REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nowy program z dotacjami. Dadzą nawet 8 tys. zł za zbieranie deszczówki

Sylwester Sacharczuk2026-05-19 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-05-19 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Startuje nowy program z dofinansowaniem dla właścicieli domów, który ma pomóc w walce z narastającą suszą. W naborze pod roboczą nazwą „Mirek” każdy z nich może zdobyć dotację na przydomowe systemy gromadzenia i wykorzystania deszczówki – nawet 8 tys. zł. Co trzeba zrobić, aby otrzymać pieniądze?

Nowy program z dotacjami. Dadzą nawet 8 tys. zł za zbieranie deszczówki
Nowy program z dotacjami. Dadzą nawet 8 tys. zł za zbieranie deszczówki
fot. Alexander Knyazhinsky / / Shutterstock

Nowa szansa na otrzymanie dotacji. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) startuje z programem pod roboczą nazwą Mirek. W jego ramach ma do rozdzielenia dofinansowanie na systemy przydomowej retencji, czyli zbierania i magazynowania deszczówki.

Te instalacje pozwalają m.in. zatrzymać wodę opadową na terenie nieruchomości, ograniczają skutki suszy i przeciwdziałają lokalnym podtopieniom. Każde gospodarstwo może dostać nawet 8 tys. zł. Jakie są warunki otrzymania tych pieniędzy? O tym piszemy poniżej.

Kto ma szansę na dotację?

Dofinansowanie mogą otrzymać osoby fizyczne będące właścicielami, współwłaścicielami lub użytkownikami wieczystymi nieruchomości, na których znajduje się budynek przeznaczony na cele mieszkalne (stale lub czasowo).

Na jakie projekty można dostać dofinansowanie?

Celem programu jest tzw. mikroretencja. Planowane w ramach programu działania mają zatrzymywać wodę opadową dokładnie tam, gdzie ona spada, zamiast pozwalać jej spływać do kanalizacji. Z jednej strony przełoży się to na ochronę zasobów naturalnych, a z drugiej – przyniesie obniżenie rachunków np. za podlewanie posesji.

Wakacje na giełdzie

W programie można zdobyć dotację na zakup, montaż, budowę, rozbudowę i uruchomienie instalacji do:

  • zbierania wód opadowych lub roztopowych z powierzchni nieprzepuszczalnych np. z dachów, chodników, podjazdów,
  • magazynowania wód opadowych w szczelnych zbiornikach o łącznej pojemności min. 2 m sześc.,
  • retencjonowania wód opadowych, w tym roztopowych w gruncie np. rozszczelnienie powierzchni, studnie chłonne, drenaż, skrzynki rozsączające, zbiorniki otwarte,
  • wykorzystania retencjonowanych wód opadowych lub roztopowych np. pompy, zraszacze, centrale dystrybucji wody.

Wymogi planowanej inwestycji 

Planowane instalacje powinny gwarantować zbieranie wody z powierzchni nieprzepuszczalnej oraz wykorzystywać wodę w taki sposób, by nie było konieczności odprowadzania jej poza teren nieruchomości, w tym do kanalizacji deszczowej (z wyjątkiem sytuacji awaryjnych).

Jak podkreśla NFOŚiGW, „Instalacje muszą być trwałą częścią systemu umożliwiającego zatrzymanie wody opadowej lub roztopowej na terenie nieruchomości lub wykorzystanie magazynowanej wody na cele gospodarstwa domowego i retencji przyrodniczej, w tym nawadniania przydomowych ogrodów (z wyłączeniem działalności gospodarczej i rolniczej)”.

Fundusz przekazał, że dotacje będzie można otrzymać również w przypadku domków letniskowych. Natomiast wsparcie nie będzie przysługiwało tym, którzy chcieliby wykorzystać zmagazynowaną wodę w ramach inwestycji do celów gospodarczych i rolniczych.

Kiedy można będzie składać wnioski?

Nabory o dotacje mają być ogłoszone tego lata. Wnioski będą przyjmowały i rozpatrywały wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej (WFOŚiGW) odpowiednie dla miejsca zamieszkania.

Jak wysoka będzie dotacja?

Wnioskodawca może otrzymać w naborze maksymalnie 8 tys. zł (czyli 90 proc. kosztów kwalifikowanych instalacji). Co istotne – dofinansowanie może objąć koszty poniesione od 1 lipca 2024 roku. Okres trwałości inwestycji wynosi 5 lat, co oznacza, że przez ten czas nie będzie można zmienić jej przeznaczenia lub znacząco jej modyfikować.

Warto podkreślić, że nie będzie można otrzymać dotacji na projekt lub elementy projektu, który został już sfinansowany ze środków wojewódzkich funduszy lub narodowego funduszu, np. z programu „Moja Woda”.

Ile pieniędzy czeka na wnioskodawców?   

W budżecie programu przewidziano 173 mln zł. To dofinansowanie pochodzi z unijnego programu FEnIKS (Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko).

Źródło:
Sylwester Sacharczuk
Sylwester Sacharczuk
redaktor Bankier.pl

Redaktor i dziennikarz w Bankier.pl. W branży pracuje od 2001 r. Z Bonnier Business Polska związany od 2006 r. Przez kilkanaście lat pracował w „Pulsie Biznesu”, początkowo jako dziennikarz, a potem redaktor działu Puls Firmy. Specjalizuje się dotacjach dla firm. Bliskie są mu również tematy dotyczące innych form finansowego wspierania przedsiębiorczości, zwłaszcza małej. Był odpowiedzialny za realizację wielu projektów informacyjnych dotyczących funduszy europejskich. Absolwent prawa oraz historii. Hobby: podróże, muzyka rockowa i fotografia.

Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
peluquero
To nie jest rozwiązanie systemowe, które przede wszystkim dotyczyłoby uzytków rolnych i leśnych, a jedynie redystrybucja pieniądza publicznego w ręce prywatne (i to zapewne watpliwa, biorąc pod uwagę jak toczy się np. czyste powietrze)
janek82
O tym, że startuje nowy program słychać od marca, ale jakoś wystartować nie może. Może jakaś data?
sterl
Zamiast wypłacić Unijne pieniądze każdemu kto zbiera wody deszczowe do trwałych zbiorników najlepiej betonowych, to znowu Alpejskie kombinacje byleby nie wypłacić.
men24a
A co chciałbyś przyspieszyć szybką ścieżkę jak za PiSu ? A potem znów cwaniacy z Podkarpacia dadzą na jakieś lewe jacht i będą bić w platformę na całą Polskę

Unijne pieniądze były stawką w słynnym konkursie "Szybka ścieżka", ogłoszonym przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Dotacje trafiły m.in. 26-latka, który
A co chciałbyś przyspieszyć szybką ścieżkę jak za PiSu ? A potem znów cwaniacy z Podkarpacia dadzą na jakieś lewe jacht i będą bić w platformę na całą Polskę

Unijne pieniądze były stawką w słynnym konkursie "Szybka ścieżka", ogłoszonym przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Dotacje trafiły m.in. 26-latka, który ledwie kilka dni wcześniej założył firmę (55 mln zł) oraz do firmy z Białegostoku (123 mln zł), która w zeznaniach wykazywał straty.
xemir
Ciekawe, czy jak w poprzednim programie, po otrzymaniu dofinansowania teren staje się własnością Wód Polskich

Powiązane: Dotacje unijne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki