Marcowy kontrakt na dostawę baryłki ropy crude na giełdzie NYMEX potaniał dziś rano w obrocie elektronicznym o 0,21 USD do 64,90 USD. Wczorajsza sesja przyniosła spadek notowań kontraktu o 26 centów do 65,11 USD.
Najwyższy w historii poziom notowania ropy osiągnęły 30 sierpnia, gdy huragan Katrina zaatakował południowe wybrzeże USA - za baryłkę trzeba było wtedy zapłacić rekordowe 70,85 USD. Ogólnie rok 2005 przyniósł wzrost ceny baryłki o 40%, a od początku roku 2006 podrożała ona już o prawie 10%.
Analitycy tłumaczą nowe spadki notowań ropy faktem, że rynek zdążył już „oswoić się” z sytuacją na Bliskim Wschodzie, obecne ceny paliw uwzględniają więc możliwość wystąpienia zakłóceń w podaży ropy.
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej postanowiła w piątek skierować sprawę irańskiego programu atomowego przed Radę Bezpieczeństwa ONZ. W sobotę prezydent Iranu Ahmad Ahmadineżad odpowiedział wydaniem polecenia wznowienia wzbogacania uranu na skalę przemysłową, i zabronił inspektorom MAEA przeprowadzania niezapowiedzianych kontroli w obiektach nuklearnych.
Ostatnią nadzieją na kompromis wydaje się propozycja Rosjan, by uran był wzbogacany na ich terytorium przez spółkę irańsko-rosyjską, a potem wysyłany do Iranu. Rozmowy w tej sprawie zapowiedziano na 16 lutego. Przynajmniej do tego czasu na froncie irańskim nie powinno więc wydarzyć się nic niepokojącego.
Dodatkowo inwestorów uspokaja fakt, że Amerykanom nie dał się do tej pory praktycznie we znaki sezon zimowy, dzięki czemu nie wystąpiły problemy z zaspokojeniem popytu na olej opałowy. W zimie zwyżki notowań ropy są z reguły napędzane przez mrozy w generujących 80% amerykańskiego zapotrzebowania na to paliwo północno-wschodnich stanach USA.
BaP



























































