REKLAMA

Rozwiązaniem zadłużeniowego kryzysu USA może być... platynowa moneta

2021-10-03 10:04
publikacja
2021-10-03 10:04
Dodaj Bankier.pl w Google

Polityczny spór o podwyższenie limitu zadłużenia po raz kolejny grozi bankructwem USA i zagraża stabilności światowej gospodarki. Coraz więcej ekspertów wybawienia szuka w niekonwencjonalnych rozwiązaniach - takich jak wybicie specjalnej, platynowej monety wartej bilion dolarów.

Rozwiązaniem zadłużeniowego kryzysu USA może być... platynowa moneta
Rozwiązaniem zadłużeniowego kryzysu USA może być... platynowa moneta
fot. Mike Segar / / Reuters

Jeśli wierzyć w szacunki przedstawione przez szefową amerykańskiego resortu finansów Janet Yellen, już za nieco ponad dwa tygodnie USA dobije do ustawowego limitu zadłużenia - państwu skończą się pieniądze i tzw. nadzwyczajne środki na wydatki publiczne i obsługę długu - co w praktyce oznacza bankructwo. Jak ostrzegła Yellen, skutki takiego scenariusza byłyby katastrofalne, nie tylko dla Stanów Zjednoczonych, lecz i całej światowej gospodarki.

Rozwiązanie problemu jest z pozoru proste - Kongres musi przyjąć ustawę podnoszącą lub zawieszającą limit zadłużenia, tak jak działo się to dotychczas przez dekady. Jednak w coraz bardziej spolaryzowanym kraju niewiele spraw jest łatwo uzgodnić.

Republikanie, którzy - również głosami Demokratów - przez cztery lata trzykrotnie podnosili limit i przyczynili się do zwiększenia zadłużenia kraju o prawie 8 bilionów dolarów, tym razem zarzekają się, że nie przyłożą ręki do finansowania "socjalistycznego", jak mówią, programu Demokratów (w tym m.in. wprowadzenia 3-miesięcznych urlopów macierzyńskich i świadczeń na dzieci przypominających program 500+).

Demokraci teoretycznie są w stanie zawiesić limit bez głosów Republikanów za pomocą ustawy budżetowej, jednak regulamin Kongresu czyni to zadanie skomplikowanym. Poza tym, jak stwierdził lider Demokratów w Senacie Chuck Schumer, partia chce, by Republikanie pomogli jej "rozwiązać kryzys zadłużenia, którzy sami stworzyli".

Scammingout

Nie jest to pierwszy taki kryzys wokół limitu, choć pierwszy poważny przypadek nadszedł dopiero w 2011 r. Wszystkie dotąd kończyły się kompromisem, choć nie obyło się bez konsekwencji - spór z 2011 r. zakończył się obniżeniem ratingu amerykańskich obligacji przez agencję S&P i spadkami na giełdzie. Goldman Sachs ocenił przy tym, że tegoroczny kryzys wydaje się "bardziej ryzykowny niż zwykle".

W obliczu powracających kryzysów wielu ekonomistów opowiada się za całkowitym zniesieniem pułapu zadłużenia (Polska i USA są jednymi z niewielu krajów, gdzie taki limit istnieje) - do tego samego wezwała też w czwartek Yellen. Ale ponieważ to politycznie trudne, popularność zyskują mniej konwencjonalne rozwiązania.

Najczęściej dyskutowanym rozwiązaniem jest to najbardziej kuriozalne: wybicie przez resort finansów platynowej monety o nominale biliona - lub dwóch, lub tryliona - dolarów. Moneta ta zostałaby potem zdeponowana w Rezerwie Federalnej, a kwota z tego tytułu zapisana na konto skarbu państwa, pozwalając na dalsze wydatki. Autorem pomysłu był w 2011 r. prawnik i bloger Carlos Mucha, który zauważył, że pochodząca z 1996 r. ustawa o wybijaniu okolicznościowych monet z platyny daje resortowi skarbu możliwość bicia dowolnej liczby monet o dowolnym nominale.

"Myślę, że wielu ekspertów, którzy początkowo byli sceptyczni wobec tego pomysłu, teraz znacznie zmieniło swój pogląd na temat monety. Po prostu zobaczyli, że kryzysy wokół zadłużenia ciągle wracają, bez jakiegokolwiek rzeczywistego rozwiązania na horyzoncie" - mówi PAP prof. Rohan Grey, profesor prawa na Uniwersytecie Willamette w Oregonie. Grey przyznaje, że moneta jest absurdalnym i "zwariowanym" pomysłem oraz "księgową sztuczką", jednak według niego jest to absurdalne rozwiązanie absurdalnego problemu.

"Jakkolwiek +wariackie+ to rozwiązanie, kiedy świat staje się coraz bardziej stuknięty, moneta wydaje się coraz bardziej racjonalnym pomysłem" - dodaje.

Grey jest jednym z najgorętszych orędowników tego rozwiązania, choć zdecydowanie nie jedynym. W czwartek swoje poparcie dla pomysłu powtórzył laureat ekonomicznego Nobla i publicysta "New York Timesa" Paul Krugman, zaś teksty na poparcie ukazały się też m.in. w "Washington Post". Pomysł popiera też szef komisji sprawiedliwości Izby Reprezentantów Jerry Nadler.

Choć istnieją wątpliwości co do legalności tego rozwiązania, Grey jest autorem analizy prawnej, która stwierdza, że bicie monety umożliwia rządowi zarówno ustawa, jak i konstytucja.

"Jeśli chodzi o negatywne konsekwencje, myślę, że największym ryzykiem jest po prostu fakt, że jest to niesprawdzony eksperyment. Ale Stany Zjednoczone i historia prawa monetarnego to historia pełna niesprawdzonych eksperymentów" - mówi prawnik. "Zwłaszcza od kryzysu finansowego obserwujemy ciągle takie eksperymenty" - dodaje.

Mimo rosnącej popularności pomysłu wielu ekonomistów z głównego nurtu sceptycznie odnosi się do pomysłu bicia specjalnej monety. Poza wątpliwościami prawnymi chodzi też o jej wpływ na i tak wysoką inflację (zdaniem zwolenników efekt byłby zerowy, bo pieniądze nie trafią do realnej gospodarki), a także na podważenie wiarygodności amerykańskiego systemu finansowego i obligacji.

"To jest rodzaj myślenia kraju trzeciego świata" - ocenił prof. Lawrence Kotlikoff z Uniwersytetu Bostońskiego, cytowany przez AFP. Według niego pomysł jest "nieodpowiedzialny" i może podnieść inflację. Z kolei zdaniem Philipa Wallacha z think tanku American Enterprise Institute, wybicie "magicznej" monety zachwiałoby pozycją dolara i byłoby "świetnym sposobem na przekonanie ludzi, że dolar nie jest taką wspaniałą walutą".

Cytowany przez CNN ekspert dodał, że są prawdopodobnie lepsze i "nudniejsze" sposoby, by obejść ustawowe ograniczenia. Ale dla zwolenników pomysłu, związanych z tzw. nowoczesną teorią pieniądza, kontrowersyjność platynowej monety jest zaletą, a nie wadą.

"Myślę, że moneta ma niezwykły pozytywny potencjał, by sprowokować od dawna potrzebną publiczną dyskusję na temat tego, czym tak naprawdę jest pieniądz, jak działa i jak chcemy, by funkcjonował, aby polepszać społeczeństwo" - mówi Grey.

Jak podała w piątek telewizja CNN, pomysł wybicia platynowej monety był brany pod uwagę przez Biały Dom, jednak póki co został on odrzucony. Nie chwieje to wiarą zwolenników rozwiązania.

"Naprawdę wierzę, że pewnego dnia to się stanie i że jesteśmy dziś bliżej tego niż kiedykolwiek wcześniej" - napisał na Twitterze znany publicysta Bloomberga Joe Weisenthal.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (25)

dodaj komentarz
tinfoilhat
a nie mogliby wybić 28 takich monet i spłacić nimi długi?
Np rezerwie federalnej dać parę sztuk i mieć ich z głowy? ;-)
pyton112
Znowu tłumaczenie z dup. Ludzie nauczcie się raz na zawsze nie chodzi o trylion dolarów tylko bilion!!! Żaden kraj na świecie nie dysponuje trylionem dolarów!!!
pozhoga
Od czasu do czasu padają tu na forum pomysły typu ,,przywrócić standard złota".
Niestety, są to pomysły naiwne i zwyczajnie błędne: ilość złota jest i byłaby skończona (chociaż zmienna przez zmiany w wydobyciu), w efekcie podać pieniądza nigdy nie nadążałaby za podażą dóbr w realnej gospodarce (a tym bardziej na rynkach derywatów,
Od czasu do czasu padają tu na forum pomysły typu ,,przywrócić standard złota".
Niestety, są to pomysły naiwne i zwyczajnie błędne: ilość złota jest i byłaby skończona (chociaż zmienna przez zmiany w wydobyciu), w efekcie podać pieniądza nigdy nie nadążałaby za podażą dóbr w realnej gospodarce (a tym bardziej na rynkach derywatów, tokenów itp.).
Zwracam uwagę, że skutkiem działalności (innowacyjności?) amazonów, google'ów, facebooków, bitcoine'ów i banków inwestycyjnych itp. był i jest gwałtowny wzrost wartości dóbr w gospodarce - gdyby wprowadzić standard złota zwyczajnie zabrakłoby pieniądza i mielibyśmy oczywiste spadki cen na rynkach dóbr tradycyjnych, a także pracy (nawet w systemie rezerwy cząstkowej).
W efekcie spadłyby płace i np. ceny chleba - w pierwszym etapie.
Po drugie, mielibyśmy oczywisty gwałtowny odpływ kapitału z rynków dóbr tradycyjnych do ww.
W efekcie nie byłoby kapitału na produkcję np. chleba - bo posiadacze kapitału woleliby np. Google'a. W efekcie chleb stałby się kosmicznie drogi - w drugim etapie.
W kolejnych etapach doszłoby do złapania jakiejś tam równowagi na rynkach chleba i usług Google'a - tylko kto przeżyje ten głód najpierw?
Dalej komuś się ten pomysł podoba?
Standard złota był OK, dopóki gospodarka rozwijała się powoli - bo podaż metalu nadążała za podażą reszty dóbr. Od II poł. XIX w jest to już niemożliwe.
Cały problem z obecnym systemem jest w tym, że fiat money też się oderwało od ilości dóbr w gospodarce (w drugą stronę), oraz że (ponieważ?) istnieje cały sektor poza realną gospodarką (derywaty), który jest już kilkakrotnie od niej większy...
Złoto? Nie tędy droga...
the_mind_renewed
Totalnie mylny wywód, aczkolwiek autorowi zapaliła się lampka kontrolna z jakim pierdylionowym długiem świat się obecnie zmaga.
Ps. "ilość złota jest i byłaby skończona" Kolego wszystko zależy od ceny nie od ilości. I dlatego wielkości 80 tysięcy dolarów za uncję wydaje się paranormalna ceną a taka powinna być, tak
Totalnie mylny wywód, aczkolwiek autorowi zapaliła się lampka kontrolna z jakim pierdylionowym długiem świat się obecnie zmaga.
Ps. "ilość złota jest i byłaby skończona" Kolego wszystko zależy od ceny nie od ilości. I dlatego wielkości 80 tysięcy dolarów za uncję wydaje się paranormalna ceną a taka powinna być, tak tyle nadrukowali. Tak będzie katastrofa i tego świat nie uniknie. Pozdrawiam.
rekin1986
Podwyższać limit długu to jedno ale istota bajeru by nowo wydrukowana kasa miała pokrycie na rynku w wartości dodanej

Bajer polega na tym , że ponad połowa światowej produkcji jest w Chinach niech każdy rozejrzy się u siebie w domu ile rzeczy ma z nadrukiem made in USA a ile made in China

Teoretycznie zielony
Podwyższać limit długu to jedno ale istota bajeru by nowo wydrukowana kasa miała pokrycie na rynku w wartości dodanej

Bajer polega na tym , że ponad połowa światowej produkcji jest w Chinach niech każdy rozejrzy się u siebie w domu ile rzeczy ma z nadrukiem made in USA a ile made in China

Teoretycznie zielony jest oparty na ropie i ceny surowców rozlicza się w dolarach i rezerwa federalna najwidoczniej zdaje sobie sprawę czym grozi załamanie gospodarki USA

Mogliby zrobić interwencję na rynku walutowym , gorzej gdyby skutek był odwrotny od zamierzonego wtedy mamy kryzys podobny do tego z okresu międzywojennego

No cóż 2 wojny przez 20 lat jedna w Iraku druga w Afganistanie kasy zjadły kto wie ile teraz trzeba stanąć na nogi tylko problem , że dług jest zbyt wysoki i ciężko zacząć schodzić w dół

Wymyślanie nowych instrumentów pochodnych w których można ukrywać dług przypomina inwestowanie w kryptowaluty można dużo zarobić ale też stracić
mikimysz
Swego czasu na potrzeby obrotu bankowego emitowali banknoty o nominałach 100tyś $ po co im moneta?
pippin
Ten system jest nie do uratowania.Mozna przedluzac jego agonie i to wszystko.Jedyna opcja jaka pozostaje to cbdc i totalna kontrola.Mozliwosc negatywnych stop itd..
Btw. Stany juz dawno naleza do FEDu.
the_mind_renewed
Mój niezależny komentarz, napisany na podstawie obserwacji wydarzeń na świecie, głównie zainspirowany zadłużeniem świata na przestrzeni szeregu dekad. Które doprowadziło nas do obecnego stanu.

Planowany upadek. - Fałszywy kryzys. PRAWDZIWE kłopoty dopiero przed nami. Plan-demia- kryzysów. Nie będziemy nawet w stanie utrzymać
Mój niezależny komentarz, napisany na podstawie obserwacji wydarzeń na świecie, głównie zainspirowany zadłużeniem świata na przestrzeni szeregu dekad. Które doprowadziło nas do obecnego stanu.

Planowany upadek. - Fałszywy kryzys. PRAWDZIWE kłopoty dopiero przed nami. Plan-demia- kryzysów. Nie będziemy nawet w stanie utrzymać to co posiadamy. !!!


Jedyne co jest pewne to to że na Kremlu mają niezłą bekę. Bo to przecież nie Putin wyznaczył na kierownictwo Zachodu grupy skorumpowanych, trans, zielonych, globalistycznych lewicowców, cenzurę i innych patoli, Kodziarzy. Zrobiliście to sobie sami, głupcy.

Breaking news by Spartacus: Będę go powtarzał.
Proszę przeczytaj powoli ze zrozumieniem. I bądź pomimo to pozytywnie nastawiony, zło prędzej czy później zawsze upada, a trzeba przyznać że wszyscy mamy jakiś tam w tym udział.:
"Obecnie w wyborach i wprowadzaniu nowego ładu światowego biorą udział tylko naiwniacy i pożyteczni głupcy" A potencjalna zmiana rządzących nic nie da. To po prostu absurd.

Jak weźmiesz pod uwagę sterowane globalne uprzykrzenie życia występujące wszędzie, pogłębiające się braki w zaopatrzeniu, energi, skłócanie społeczeństw, zastraszanie, kontenerowce parkujące w nieskończoność na redach wypełnione towarem - (setki) w USA, Pandemia (plan-demic), LGBT, inflacja, braki benzyny, teatry opieki zdrowotnej, bzdurne przepisy i regulacje, szalone narastające nowe i nowe podatki pompowane giełdy i Fiat money bez pokrycia. To po prostu są przestępstwa na masową skale przeciwko ludzkości, które mają doprowadzić do tego abyśmy przełknęli nowy światowy ład jaki nam wprowadzą. A to jeszcze daleko do finału, to zrozumiesz że mam racje rozszerzając myśl Orwella.

"Ludzie którzy głosują na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów nie są ich ofiarami. Są ich wspólnikami". George Orwell. I tu Orwell nie docenił potęgi obecnych Korporacji, które potrafią doprowadzić do swoich niecnych celów niezależnie od tego kogo byś nie wybrał. Tak że twój udział w wyborach nie ma żadnego znaczenia !.

Ostre porządkowanie należało by rozpocząć od polityków, szefów korporacji oraz filantropów którzy posiadają nieograniczone środki finansowe w tym też (Dodruk) w przeciwieństwie do ubezwłasnowolnionych przez nich rządów, i chcą na siłę naszego dobra. Wtrącając nas w otchłań długu zastraszenia, nowoczesnej niewoli i wy-szczepienia populacji. Bo po prostu jesteśmy na etapie gdzie Korporacje przejmują świat ! Przy pomocy totalnie skorumpowanych rządów.
Jeśli sfinalizują swe totalitarne cele (a wszystko na to wskazuje) będziemy całkowicie pod ich kontrolą i nawet Nieruchomości, Bitcoin ani złoto nam nie pomoże.
sandman77
Wtedy Polska powinna wyemitować 4 monety żelazne o wartości po miliardzie złotych i kupić za nie tą monetę platynową. Lewacka ekonomia jest naprawdę genialna.
sandman77
Oczywiście 4 monety po bilionie złotych i kupić za nie tą monetę wartą bilion dolarów. Chyba genialność nowej ekonomii przerasta moje możliwości intelektualne.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki