Rada Polityki Pieniężnej rozpoczyna dwudniowe posiedzenie. Zapadnie na nim decyzja o wysokości stóp procentowych w Polsce. Poziom stóp wpływa na wysokość oprocentowana kredytów i lokat w polskiej walucie.
Główny ekonomista banku Societe Generale Jarosław Janecki uważa, że Rada nie zmieni wysokości stóp ani na tym posiedzeniu, ani na kilku kolejnych. Wyjaśnia, że podstawowe czynniki, na które zwraca uwagę Rada Polityki Pieniężnej, czyli inflacja i wzrost gospodarczy, nie zmieniają się w sposób, który wymagałby reakcji.
Jednym z powodów utrzymywania niskich stóp procentowych jest deflacja, czyli spadek cen rok do roku. Jarosław Janecki uważa, że z tym zjawiskiem pożegnamy się w ciągu kilku miesięcy. Podkreśla jednak, że pojawienie się dodatniego wskaźnika cen, czyli inflacji, nie skłoni Rady do zmiany stóp.
Decyzja w sprawie wysokości stóp zapadnie w środę.
Zgodnie z decyzją RPP z września, stopa referencyjna w Polsce nadal wynosi 1,5%, lombardowa 2,5%, depozytowa 0,5%, a redyskontowa weksli 1,75%. Stopy procentowe są obecnie na najniższym poziomie w historii. Poprzednio Rada obniżyła je w marcu 2015 r.
Wypowiedzi członków RPP od ostatniego posiedzenia
"Pokusy obniżania stóp nie ma w tej chwili. Nigdy się nie mówi nigdy, ale osobiście myślę i mam taką nadzieję, że pierwszą decyzją będzie rozpoczęcie podwyżek stóp". - mówił Adam Glapiński po posiedzeniu RPP we wrzeniu.
"Mamy wszelkie analizy które mówią to samo, +instytutowe+ i zewnętrzne, że obniżka stóp w tej chwili czy chwilę później nie przyczyniłaby się do przyspieszenia wzrostu gospodarczego. To są bardzo niskie stopy, spowolnienie nie jest spowodowane trudnościami w uzyskaniu kredytu, ceną kredytu, brakiem płynności. Przeciwnie. Wszystkie te parametry historycznie są na wyjątkowo korzystnych poziomach. Spowolnienie inwestycji jest jedno - brak adopcji środków unijnych".
"Ponieważ poprawiają się wyniki w kolejnym kwartale, to raczej posuwa nas w kierunku przyszłych, jak oddalonych w czasie, podwyżek (stóp - PAP). Gdyby się pogarszały warunki, tempo wzrostu by spadało, byłaby jakaś niepokojąca nas tendencja, to wtedy można by się nad tym pochylić. Ale nie ma takiej sytuacji. Wait and see oznacza, że nie wykonujemy żadnego ruchu, tylko obserwujemy sytuację".
"Osobiście nie przychodzi mi do głowy możliwość, żebyśmy weszli w obniżki (stóp - PAP), tylko raczej zastanawiam się, w którym momencie, pod koniec 2017 na przykład, moglibyśmy myśleć o rozpoczęciu cyklu podwyżek. Przesłanie ogólne jest optymistyczne z obserwacji kolejnego kwartału".
Czytaj więcej: "Wypowiedzi członków RPP od ostatniego posiedzenia".
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Arkadiusz Augustyniak/zr
(PAP)
jba/
































































