Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce, aby ceny energii w drugiej połowie 2024 r. kształtowały się na poziomie akceptowalnym przez większość społeczeństwa - napisał w odpowiedzi na interpelację poselską wiceminister klimatu Miłosz Motyka.


"W Ministerstwie Klimatu i Środowiska, w konsultacji z innymi resortami, prowadzone są obecnie prace koncepcyjne nad kształtem ewentualnych mechanizmów wsparcia odbiorców w kolejnych miesiącach. Badane są przede wszystkim czynniki, które będą kształtowały ceny energii na rynkach hurtowych w najbliższych miesiącach oraz w jakim stopniu przełoży się to na wysokość cen dla odbiorców końcowych" - napisał Motyka.
"Celem prowadzonych działań będzie przywrócenie równowagi na rynku energii elektrycznej, tak aby ceny i stawki opłat zatwierdzane w taryfach przez Prezesa URE kształtowały się na poziomie akceptowalnym przez większość społeczeństwa" - dodał.
Środki budżetowe przeznaczane dotąd na mrożenie cen energii MKiŚ planuje skierować do tych gospodarstw domowych, które znajdują się w najtrudniejszej sytuacji ekonomicznej i nie będą w stanie podołać nawet relatywnie niewielkiemu wzrostowi opłat.
"Chcemy systemowo walczyć z ubóstwem energetycznym i udzielać pomocy celowanej dla osób, które jej naprawdę potrzebują" - wskazał wiceminister.

"Szczegóły wypracowanych rozwiązań powinny zostać zaprezentowane na przełomie I i II kwartału br." - dodał.
W ubiegłym tygodniu minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska informowała, że w środę Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów zajmie się rozwiązaniami dotyczącymi cen energii w drugiej połowie roku. (PAP Biznes)
pat/






























































