czasu, danych i pieniędzy klient już zainwestował, tym trudniej mu przyznać, że został oszukany. Dlatego przestępcy mogą próbować wyłudzać od niego kolejne pieniądze, np. oferując pomoc w odzyskaniu utraconych środków.
  • Wywieranie nacisku i poczucia wyjątkowej okazji - oszuści tworzą wrażenie, że trzeba działać natychmiast, np. „tylko dzisiaj” lub „masz 30 minut”, aby klient nie miał czasu na sprawdzenie rzetelności oferty.

Oszustwo często opiera się na budowaniu fałszywego łańcucha zaufania: każdy kolejny element ma sprawić, że cała historia jest bardziej wiarygodna. Im bardziej cyfrowy jest ten proces, tym więcej podmiotów może nieświadomie zwiększać wiarygodność oszusta. Fałszywe konta, profilowane reklamy, a teraz również boty AI kreują wokół potencjalnej ofiary fałszywą rzeczywistość i skłaniają ją do podejmowania niekorzystnych dla siebie decyzji.

Bankier.pl

Dlaczego pojedynczy sektor przegrywa z całym procesem oszustwa? Każdy z uczestników rynku cyfrowego posiada ograniczenia:

  • platforma cyfrowa – widzi reklamę i konto, ale nie widzi późniejszego przelewu;
  • telekom – widzi numer i komunikację, ale nie wie, co się wydarzy po zakończonej rozmowie;
  • bank – widzi płatność, ale nie wie, i nie ma szansy poznać rzeczywistego powodu dyspozycji finansowej;
  • CERT – może identyfikować infrastrukturę phishingową, ale nie kontroluje kanału płatniczego;
  • regulator – może tworzyć ramy i ostrzeżenia, ale nie jest operatorem każdego punktu styku z klientem.

Wniosek nasuwa się jeden: pojedynczy uczestnik rynku nie widzi całego procesu oszustwa. Każdy z nich dostrzega tylko niewielki jego fragment, podczas gdy oszust łączy te elementy w jeden spójny mechanizm działania. Dlatego skuteczna ochrona klienta wymaga współpracy i wymiany informacji między różnymi sektorami oraz podejścia opartego na współdzielonej odpowiedzialności. W modelu „shared security” każdy chroni swój fragment procesu, ale wszyscy współpracują, aby możliwie wcześnie rozpoznać i zatrzymać oszustwo.

Trzeba jednocześnie zakładać, że oszuści będą reagować na wprowadzane zabezpieczenia i szukać nowych sposobów działania. Dlatego ochrona musi być procesem ciągłym – każdy kolejny krok powinien ograniczać możliwości działania oszustów i zwiększać bezpieczeństwo klientów.

Partnerzy 3. edycji projektu Scamming Out!
Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Znów duże zmiany w portfelu. 5 nowych spółek na liście faworytów analityków
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Scamming out

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki