REKLAMA

Rynek mieszkaniowy zaczyna łapać wiatr w żagle

2010-04-19 07:04
publikacja
2010-04-19 07:04
Dodaj Bankier.pl w Google
Polski rynek mieszkaniowy zaczyna łapać wiatr w żagle, ale ceny nieprędko skoczą w górę - czytamy w "Newsweek Polska". Tygodnik pisze, że mieszkań na rynku jest w bród i długo jeszcze będzie w czym wybierać.

"Newsweek Polska" podkreśla, że na rynku, który od miesięcy był w marazmie, coś drgnęło. Deweloperzy chwalą się skokiem sprzedaży mieszkań. Natomiast ostrożne dotąd banki znów chętniej zaczynają udzielać kredytów hipotecznych. Tygodnik podkreśla, że znowu pojawiły się dawno zapomniane w czasach kryzysu, oferty na 100 a nawet 110 procent kosztu zakupu nieruchomości.

Kupujesz? Sprzedajesz? Wynajmujesz? Urządzasz? Wejdź na nieruchomosci.bankier.pl
Tygodnik dodaje, że większość banków ograniczyła także swoją pazerność i ograniczyła marże, które czasem utrzymywały się na rekordowym poziomie nawet 4 procent. Teraz część z nich - licząc, że przyciągną klientów - rezygnują z marży całkowicie.

Jak czytamy, po poważnym załamaniu cen na początku 2009 roku, średnia cena za metr kwadratowy mieszkania w Warszawie wynosi obecnie 7902 złotych.

Cały artykuł o sytuacji rynku mieszkaniowego w "Newsweek Polska"

Informacyjna Agencja Radiowa/"Newsweek Polska"/ kawo/magos
Źródło:IAR
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Były wiceprezes GetBacku zeznawał w procesie Idea Banku. „Chciałem przeżyć tę firmę, a nie dostać zawału”
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~bud fox
ja cały czas twierdzę, że ceny będą dalej spadać
~romulus
Ja również - obecne ceny są oderwane od zarobków. Nie ma tak, że na każde mieszkanie czeka kolejka bezdomnych. Potencjalni kupujący mają już "jakieś" warunki mieszkaniowe. A babcie i dziadkowie owych potencjalnych kupujących - niestety, taka kolej rzeczy w przyrodzie - będą zwalniać swoje lokale wnuczkom ( jakoś nie wierzę Ja również - obecne ceny są oderwane od zarobków. Nie ma tak, że na każde mieszkanie czeka kolejka bezdomnych. Potencjalni kupujący mają już "jakieś" warunki mieszkaniowe. A babcie i dziadkowie owych potencjalnych kupujących - niestety, taka kolej rzeczy w przyrodzie - będą zwalniać swoje lokale wnuczkom ( jakoś nie wierzę w Polsce w masowość "hipoteki odwróconej" - za zdrowy mamy naród ).
~młody125 odpowiada ~romulus
Tylko ten wiatr nie wieje w tą stronę, w którą chcieliby niektórzy spekulanci.
~Nick
:-) widać, że jakiś spec od kredytów pisał ten artykuł...żenada
~xxx
Ciekawe oferty w jeden dzień znajdują nabywców to o czymś świadczy. Jak ktoś przesadza z ceną to i rok sprzedaje a że jest dużo ofert na rynku to są tacy i tacy dlatego jedni narzekają a inni nie wiedzą o co chodzi...
~utfut
Jeden usłyszy że nieruchomość została szybko sprzedana to spekulacyjnie podniesie cene i się buja miesiące a dla drugiego będzie to wykładnią szybkiej sprzedaży - wszystko zalezy od okoliczności. Deweloperzy nie mają wiekszych problemów finansowych, jak tylko trochę im pomożemy czyli nie sprzedadzą mieszkań na początkowym etapie Jeden usłyszy że nieruchomość została szybko sprzedana to spekulacyjnie podniesie cene i się buja miesiące a dla drugiego będzie to wykładnią szybkiej sprzedaży - wszystko zalezy od okoliczności. Deweloperzy nie mają wiekszych problemów finansowych, jak tylko trochę im pomożemy czyli nie sprzedadzą mieszkań na początkowym etapie i nie będzie z czego budować to szybko zjada z ceny...
~utfut odpowiada ~utfut
Sprzedaż nieruchomości jest banalnie prosta CCC i nic innego. W dobrej cenie zawsze nabywca sie znajdzie !
~xxxx
jw, kto obserwuje ten wie ze jest, nie potrwa dlugo ale jest, niektorzy nawet podniesli ceny o 100-400zl/m2
~egon
osob chetnych na mieszkanie jest tez w brod. kwestia zasadnicza, to ich mozliwosci finansowe przy obecnych cenach, a dokadnie zdolnosc kredytowa. jezeli banki rzeczywiscie rusza z kredytami, to popyt wyrowna sie z podaza na rynku mieszkaniowym, jesli nawet pierwsze nie przewyzszy drugiego. wtedy ceny nie beda juz takie jak teraz,osob chetnych na mieszkanie jest tez w brod. kwestia zasadnicza, to ich mozliwosci finansowe przy obecnych cenach, a dokadnie zdolnosc kredytowa. jezeli banki rzeczywiscie rusza z kredytami, to popyt wyrowna sie z podaza na rynku mieszkaniowym, jesli nawet pierwsze nie przewyzszy drugiego. wtedy ceny nie beda juz takie jak teraz, a w ktora strone rusza, to chyba oczywiste. poza tym, to ze banki pokazuja, ze maja nowe oferty kredytow, to jeszcze nie oznacza, ze sa one dostepne.
~BlackCrow
Co za bełkot... Mozesz czyms poprzec swoje wywody?

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki