REKLAMA

Rząd ma plan na walkę z deficytem mieszkań w Polsce

2021-03-10 06:51
publikacja
2021-03-10 06:51
Rząd ma plan na walkę z deficytem mieszkań w Polsce
Rząd ma plan na walkę z deficytem mieszkań w Polsce
fot. Mehaniq / / Shutterstock

Gminy mają ogromne zasoby gruntów pod budowę mieszkań, ale często problemem są pieniądze. Nowy program oparty na Społecznych Inicjatywach Mieszkaniowych ma przełamać ten impas – mówi na łamach "Rz" wicepremier i minister rozwoju Jarosław Gowin.

W wywiadzie opublikowanym w środę w "Rzeczpospolitej" Gowin wskazał, że w 2020 r. w Polsce oddano najwięcej mieszkań od 1979 r. Wciąż jednak, jak zaznaczył, odczuwamy szacowany na około 2 mln dramatyczny deficyt lokali, co plasuje nas w ogonie państw UE.

Ocenił, że program "Mieszkanie Plus" był pierwszą próbą zmierzenia się z tym wyzwaniem. "Był jednak próbą – delikatnie mówiąc – mało udaną. Dlaczego? Nie został dobrze oszacowany. Koszt tych mieszkań nie jest konkurencyjny ani nie są to inwestycje atrakcyjne z punktu widzenia samorządów" – powiedział.

"Deficyt mieszkań w Polsce wynika z innych przyczyn, które dokładnie zanalizowaliśmy i zdefiniowaliśmy w naszym resorcie. To m.in. brak wystarczającej ilości terenów pod inwestycje mieszkaniowe. Zmienimy to przez zachęcanie gmin do ich szerszego udostępniania. Drugi problem stanowi deficyt pracowników w budownictwie. To z kolei rozwiążemy dzięki ustawie ułatwiającej zatrudnianie cudzoziemców" – dodał Gowin.

Wicepremier podał, że na bazie doświadczeń (i mankamentów) "Mieszkania Plus" przygotowano nowy pakiet mieszkaniowy.

"Jego fundamentem są Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe (SIM) i ścisła współpraca z samorządami" - zaznaczył. Minister rozwoju ocenił, że z punktu widzenia zrównoważonego rozwoju Polski równie ważne jak wielkie inwestycje infrastrukturalne pokroju CPK jest zapewnienie mieszkań przede wszystkim w wyludniającej się Polsce powiatowej. Ma to bowiem – jak zaznaczył - fatalne skutki społeczne i demograficzne.

"Dlatego opracowaliśmy realny i precyzyjny program wspierania budowy mieszkań na wynajem z relatywnie niskim czynszem. Te lokale będą dostępne dla młodych rodzin czy osób średniozamożnych" – podkreślił wicepremier. (PAP)

ktl/ krap/

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt dla firm do 350 tys. na dowolny cel z decyzją online nawet w 10 minut

Kredyt dla firm do 350 tys. na dowolny cel z decyzją online nawet w 10 minut

Advertisement

Komentarze (41)

dodaj komentarz
meryt
killgore "Czekam... pod tym postem... o misce ryżu :)"

Odziedziczona, ale dlaczego nie nazywa się po poprzednikach, tylko kuroniówką? :)

killgore 2021-03-09 11:50 "ekipa Balcerowicza musiała się zmierzyć z hiperinflacją odziedziczoną"

"Kuroniówka – potoczne określenie darmowego
killgore "Czekam... pod tym postem... o misce ryżu :)"

Odziedziczona, ale dlaczego nie nazywa się po poprzednikach, tylko kuroniówką? :)

killgore 2021-03-09 11:50 "ekipa Balcerowicza musiała się zmierzyć z hiperinflacją odziedziczoną"

