REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rząd przeciwny imigrantom otwiera dla nich szeroko drzwi

Ignacy Morawski2018-09-10 10:28główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2018-09-10 10:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Buldogi walczą, a pod dywanem koty realizują swoje interesy. I dobrze. Tak można opisać strategię rządu dotyczącą przyjmowania imigrantów.

Rząd przeciwny imigrantom otwiera dla nich szeroko drzwi
Rząd przeciwny imigrantom otwiera dla nich szeroko drzwi
/ YAY Foto

Oficjalnie trwa ostry spór o to, czy Polska powinna być otwarta na imigrację, czy nie. W praktyce rząd coraz bardziej otwiera się na imigrację, która w oczywisty sposób jest jedynym sposobem, by zapobiec negatywnym konsekwencjom ekonomicznym procesu starzenia się społeczeństwa. Rząd stara się nie dopuścić do przyjmowania uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, ale strumień imigrantów z Azji jest coraz szerszy.

Kilkanaście dni temu między politykami z rządu doszło do sporu o politykę migracyjną. Wiceminister inwestycji Paweł Chorąży mówił w Klubie Jagiellońskim, że Polska chce przyjmować imigrantów spoza Europy i integrować ich. To wywołało reakcję ministra spraw wewnętrznych Joachima Brudzińskiego, który stwierdził:  „W sprawie polityki migracyjnej nie zamierzam nawet o milimetr zmieniać twardego stanowiska mojego poprzednika Przy całym szacunku dla Pana wiceministra Chorążego, proszę traktować jego głos jako „akademickie dywagacje” a nie jako stanowisko rządu”. Po tych słowach Paweł Chorąży musiał złożyć polityczne sprostowanie i przyznał na stronie ministerstwa, że jego słowa nie są oficjalnym stanowiskiem rządu.

Fakty są takie, że do Polski przybywa coraz więcej imigrantów spoza Europy, szczególnie z Azji. W 2017 roku rząd wydał 21,4 tys. pozwoleń na pracę dla osób z Azji, czyli niemal o 130 proc. więcej niż rok wcześniej. Bardzo duży przyrost imigracji ma miejsce w przypadku obywateli m.in. Bangladeszu, Filipin, Indii i Nepalu.

Wprawdzie te 24 tys. ludzi to nie jest dużo w porównaniu z potrzebami gospodarki – tylko w 2017 roku liczba osób w wieku produkcyjnym obniżyła się o 180 tys. osób, czyli imigracja z Azji zrekompensowała ok. 13 proc. ubytku siły roboczej. Ale warto pamiętać, że jesteśmy dopiero u progu otwierania drzwi dla imigrantów z dalekiego wschodu. Na razie kluczowym kierunkiem imigracji jest Ukraina, choć to wkrótce się zmieni. W tym kontekście te 13 proc. nie wygląda źle.

Wakacje na giełdzie

Dla polskiej gospodarki i dobrobytu obywateli ważne jest, aby niechęć do imigrantów pozostała w sferze polityki komunikacyjnej kierowanej na potrzeby małych (aczkolwiek pewnie istotnych) grup wyborców, a nie przekładała się na strategiczne decyzje polityki rynku pracy. Imigracja jest istotna, jeżeli Polska miałaby utrzymać wysokie tempo wzrostu gospodarczego.  

fot. / / SpotData

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Bolesny cios dla Aliora, drobna korekta dla gigantów. Wyrok TSUE podzielił sektor bankowy
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy

Komentarze (35)

dodaj komentarz
caesar_m
Złoty Cielec wzrostu ma widać mnóstwo ślepych wyznawców. Wzrost jako taki nie przekłada się bezpośrednio na NIC dla ogółu. Wąska grupka zarabia i gromadzi coraz większe bogactwo i na tym koniec. To co jest istotnre to wzrost zrównoważony : wzrost nie tylko ilościowy ale i jakościowy. Czyli wzrost dostępu do usług medycznych, do Złoty Cielec wzrostu ma widać mnóstwo ślepych wyznawców. Wzrost jako taki nie przekłada się bezpośrednio na NIC dla ogółu. Wąska grupka zarabia i gromadzi coraz większe bogactwo i na tym koniec. To co jest istotnre to wzrost zrównoważony : wzrost nie tylko ilościowy ale i jakościowy. Czyli wzrost dostępu do usług medycznych, do wykształcenia, do kultury , do wypoczynku. Wzrost jakości żywności , mieszkań etc. Owszem w Polsce tworzą się getta - getta bogatych....Ale nie jest fajnie gdy nie mogę kupić sobie wypasionego roweru bo zbyt wielu będzie chciało mi go zwinąć....Dzieci dowożone do szkoły z ochroną etc , etc. W Polsce brakuje ludzi do pracy, podobno. To proszę zredukować administrację do poziomu z roku 1989 i polikwidować pseudo-służby typu straże miejsko-gminne. Efekt śnieżnej kuli : konieczne uproszczenie przepisów i podatków zwiększy radykalnie wydajność i atrakcyjność inwestycyjną kraju, po zwolnieniu miliona pasożytów i zagonieniu ich do użytecznej pracy możliwe będzie zarówno zwiększenie nakładów na realne zadania państwa (bezpieczeństwo, opieka zdrowotna, budowa infrastruktury, szkolnictwo) i obniżenie podatków. Efekt jest zwielokrotniony : każdy urzędnik odciąga od pracy kilku ludzi (na załatwianie papierków tworzonych przez urzędnika ), urzędnik (średnio!) pobiera 110 % średniej krajowej, urzędnik wysłany do użytecznej pracy coś wytworzy (niechby 80% średniej).
fakpejsy
Jak juz przyjmowac to tylko chrzescijan!
marekzand
Brać Filipińczyków i innych z dalekiej Azji - nie ma z nimi problemów, pracują i nie łamią prawa. NIE BRAĆ WCISKANYCH NAM PSEUDO-UCHODŹCÓW Z AFRYKI I AZJI MNIEJSZEJ
konra74
Azjatów to witać z pocałowaniem ręki bo to dobrzy, pracowici ludzie - mogą służyć za przykład. Jeśli już przyjmować imigrantów, to tych najwartościowszych, a nie rozdawać polskie paszporty na prawo i lewo dla obywateli państwa na terenie Palestyny.
matpoz1
Większość muzułmanów to azjaci, chodziło ci chyba o tych z dalekiego wschodu.
matpoz1
Za parę lat przyjdzie spowolnienie gospodarcze i ci "biedni" imigranci w pierwszej kolejności stracą pracę i przejdą na garnuszek Polaków bo przecież nie odeślemy ich do ich krajów pochodzenia, potem zaczną się domagać sprowadzenia rodzin, i za 2-3 dekady będziemy w pełni Europejskim krajem z gettami, zamachami i całym Za parę lat przyjdzie spowolnienie gospodarcze i ci "biedni" imigranci w pierwszej kolejności stracą pracę i przejdą na garnuszek Polaków bo przecież nie odeślemy ich do ich krajów pochodzenia, potem zaczną się domagać sprowadzenia rodzin, i za 2-3 dekady będziemy w pełni Europejskim krajem z gettami, zamachami i całym tym bogactwami kulturowym.
kaczka-po-smolensku
tak będzie to już widać w przypadku Ukraińców
matpoz1 odpowiada kaczka-po-smolensku
Nie, bo większość przyjeżdża do nas na krótko, większość z nich ma ukończone co najmniej szkołę średnią, są do nas bardzo podobni.
and00 odpowiada kaczka-po-smolensku
Co widać?
Ile Ukraińcy przeprowadzili zamachów, znasz jakieś Ukraińskie getto?
rafcio89
i co w tym złego ludzie migrowali po świecie od milionów lat to komuna nauczyła ludzi że w każdym mieście musi być fabryka z dymiącym kominem i wszyscy pracują w mieście w którym żyją

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki