Na zły wynik wpłynął spór w komórkowej Erze. W zeszłym roku zanotowano także spadek przychodów operatorów telefonii stacjonarnej.
Tegoroczna sytuacja przedstawia się już zupełnie inaczej. Stosując nowe abonamenty z wliczonymi minutami lub promocje z nielimitowanymi połączeniami np. darmowymi weekendami i wieczorami, Grupa TP S.A. broni się skutecznie przed spadkiem. Wraz z Orange generuje ona połowę obrotów na rynku usług telekomunikacyjnych.
Telefonia komórkowa pozostaje jednak niepokonana w swej ekspansji. Według raportu krakowskiej firmy analitycznej PMR ich przychody najprawdopodobniej wzrosną w 2006 roku o około 15 procent. Liczba nowych użytkowników pozyskiwanych przez firmy utrzymuje się od kilku lat na tym samym poziomie, co wydaje się wręcz niemożliwe, ponieważ telefony komórkowe spotyka się już wszędzie. Operatorom udało się natomiast zmniejszyć tempo spadku średniego przychodu od użytkownika oraz koszty pozyskania klienta.
Natomiast przyszłoroczne prognozy nie są już takie optymistyczne, co prawda rynek usług telekomunikacyjnych przekroczy wartość 40 mld zł, jednak nie będzie już się tak dynamicznie rozwijał. Według danych w roku 2007 będzie przypadało grubo ponad 100 kart SIM na 100 mieszkańców. W konsekwencji cały rynek ma rozwijać się poniżej 4 procent rocznie. Mimo iż rynek transmisji danych i szerokopasmowego Internetu będzie co roku większy o 21 procent, nie wpłynie zbytnio na ogólną sytuację ogólną telekomunikacji. Poza tym zapowiadane są obniżki cen Internetu. Według danych z przedstawionego raportu nadal będzie dominować technologia DSL (m.in. Neostrada) i oferty telewizji kablowej, choć planowany jest rozwój łączności radiowej WiMAX oraz usługi internetowe dostępne w telefonach komórkowych.
Powoli popularność zyskuje konwergencja mediów i oferowanie zintegrowanych usług (telefon, internet, i telewizja na jednym rachunku, przez co staje się on mniejszy niż media rozliczane osobno). Trwa także wyścig we wprowadzaniu takich samych ofert co konkurencja, tzn. operatorzy sieci komórkowych oferują usługę, podobną do telefonii stacjonarnej, która z kolei broni się wprowadzając na przykład możliwość wysyłania wiadomości tekstowych z aparatów stacjonarnych.
A.W.
Na podstawie: „Gazeta Wyborcza”, P. Różyński, „Ostatni świetny rok telekomunikacji?”































































