Praca organiczna
Praca pozytywistyczna
Rozmowa z Jackiem Kseniem, prezesem Zarządu Banku Zachodniego WBK
- Czy źródłem sukcesu banku jest - jak twierdzą niektórzy - "pozytywistyczna" praca, trwająca od lat?
- O sile banku decydują zatrudnieni w nim ludzie. W WBK pracuje bardzo dobra i zaangażowana kadra menedżerska. Nie tylko zresztą na najwyższym szczeblu. Osiągnięcie tego celu zabrało kilka lat i w tym sensie była to praca "pozytywistyczna".
- Bankowi czasem zarzuca się, że przez wiele lat nie rozwijał skali swojej działalności tak dynamicznie, jak inne banki. Na ile wpływ to miał fakt, że strategicznym inwestorem jest bank anglosaski, który tradycyjnie woli poprawianie efektywności i rentowności w przeciwieństwie do banków kontynentalnych, szczególnie niemieckich, które starają się zwiększać zyski powiększając skalę działalności?
- Krytycy naszej strategii powinni prześledzić wyniki, które osiągaliśmy. Preferowaliśmy równomierny, zrównoważony rozwój i ta taktyka zyskała akceptację zarówno naszych klientów, akcjonariuszy instytucjonalnych, inwestorów giełdowych, jak i firm ratingowych.
- O sukcesie zdecydowała także innowacyjność banku.
- Bez wątpienia innowacyjność technologiczna i produktowa była ogromną siłą WBK. Siłą, którą - jestem o tym przekonany - przeniesiemy do nowego banku. Przypomnę, że jako pierwsi w Polsce uruchomiliśmy aktywne usługi internetowe, pierwsi zaproponowaliśmy klientom dokonywanie operacji bankowych przez telefon komórkowy. Byliśmy też jednym z pierwszych banków, który oferował karty kredytowe i pierwszym, który wprowadził gwarantowaną lokatę inwestycyjną. W efekcie jesteśmy dziś liderem w bankowości elektronicznej - prowadzimy ponad 230 tysięcy elektronicznych rachunków.
- Kiedy, po połączeniu z Bankiem Zachodnim, nowa instytucja osiągnie wasz poziom wskaźników efektywności i rentowności (również jakości portfela)?
- W Banku Zachodnim jest wielu znakomitych fachowców, których wiedza i umiejętności z pewnością wzbogacą kadrę wywodzącą się z WBK. Razem osiągniemy nasze cele łatwiej i szybciej. Ale jestem realistą, wskaźniki się, niestety, pogorszą. Jestem jednak pewien, że nie potrwa to długo i liczę, że pierwsze oznaki poprawy będą widoczne już w przyszłym roku.
- Czy poza integracją z Bankiem Zachodnim będziecie podejmować duże, strategiczne projekty, czy raczej będziecie kontynuować politykę "małych kroków"?
- W tym roku rozpocznie się pilotaż nowego systemu informatycznego w naszych placówkach, którego wprowadzanie zamierzamy zakończyć w 2002 roku. Ten system całkowicie zrewolucjonizuje działalność placówek Banku Zachodniego WBK i jestem pewien, że zadowoli klientów. To pierwszy wielki projekt i najdroższa inwestycja informatyczna na polskim rynku, jej koszt sięga 100 milionów dolarów. Drugi topodnoszenie jakości usług świadczonych przez nasz bank - dziś klient wybiera przede wszystkim ten bank, którego oddział leży najbliżej jego miejsca zamieszkania bądź pracy, niebawem czynnikiem decydującym o wyborze będzie jakość i szybkość obsługi. I wreszcie trzeci wielki projekt związany jest z naszą ekspansją terytorialną, czyli rozbudową sieci placówek Banku Zachodniego WBK. Tylko w tym roku otworzymy dziewiętnaście placówek w aglomeracji warszawskiej, a do końca 2003 roku nasza sieć zwiększy się w całym kraju o 120 nowych oddziałów





























































