REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rząd USA zafundował święto na światowych rynkach akcji

2008-09-08 10:39
publikacja
2008-09-08 10:39
Dodaj Bankier.pl w Google
Decyzja amerykańskiego rządu o nacjonalizacji Fannie Mae oraz Freddie Mac wywołała euforię na giełdach od Tokio i Hong Kongu po Londyn i Madryt, gdzie indeksy zwyżkują po kilka procent. Najwięcej zyskują posiadacze akcji dużych banków.

W niedzielę rząd Stanów Zjednoczonych poinformował o przejęciu kontroli nad Fannie Mae oraz Freddie Mac. W ten sposób warty przeszło 5 bilionów dolarów (5.000 mld $) amerykański rynek kredytów hipotecznych przeszedł na garnuszek państwa, a więc w ostatecznym rozrachunku na podatników. Taka wiadomość musiała bardzo ucieszyć akcjonariuszy banków, które na amerykańskich kredytach hipotecznych o podwyższonym ryzyku straciły już ponad 500 mld dolarów.

Sprawdź, co o nacjonalizacji pisze Piotr Kuczyński


W efekcie kurs szwajcarskiego UBS idzie w górę o 11%, akcje francuskiego Credit Agricole drożeją o 10%, notowania brytyjskiego Barclays zwyżkują o prawie 12%, zaś wycena Deustche Banku rośnie o 8,3%.

„Przejęcie Fannie Mae oraz Freddie Mac jest początkiem końca problemu. To powinno wzmocnić zaufanie do firm mających aktywa wyemitowane przez te spółki. Widzimy już dołek notowań banków” – powiedziała w wywiadzie dla Bloomberg Television Lucy MacDonald, główna zarządzająca akcjami w londyńskim RCM Ltd.

Co bardziej złośliwi komentatorzy przypominają, że podobne opinie były wypowiadane po marcowej akcji ratunkowej podjętej wobec banku inwestycyjnego Bear Stearns. Wówczas skoordynowane działania Rezerwy Federalnej i amerykańskiego rządu zapobiegły panice na Wall Street kosztem dziesiątek miliardów dolarów wpompowanych do systemu bankowego. Jednak działania te nie zatrzymały późniejszych spadków na giełdach.

Niemniej jednak o godzinie 10:20 trwa euforia na europejskich giełdach. W Londynie FTSE100 zwyżkuje o 3,8%, osiągając wartość 5.440 pkt. Niemiecki DAX rośnie o 3,3%, notując wynik 6.329 pkt. Paryski CAC40 zyskuje aż 4,3%, wspinając się na wysokość 4.378 pkt. Liderem wzrostów jest parkiet w Dublinie, gdzie główny indeks wystrzelił w górę o 6,9%. Należy też pamiętać, że dzisiejsze zwyżki przyszły po kilku dniach bardzo bolesnych spadków.

K.K.

Źródło:
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~głos skądś tam
A wy wszyscy na krótkich utknęli czy jak? Jak sie sprzedaje na dużym spadku tylko z powodu emocji i tylko dlatego że jakies głupki zza wody mają jednodniowy broblem emocjonalny, to takie cymbalstwo musi być karane. Choć i tak jest to mała kara.
~di@bolo
I USA i tzw.unia stosują od lat metody finansowania prywatnego sektora z publicznych podatków. Tylko, że u nas dostaje ten co ma silny lobbing (czytaj łapówki i układy) a tam decyduje się na samej górze. Protekcjonizm był, jest i będzie.
Tylko Balcerek wmawiał przygłupowm po 1990r. bajki o wolnym rynku.
mechanik_
Najbardziej kapitalistyczna z gospodarek świata zaczyna stosować metody znane z Kuby i ZSRR. Musi być bardzo źle ze światową gospodarką skoro wuj Sam łapie się takich rozpaczliwych środków. Jestem przekonany o dalszych spadkach na giełdach.
~hetman
Zatem wystarczyloby znacjonalizowac znaczna czesc gospodarki by wreszcie zapanowala hossa :))))
4tunat
... jasne, tylko, że na chwilę. Jak do jankeskich łbów dojdzie, że nacjonalizacja świadczy o skali problemu, to szybciutko ostygną ... ;-)
~hes
Racja. Wzrost akcji o 5%, a inflacji o 10%. Wszyscy są zadowoleni.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki