Kilka plenarnych sesji, a międzi nimi bilateralne spotkania w kurorcie nad Morzem Czrnym. Polski prezydent ma takich spotkań siedem. Rano rozmawiał z prezydentami Austrii i Bośni-Hercegowiny. Lech Kaczyński zapewniał, że Polska popiera rozszerzenie Unii o Ukrainę, Turcję i kraje zachodnich Bałkanów.
Takie spotkania, jak to w Złotych Piaskach, nie przynoszą konkretnych decyzji. Jest to raczej forum wymiany zdań i doskonała okazja do lepszego poznania się prezydentów. Przez wiele lat motorem napędowym tej współpracy był Vaclav Havel. Teraz trudno oczekiwać by eurosceptyk Vaclav Klaus przejął po nim pałeczkę.
Bułgarzy zamierzają wykorzystać szczyt do tego, by pokazać, iż są do członkostwa w Unii przygotowani. Mają szansę wejść do Wspólnoty 1 stycznia przyszłego roku, pod warunkiem jednak, że nadrobią wszystkie zaległości.
Źródło:IAR


























































