REKLAMA
APOGEUM IV FALI

Rynek złota: inwestorzy i jubilerzy kupowali, ETF-y sprzedawały

Krzysztof Kolany2021-11-08 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2021-11-08 06:00
Rynek złota: inwestorzy i jubilerzy kupowali, ETF-y sprzedawały
Rynek złota: inwestorzy i jubilerzy kupowali, ETF-y sprzedawały
fot. RHJPhtotoandilustration / / Shutterstock

W trzecim kwartale spadła ilość nabywanego globalnie złota – wynika z najnowszego raportu Światowej Rady Złota (WGC). Zakupy kruszcu zwiększyli jubilerzy oraz inwestorzy indywidualni. Żółty metal sprzedawały za to fundusze ETF i to one przeważyły szalę.

Mijają kolejne miesiące stagnacji na rynku złota. Po zakończeniu spadkowej korekty od początku marca dolarowe notowania królewskiego metalu znajdują się w trendzie bocznym, wahając się w przedziale 1 675-1 915 USD za uncję trojańską. Złoto podobnie jak inne metale szlachetne pozostaje słabe. Nie wzięło udziału ani w surowcowej hossie, ani nie poszło w górę na fali bardzo wysokiej inflacji w największych gospodarkach świata.

Kiepskim tegorocznym stopom zwrotu na rynku „papierowego złota” (czyli przede wszystkim kontraktów terminowych) towarzyszy umiarkowany popyt na złoto fizyczne. W III kw. 2021 roku nabywców znalazło 831 ton żółtego metalu – podała Światowa Rada Złota. To o 7% mniej niż przed rokiem. Był to kolejny przeciętny kwartał – licząc od początku roku popyt na złoto utrzymuje się na poziomie o 9% niższym niż rok wcześniej.

- Trzeci kwartał zaczął się dla złota dobrze. Wsparciem była „gołębia” retoryka Rezerwy Federalnej oraz wyraźnie niższe nominalne i realne rentowności 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych. Te ostatnie na początku sierpnia wyznaczyły nowy minimum wszech czasów na poziomie -1,2%. Jednakże pozytywny trend okazał się krótkotrwały i złoto zakończyło kwartał 0,6% pod kreską po niespokojnym sierpniu – ocenili eksperci WGC.

ETF-y sprzedają, inwestorzy skupują

Główną siłą ciągnącą w dół notowania złota była wyprzedaż metalu przez fundusze ETF. W lipcu, sierpniu i wrześniu podmioty te sprzedały łącznie 26,7 ton złota po tym, jak kwartał wcześnie dokonały zakupu netto 40,7 ton. Dla porównania, w analogicznym kwartale roku 2020 ETF-y zwiększyły swój stan posiadania aż o niemal 274 tony. W ostatnich miesiącach odpływ kapitału odnotowały przede wszystkim fundusze amerykańskie, podczas gdy ETF-y z Europy dodały do skarbców 15 ton kruszcu.

Od początku 2021 roku ETF-y globalnie sprzedały 156 ton złota, co jest drugim największym odpływem w historii. Trzeba wziąć jednak poprawkę na fakt, że rok 2020 stał pod znakiem rekordowych napływów kapitału do tych podmiotów, co zaowocowało zwiększeniem ich stanu posiadania o prawie 874 tony złota. Zatem w dalszym ciągu ETF-y globalnie trzymają prawie 3600 ton królewskiego metalu, a więc raptem o 8% mniej niż podczas rekordowego IV kwartału 2020 roku.

Wciąż na solidnym poziomie utrzymują się zakupy złota inwestycyjnego po stronie klientów detalicznych. W III kwartale nabywców znalazło 261,7 ton sztabek i monet bulionowych. To rezultat o 18% wyższy niż przed rokiem. Od początku roku zakupy złota inwestycyjnego sięgnęły prawie 857 ton, co jest najwyższym wynikiem od absolutnie rekordowego pod tym względem roku 2013.

Światowa Rada Złota

Tylko przez trzy ostatnie kwartały sprzedano prawie tyle samo złotego bulionu co przez 12 miesięcy roku 2019 lub 2020. Popyt na złote sztabki i monety był szczególnie silny na Zachodzie, gdzie ludziom we znaki dała się bardzo wysoka inflacja w otoczeniu praktycznie zerowych stóp procentowych. W rezultacie w USA od początku sprzedano 91 ton złota inwestycyjnego. Przy utrzymaniu tej tendencji w IV kwartale w zasięgu jest rekord z roku 2009 (114 ton). Podobnie sytuacja wyglądała w Niemczech, gdzie sprzedaż podniosła się o 22% rdr i w samym III kwartale sięgnęła 58 ton. W Wielkiej Brytanii nowych właścicieli znalazło przeszło 5 ton złotego bulionu – czyli najwięcej od prawie 10 lat.

Po długim okresie lockdownowej smuty ożywił się popyt na wyroby jubilerskie. Ten sektor odpowiadał w III kwartale za zakup 442,6 ton żółtego metalu, co jest wynikiem aż o 33% wyższym niż rok wcześniej. Nadal jednak nie możemy mówić o powrocie do stanu sprzed koronakryzysu, gdy prawie co kwartał na świecie sprzedawano przynajmniej 500 ton złotej biżuterii.

Banki centralne ograniczyły zakupy

Wyraźnie wyhamowało za to tempo, w jakim swoje skarbce zapełniali bankierzy centralni. W III kwartale instytucje monetarne zakupiły raptem 69 ton złota, czyli aż o 64% mniej niż kwartał wcześniej. Niemniej jednak dzięki sporym zakupom z pierwszego półrocza od początku roku banki centralne zwiększyły swój stan posiadania o solidne 393 tony, co już jest wynikiem przewyższającym cały rok 2020.

Światowa Rada Złota

Podobnie jak w poprzednich okresach na rynku aktywna była ta sama, stosunkowo wąska grupa banków centralnych. Bank Rezerw Indii zwiększył zasoby kruszcu o 41 ton (do 745 ton), a bank centralny Uzbekistanu dorzucił do skarbca 26 ton. Niewielkich zakupów dokonały też władze monetarne Brazylii (9 t), Kazachstanu (7 t) i Rosji (6 t). O planach zakupu kolejnych stu ton złota w październiku wspomniał prezes narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.  

Nowy rekord odnotowano za to po stronie wydobycia. W III kwartale kopalnie dostarczyły na powierzchnię 959,5 ton złota, czyli o 4% więcej niż rok temu. W ten sposób nieznacznie przekroczony został poprzedni rekord z III kwartału 2018 r. (955,1 t). Jednakże patrząc w szerszym horyzoncie czasowym od mniej więcej 5 lat wydobycie złota utrzymuje się na stabilnym poziomie rzędu 3,5-3,6 tys. ton rocznie. Warto też dodać, że w ostatnich latach bieżące wydobycie zaspokaja ok. 70-80% światowego zapotrzebowania – resztę uzupełnia recykling złotego złomu (czyli starych sztabek czy biżuterii).

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Szukasz kierowcy? Opublikuj ogłoszenie za 89,28 zł

Szukasz kierowcy? Opublikuj ogłoszenie za 89,28 zł

Advertisement

Komentarze (6)

dodaj komentarz
sel
Według Konstytucji USA jedynym pieniądzem jest złoto i srebro, a dolarów można wydrukować tylko tyle ile ma pokrycie w złocie i srebrze....Czyli dzisiaj mniej niż 5%?
the_mind_renewed
To zabawne, że wszyscy wołają o uniwersalną globalną walutę. A tymczasem:
15 sierpnia 1971 roku ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych Richard Nixon wygłosił osiemnastominutowe przemówienie do kraju, którego skutki wpłynęły na świat. Między innymi ogłosił koniec parytetu dolar-złoto, co było szokiem. A
To zabawne, że wszyscy wołają o uniwersalną globalną walutę. A tymczasem:
15 sierpnia 1971 roku ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych Richard Nixon wygłosił osiemnastominutowe przemówienie do kraju, którego skutki wpłynęły na świat. Między innymi ogłosił koniec parytetu dolar-złoto, co było szokiem. A pierdylionowe zadłużenie w jakim świat się obecnie znajduje jest jego bezpośrednim wynikiem. Ale do finału już całkiem blisko, gdzie znikające i drożejące środki energii i wszelakiego dobra pojawią się nagle spowrotem ale za zupełną inna ceną i walutę. (właściwy reset) A problemy pandemiczne znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Pozdrawiam
chojnak
Złote uncje zawsze mile widziane :) Mnie jednak niepokoi, w średnim terminie, zapowiadane przez FED wejście na ścieżkę podwyżek stóp procentowych w USA. Bo rosnące stopy procentowe = spadające surowce, w tym spadające złoto. Nie wiem czy wtedy nie będzie lepszy moment na wejście w złoto.
bankster-kreator
Co Ci po rosnących stopach i to jeszcze tak marginalnie podniesionych jak i tak cały czas hajs drukują. To ma ciągle długofalowe przełożenie na utratę siły nabywczej oszczędności. Coraz więcej papieru przypada na ten sam kawałek metalu. Oczywiście z opóźnieniem ten dodrukowany hajs z pandemii się wyleje na rynek Co Ci po rosnących stopach i to jeszcze tak marginalnie podniesionych jak i tak cały czas hajs drukują. To ma ciągle długofalowe przełożenie na utratę siły nabywczej oszczędności. Coraz więcej papieru przypada na ten sam kawałek metalu. Oczywiście z opóźnieniem ten dodrukowany hajs z pandemii się wyleje na rynek wtedy prawdziwa inflacja się pojawi.
the_mind_renewed
"Bo rosnące stopy procentowe = spadające surowce, w tym spadające złoto" Powtarzając ten slogan stałeś się jedną z licznych osób z krainy baśni i fantazji finansowej. Delikatnie przypominam że obecnie świat został wepchnięty w pierdylionowe zadłużenie i nie działają zdrowo rozsądkowe reguły. A to co "Bo rosnące stopy procentowe = spadające surowce, w tym spadające złoto" Powtarzając ten slogan stałeś się jedną z licznych osób z krainy baśni i fantazji finansowej. Delikatnie przypominam że obecnie świat został wepchnięty w pierdylionowe zadłużenie i nie działają zdrowo rozsądkowe reguły. A to co się wydarzy jest ogromną wielką niewiadomą nawet dla Klaus Schwab`a.
dzika_biegunka
Dobre inwestycje lubią ciszę. Cisza trwa i bardzo dobrze.

Powiązane: W co warto teraz zainwestować?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki