REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rząd planuje podwyżkę stawki VAT o 1 pkt proc.

2010-07-30 14:14
publikacja
2010-07-30 14:14
30.07. Warszawa (PAP) - Premier Donald Tusk powiedział w piątek, że 1-proc. podwyżka VAT będzie najmniej dotkliwa dla obywateli, a uchroni Polskę przed niebezpiecznym poziomem zadłużenia

"Jesteśmy gotowi do decyzji, w tym do korekty, do podwyższenia o 1 punkt procentowy VAT, ponieważ uznaliśmy, że ta metoda jest stosunkowo najmniej dotkliwa dla obywateli, a uzupełnia dochody państwa w taki sposób, który uchroni Polskę przed niebezpiecznym poziomem zadłużenia" - powiedział Tusk na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

Premier podkreślił, że fakt, iż dochody muszą być większe, wynika z tego, że rząd uparł się, aby nie rezygnować z kluczowych dla Polski planów o charakterze społecznym i rozwojowym. "Wybraliśmy wariant środka drogi" - podkreślił Tusk.

Zapewnił, że "daniny wobec ludzi" będą podnoszone tylko w takim wymiarze, w jakim jest to konieczne.

Podwyżka VAT musi brać pod uwagę ochronę najuboższych

Po wielu rozmowach z wicepremierem Pawlakiem uznałem za oczywiste, że podwyższenie VAT musi brać pod uwagę ochronę najuboższych - powiedział też premier.

"Razem z ministrem Rostowskim szukamy wariantu, który spowoduje, że żywność nie powinna podrożeć" - powiedział Tusk.

Premier zaznaczył, że decydując o podwyżce stawek VAT, rząd będzie starał się "oszczędzić przynajmniej niektóre produkty żywnościowe od podwyżki VAT".

Plan finansów publicznych we wtorek

Posiedzenie rządu przybliżyło nas do przyjęcia planu finansów publicznych na lata 2010-2013 - powiedział premier Donald Tusk. Zapowiedział, że Wieloletni Plan Finansów Publicznych może zostać przyjęty we wtorek.

Premier powiedział, że ustalił z wicepremierem i ministrem gospodarki Waldemarem Pawlakiem, że trzeba jeszcze zebrać niezbędne analizy.

Zdecydowaliśmy się na wariant umiarkowany i spokojny, który nie jest rewolucją, ale w naszej ocenie gwarantuje spokój i bezpieczeństwo Polakom i Polsce - powiedział w piątek premier Donald Tusk. Dodał, że ma nadzieje, iż uzyska on większość w parlamencie.

Zdaniem Tuska, rząd powinien szukać wariantów, które będą wspólne dla koalicji i - jak zaznaczył - "większość tych propozycji jest dla obu partii do przyjęcia". Dodał, że daje to "prawie pewność", że ten spokojny, do wytrzymania dla ludzi i bezpieczny dla Polski wariant uzyska większość w parlamencie.

"Obaj (z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem - PAP) odrzucaliśmy warianty romantyczne tzw. takie, które pięknie wyglądają, a potem nie zyskują większości. Polacy od nas oczekują działań spokojnych i bezpiecznych dla ich kieszeni, odpowiedzialnych i twardych, kiedy trzeba, ale które nie są czczą demonstracją, a przyniosą efekty" - mówił premier.

Wyjaśnił, że ewentualne przyjęcie planu finansowego i konsekwencji przyjęcie odpowiednich ustaw, w tym ustawy budżetowej, utrzyma Polskę na fali wznoszącej. Chociaż - jak dodał - "zdaje sobie sprawę, że wielu obserwatorów oczekiwało czegoś bardziej radykalnego".

Mamy dylemat, jak uchronić państwo przed spiralą zadłużenia

Premier powiedział także, że rząd stoi przed dylematem, w jaki sposób uchronić nasze państwo przed spiralą zadłużenia. "Odpowiedzialna polityka każe nam zwiększyć dochody państwa" - dodał.

"Polska, w przeciwieństwie do większości krajów europejskich, w ostatnich dwóch latach stosunkowo bezpiecznie przechodziła ten czas globalnego zamętu finansowego. Szczególnie dzięki temu, że wzrost gospodarki w Polsce nie uległ tak radykalnemu zahamowaniu. Byliśmy jedynym krajem na plusie ze wszystkich państw Unii Europejskiej" - podkreślił.

Dodał, że jesteśmy jedynym krajem w Unii Europejskiej, który wszedł "w czas globalnego kryzysu, równocześnie obniżając radykalnie podatki".

"Odpowiedzialna polityka każe nam zwiększyć dochody państwa po to, aby Polska dalej bezpiecznie przez ten skomplikowany czas przechodziła" - zaznaczył.

W 2015 r. Polska będzie zdolna do osiągnięcia kryteriów z Maastricht

Premier dodał, że w 2015 roku Polska będzie zdolna do osiągnięcia kryteriów z Maastricht. "Jeśli chodzi o perspektywy osiągnięcia kryteriów wymaganych przez Maastricht, ostrożnie licząc sądzę, że w 2015 roku Polska będzie na pewno przygotowana, zdolna do osiągnięcia tych kryteriów. Ale czy to oznacza decyzję (o wejściu do strefy euro) - nie, dzisiaj nie zarysowujemy żadnego horyzontu czasowego" - powiedział Tusk.

Kryteria z Maastricht to pięć warunków, które powinna spełniać gospodarka kraju aspirującego do przystąpienia do strefy euro. Na przykład inflacja nie może przekraczać w ciągu jednego roku więcej niż o 1,5 pkt proc. średniego wskaźnika inflacji z trzech krajów UE o najbardziej stabilnych cenach. Poziom deficytu sektora finansów publicznych nie może na trwałe przekroczyć 3 proc. KB, a dług publiczny - 60 proc. KB. Z kolei stopy procentowe nie mogą być wyższe o 2 pkt od średniej stóp w trzech krajach o najbardziej stabilnych cenach. Ponadto waluta kraju, który ma przystąpić do strefy euro, musi przez dwa lata przebywać w mechanizmie ERM2. Prawo kraju przystępującego do "eurozony" musi być spójne z regulacjami dotyczącymi euro.

"Dzisiaj stopień wypełniania przez Polskę kryteriów z Maastricht, jest wyższy niż większości członków strefy euro" - powiedział Tusk.(PAP)

aop/ drag/ jbr/

Komentuje analityk Bankier.pl, Piotr Szulczewski

Wzrost VAT o 1% prawdopodobnie nie będzie jedyną metodą szukania nowych wpływów do budżetu. Gdyby tak było, zakładana reforma i zapowiadane nowe dochody nie mają racji bytu. Skutków kryzysu gospodarczego, który obserwowaliśmy niedawno, nie da się załatać w pełni tą metodą, nawet w dłuższym okresie. Potrzebny będzie długofalowy plan, którego należy się spodziewać już we wtorek. Długofalowo możemy spodziewać się jeszcze innych dróg ratowania finansów państwa - kosztem naszych portfeli.



Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (35)

dodaj komentarz
~kaetofel
Zabrać budżetówce /policjantom,nauczycielom i urzędasom/ po 5% i dziura bedzie załatana!!!!!!! i JESZCZE ZOSTANIE NA WOJNE W AWGANISTANIE!!!
~Kotek29
Koniec z bandą POpłuczyn Albo zaczniecie myśleć i działać albo będziecie musieli się
przygotować na bankructwo państwa polskiego
Młode pokolenie nie chce pracowac na rentki i emeryturki obibokow i bandytów z PRL.
UE upomniała rzad za to ze Polsce w głebokiej , upokarzajacej biedzie żyje az 26% dzieci.
Czy to znaczy
Koniec z bandą POpłuczyn Albo zaczniecie myśleć i działać albo będziecie musieli się
przygotować na bankructwo państwa polskiego
Młode pokolenie nie chce pracowac na rentki i emeryturki obibokow i bandytów z PRL.
UE upomniała rzad za to ze Polsce w głebokiej , upokarzajacej biedzie żyje az 26% dzieci.
Czy to znaczy że mamy być surowo karani bardzo wysokimi podatkami na rzecz przywilejów
emerytalnych.
Nie ma pieniędzy dla dzieci i na ochrone zdrowia ale sa dla zbrodniczych UBowcow , wojakow sowieckiego LWP , sędziów i prokuratorow PRL

Fatalne skutki przywilejów emerytalnych sięgają dużo głębiej i dopóki tego dziadostwa sowieckiego i
postkomunistycznego nie usuniemy, to nie ustabilizujemy rynku pracy i nie doczekamy się godnych
wynagrodzeń za pracę.
Niestety jeśli ktoś dostaje pieniądze za nic, to drugi musi robić za pół darmo. I do tego sprowadza
się istota przywilejów emerytalnych. O tym jak ciezko pracuja osoby bez zadnych przywilejow powinni
wiedziec wynudzeni . strażacy robiący w Tesco zakupy w niedzielę o 20.30 albo tankując o 2.00 w nocy
paliwo na Shellu wracając z wakacji z rodziną.

Mundurowe mendziarstwo na emeryturkach w wieku 45 lat i pensyjka do tego w firmie ochraniarskiej,strazy miejskiej urzedzie miasta itp
Polska już nie ma wiele do stracenia.Polska już spadła na samo dno pod wieloma względami.
~merit
Tusk powiedział że w tym sezonie politycznym trudnych tematów juz nie beda podejmować bo oni nie są po to żeby bolało poza tym to szkodzi dobremu wizerunkowi parti,VAT to tak szerokie pojęcie tak że im styknie do wyborów no i jeszcze akcyza pozostaje
westor
a moze tak opodatkowac banki ?? To one wywolaly kryzys a nie zwykli obywatele,dowalic 2-3% od dochodow i juz.
~lesnik1
i co dalej ? na barykady ? --nawet strajkowac nie ma kto bo wszystko po prywatyzacji :):)
~janmarjan
PO ,nie licząc się z kosztami ,aby załagodzić sytuację,prześle do domu każdemu obywatelowi po 2 czekoladowe cukierki .
Nawet tym z PISu ,czy to nie wzruszajace ?
~jestem
nice; właśnie zbudowałem dom - oszczędność na materiałach budowlanych to PARĘ złotych - zdążyłem!!!
~merit
konforizm neokonformizm i patologia goni patologie ,standarty uni wolności topionych pseudobiznesmenów i komunistów przez Ziobro który chory system wymiaru sprawiedliwosci pchał w kolejną skrajność ,była alternatywa która zgineła w katastrofie razem z Maciejem Płazyńskim teraz cofa nas PO pare lat wstecz ale to i tak jest lepsza konforizm neokonformizm i patologia goni patologie ,standarty uni wolności topionych pseudobiznesmenów i komunistów przez Ziobro który chory system wymiaru sprawiedliwosci pchał w kolejną skrajność ,była alternatywa która zgineła w katastrofie razem z Maciejem Płazyńskim teraz cofa nas PO pare lat wstecz ale to i tak jest lepsza alternatywa że kandydat PO zwyciezyl prezydenture bo do końca by dryfowali na plecach kaczora podsuwając projekty które siłą rzeczy byłyby wetowane ,teraz mamy nagą prawdę z zasłoną dymną PZPN-u i sekóły ktory notabene tez łaskawie wyraził i oczywiscie przypadkowo zgode na zakończenie komisji we wtorek kiedy ma byc ciąg dalszy tego kaberetu ,pewnie jeszcze Palikot z czyms wyskoczy albo Pitera bo jest grubo a oni sa niezawodni w takich sytuacjach
~Slaby
Banda nierobów ... inaczej tego nie można nazwać. Pójście na łatwiznę, tylko na tyle było ich stać. I to gadanie głupot o ochronie najbiedniejszych... "taaaa", w tym wypadku akurat wszyscy są równi i równo robieni w konia, zarówno biedni jak i Ci bogatsi. Tylko że dla jednego oznacza to zrezygnowanie z jakiegoś duperelu Banda nierobów ... inaczej tego nie można nazwać. Pójście na łatwiznę, tylko na tyle było ich stać. I to gadanie głupot o ochronie najbiedniejszych... "taaaa", w tym wypadku akurat wszyscy są równi i równo robieni w konia, zarówno biedni jak i Ci bogatsi. Tylko że dla jednego oznacza to zrezygnowanie z jakiegoś duperelu lub gadżetu a dla drugiego chleb z masłem. I od razu napiszę że PiS nie byłby lepszy. Bo w sumie co to za różnica czy rządzą nami "schizofrenicy - zdrada stanu zaorać wszystko", czy "idioci - byle nas wybrali w przyszłych wyborach". Można jedynie liczyć, że na scenie pojawi się jakaś rozsądna alternatywa dla tych dwóch głównych partii. Bo PO niestety tchórzy i chyba nie ma szans, że spełni choć część swoich obietnic.
~dk
szkoda polaków bo ten rząd to nie Polska

Powiązane: Strefa euro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki