Startuje nowy program z dofinansowaniem dla właścicieli domów, który ma pomóc w walce z narastającą suszą. W naborze pod roboczą nazwą „Mirek” każdy z nich może zdobyć dotację na przydomowe systemy gromadzenia i wykorzystania deszczówki – nawet 8 tys. zł. Co trzeba zrobić, aby otrzymać pieniądze?


Nowa szansa na otrzymanie dotacji. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) startuje z programem pod roboczą nazwą Mirek. W jego ramach ma do rozdzielenia dofinansowanie na systemy przydomowej retencji, czyli zbierania i magazynowania deszczówki.
Te instalacje pozwalają m.in. zatrzymać wodę opadową na terenie nieruchomości, ograniczają skutki suszy i przeciwdziałają lokalnym podtopieniom. Każde gospodarstwo może dostać nawet 8 tys. zł. Jakie są warunki otrzymania tych pieniędzy? O tym piszemy poniżej.
Kto ma szansę na dotację?
Dofinansowanie mogą otrzymać osoby fizyczne będące właścicielami, współwłaścicielami lub użytkownikami wieczystymi nieruchomości, na których znajduje się budynek przeznaczony na cele mieszkalne (stale lub czasowo).
Na jakie projekty można dostać dofinansowanie?
Celem programu jest tzw. mikroretencja. Planowane w ramach programu działania mają zatrzymywać wodę opadową dokładnie tam, gdzie ona spada, zamiast pozwalać jej spływać do kanalizacji. Z jednej strony przełoży się to na ochronę zasobów naturalnych, a z drugiej – przyniesie obniżenie rachunków np. za podlewanie posesji.

W programie można zdobyć dotację na zakup, montaż, budowę, rozbudowę i uruchomienie instalacji do:
- zbierania wód opadowych lub roztopowych z powierzchni nieprzepuszczalnych np. z dachów, chodników, podjazdów,
- magazynowania wód opadowych w szczelnych zbiornikach o łącznej pojemności min. 2 m sześc.,
- retencjonowania wód opadowych, w tym roztopowych w gruncie np. rozszczelnienie powierzchni, studnie chłonne, drenaż, skrzynki rozsączające, zbiorniki otwarte,
- wykorzystania retencjonowanych wód opadowych lub roztopowych np. pompy, zraszacze, centrale dystrybucji wody.
Wymogi planowanej inwestycji
Planowane instalacje powinny gwarantować zbieranie wody z powierzchni nieprzepuszczalnej oraz wykorzystywać wodę w taki sposób, by nie było konieczności odprowadzania jej poza teren nieruchomości, w tym do kanalizacji deszczowej (z wyjątkiem sytuacji awaryjnych).
Jak podkreśla NFOŚiGW, „Instalacje muszą być trwałą częścią systemu umożliwiającego zatrzymanie wody opadowej lub roztopowej na terenie nieruchomości lub wykorzystanie magazynowanej wody na cele gospodarstwa domowego i retencji przyrodniczej, w tym nawadniania przydomowych ogrodów (z wyłączeniem działalności gospodarczej i rolniczej)”.
Fundusz przekazał, że dotacje będzie można otrzymać również w przypadku domków letniskowych. Natomiast wsparcie nie będzie przysługiwało tym, którzy chcieliby wykorzystać zmagazynowaną wodę w ramach inwestycji do celów gospodarczych i rolniczych.
Kiedy można będzie składać wnioski?
Nabory o dotacje mają być ogłoszone tego lata. Wnioski będą przyjmowały i rozpatrywały wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej (WFOŚiGW) odpowiednie dla miejsca zamieszkania.
Jak wysoka będzie dotacja?
Wnioskodawca może otrzymać w naborze maksymalnie 8 tys. zł (czyli 90 proc. kosztów kwalifikowanych instalacji). Co istotne – dofinansowanie może objąć koszty poniesione od 1 lipca 2024 roku. Okres trwałości inwestycji wynosi 5 lat, co oznacza, że przez ten czas nie będzie można zmienić jej przeznaczenia lub znacząco jej modyfikować.
Warto podkreślić, że nie będzie można otrzymać dotacji na projekt lub elementy projektu, który został już sfinansowany ze środków wojewódzkich funduszy lub narodowego funduszu, np. z programu „Moja Woda”.
Ile pieniędzy czeka na wnioskodawców?
W budżecie programu przewidziano 173 mln zł. To dofinansowanie pochodzi z unijnego programu FEnIKS (Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko).































