"Kuroniówka – potoczne określenie darmowego posiłku, jaki był wydawany na ulicach Warszawy mieszkańcom miasta na początku lat 90. XX wieku, m.in. osobiście przez ministra pracy i polityki socjalnej Jacka Kuronia. Posiłkiem tym była grochówka"
prawdziwynierobot
a kuroniówka to nie był zasiłek dla bezrobotnych?
itso_nie_oddawaj_figur
aż zgłodniałem
krokus12
Czemu czekasz na post o misce ryżu jak artykuł jest fiasku programu Mieszkanie +
grzegorzkubik
Co to za teks, że mieszkań może być dwa razy więcej i ludzie nie będzie stać. Im większa ilość tym tańsze. Mieszkania są drogie bo ludzie kupują. Żona mówi" Heniek kupujemy bo jak dziś są po 7 tys. to jutro będą po 8. I tak w kółko aż cena dobija do 10 tys. Ludzie się tu zachowują nieracjonalnie. Jak Co to za teks, że mieszkań może być dwa razy więcej i ludzie nie będzie stać. Im większa ilość tym tańsze. Mieszkania są drogie bo ludzie kupują. Żona mówi" Heniek kupujemy bo jak dziś są po 7 tys. to jutro będą po 8. I tak w kółko aż cena dobija do 10 tys. Ludzie się tu zachowują nieracjonalnie. Jak mamy telewizory po 24 tys. to nikt nie kupuje. Lecą do 18 tys. później do 12 i powiedzmy schodzą przy cenie 5800 zł. Mieszkania ludzie kupują zaciągając kredyty bo się ciągle boją, że mieszkania będą droższe. Zapominają, że to oni napędzają cenę mieszkań. Jakby 80% tych co ma kupić poczekało z rok to deweloper jak wariat by obniżał bo kto by kupował? Pies z kulawą nogą? Ceny mieszkań nie są rynkowe tylko dostosowane do strachu ludzi przed wyższą ceną. To Janusze podbijają cenne mieszkań bo kupują a deweloperzy śpią na kasie dzięki temu. Deweloper mógłby sprzedać za 3-4 tys. z metra ale po co skoro naiwniaki ze Szczecina przyjeżdżają do Warszawy po lepsze życie i od razu kupują. Nad niczym się nie zastanawiają tylko od razu biorą kredyty. Pytam czemu telewizory po 24 tys. tak nie schodzą jak bułeczki tylko najpierw musi spaść cena przynajmniej do 5 tys.?
prawdziwynierobot
Akurat telewizory to nie jest dobre porównanie do mieszkań.
A ceny mieszkań rosną, bo są chętni.
Przed covid mieszkania szły bo ludzie kupowali na wynajem - teraz chyba też zakładają, ze covid się skończy i wynajem ruszy pełną parą, tylko gdzie jest sufit? Kiedy ten rynek się nasyci? Miałem nadzieję, że
Akurat telewizory to nie jest dobre porównanie do mieszkań.
A ceny mieszkań rosną, bo są chętni.
Przed covid mieszkania szły bo ludzie kupowali na wynajem - teraz chyba też zakładają, ze covid się skończy i wynajem ruszy pełną parą, tylko gdzie jest sufit? Kiedy ten rynek się nasyci? Miałem nadzieję, że praca zdalna trochę przyhamuje wzrost cen, ale zobaczymy
exio
Ilość mieszkań nie rozwiąże problemu, przynajmniej nie w całości. Tych mieszkań może być nawet 2x więcej niż obywateli tylko co z tego jak dalej części nie będzie na nie stać.

Niech się lepiej zajmą stawianiem gospodarki na nogi i żeby ludzi było na nie po prostu stać.
rekin1986
Deficyt mieszkaniowy rozwiąże się sam do roku 2030 najpóżniej co roku jest oddawanych ok 170 tys mieszkań plus 50 tys domów wolnostojących czyli ok 220 tys nieruchomości w sumie to w ciągu 10 lat sam się rozwiąże przyrost naaturalny leci na łeb na szyję jak zaczną wymierac roczniki z okresu tuż po wojnie to Deficyt mieszkaniowy rozwiąże się sam do roku 2030 najpóżniej co roku jest oddawanych ok 170 tys mieszkań plus 50 tys domów wolnostojących czyli ok 220 tys nieruchomości w sumie to w ciągu 10 lat sam się rozwiąże przyrost naaturalny leci na łeb na szyję jak zaczną wymierac roczniki z okresu tuż po wojnie to się zrobi nadwyżka mieszkań chyba , że będziemy mieli masowy napływ migrantów ze wschodu to wtedy możemy mieć ciągły deficyt mieszkaniowy

W dekadzie Gierka wybudowano ponad 4 mln mieszkań wielkopłytowych skończyły się dewizy i skończyły się inwestycje całe lata 90 to była zapaść budownictwa budowlanka ruszyła dopiero na dobre po 2002 roku jak ludzie mogli zacząć finansować inwestycje z kredytów hipotecznych

Wcześniej to albo czekaj na przydział albo buduj nawłasnym gruncie za własną gotówkę

Powiązane: Mieszkanie Plus

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki