O szybujących cenach miedzi i coraz wyższych rentownościach długoterminowych obligacji skarbowych w programie „Bankier Weekly” opowiada Piotr Miliński, dyrektor ds. rynków zagranicznych w Quercus TFI.


- Miedź to zagranie na modernizację sieci energetycznych, budowę centrów danych, transformatory, etc. Ostatnio obserwujemy taką zależność, że miedź chodzi wraz z kursami spółek powiązanych z infrastrukturą AI – powiedział Piotr Miliński, dyrektor ds. rynków zagranicznych w Quercus TFI.
Ekspert wypowiadał się także na temat coraz wyższych rentowności długoterminowych obligacji skarbowych. 30-letnie Treasuries są już notowane przy rentowności YTM powyżej 5%, celując w 20-letnie maksimum. To samo dzieje w przypadku analogicznych obligacji japońskich czy niemieckich.
Zobacz także
- Rynki mówią, że za tą podwyższoną inflację, za te wyższe deficyty i wyższą podaż długu trzeba zapłacić cenę w postaci wyższych rentowności - uważa Piotr Miliński. – Znamy to z krajowego podwórka, gdzie u nas deficyt budżetowy jest bardzo duży – dodał Miliński.
Teraz wszyscy idą w wyższe deficyty i wyższą inflację i konsekwencją tego są też wyższe rentowności. Także banki centralne nie skupują już takich ilości obligacji jak 4-5 lat temu. I to jest czynnik napędzający wzrost rentowności - ocenia ekspert Quercus TFI.
- To jest na pewno bardzo duża żółta kartka dla rządu. Mamy duże deficyty i w tym roku aukcje polskiego długu mają coraz większy problem ze znalezieniem nabywców. To jeszcze nie jest tak, że jakaś aukcja się nie udała. Do tej pory dług sprzedajemy z powodzeniem. Natomiast widać, że tych kupujących jest albo coraz mniej, albo wymagają oni coraz lepszych cen, aby w ten polski dług zainwestować – ostrzegał Piotr Miliński. - Biorąc pod uwagę tegoroczne potrzeby pożyczkowe i tempo emisji obligacji, to jest sygnał ostrzegawczy w postaci wyższych rentowności - dodał Miliński.

KK






























































