W 2023 r. wartość rynku kosmetycznego w Polsce wyniesie ponad 31 mld zł. Wzrośnie tym samym o 6,2 proc. w ujęciu nominalnym, w ujęciu realnym dynamika będzie ujemna na poziomie -0,8 proc. - ocenia firma badawcza PMR.


"Jednym z głównych czynników nominalnego wzrostu rynku będzie inflacja. Wyhamowanie dynamiki będzie wynikiem spadku realnego dochodu rozporządzalnego oraz spadku realnych wynagrodzeń, a co za tym idzie wyraźnie spowolnionej konsumpcji prywatnej.
Dodatkowym pozytywnym czynnikiem będzie pobyt około 1,5 mln uchodźców z Ukrainy w Polsce (średniorocznie), którzy wesprą realne wzrosty rynku w kategoriach przede wszystkim kosmetyków do codziennej pielęgnacji" - napisano.
Wskazano, że według estymacji PMR, kosmetyki do pielęgnacji ciała i kąpieli będą jedynymi kategoriami kosmetycznymi wśród tych kategorii związanych z podstawową higieną osobistą, których dynamiki wzrostu będą wyższe od spodziewanego wzrostu cen w latach 2023-2024.
"Jednak długofalowo udział produktów związanych z podstawową higieną osobistą, czyli kosmetyków do pielęgnacji ciała oraz kąpieli będzie malał. Do 2028 r. kategorie te nieznacznie stracą udział w rynku. A pielęgnacja ciała w horyzoncie prognozy straci pozycję kategorii z największym udziałem w rynku kosmetycznym, na rzecz kosmetyków do pielęgnacji twarzy. Przez lata będąc największą kategorią rynku kosmetycznego w Polsce, stanowiąc podstawową bazę kosmetyczną dla obu płci" - dodano. (PAP Biznes)

alk/ ana/






























































