SOFTBANK myśli o zagranicy
Rozmowa PG z Aleksandrem Leszem, prezesem Softbanku
-Kiedy poznamy założenia wspólnej strategii Softbanku i Prokomu?
-Nie mogę zdradzać żadnych szczegółów prowadzonych negocjacji. Mogę tylko powiedzieć, że nadal rozmawiamy na ten temat. Rozważamy wiele wariantów i scenariuszy a w swoich rozmowach o planach działania wychodzimy także poza Polskę. Rozszerzyło to znacznie ilość opcji, które musimy brać pod uwagę. Obecny czas nie jest zbyt sprzyjający do zamykania tego typu rozmów. W dużych projektach informatycznych w Polsce mamy lekki zastój. Mogę dodać, że pewne szczegóły wspólnych operacji poznamy być może dopiero po wakacjach.
Jesteśmy dwoma największymi spółkami IT w Polsce. Naprawdę ciężko przeanalizować w takiej sytuacji wszystkie warianty i opcje. Jeżeli mamy do wyboru domknąć jakiś kontrakt, czy usiąść do stołu i negocjować, to wybieramy to pierwsze, a negocjacje przekładamy o tydzień.
-Jakie kraje wchodzą w grę?
-Przede wszystkim rozważamy możliwość wejścia do krajów Europy Południowej. W tych krajach tkwi największy potencjał. Myślę tutaj o Słowenii, Chorwacji, Czechach, Węgrzech, Rumunii. W nich obowiązują już reguły gry rynkowej.
-Obecny rok jest bardzo trudny w zdobywaniu dużych kontraktów. Czy wobec tego prognozy wyników Softbanku są wykonalne?
-Rok się jeszcze nie kończy. Zarząd na razie nie widzi zagrożenia realizacji prognozy. Wydaje się także, że przełamaliśmy gorszą passę, którą mieliśmy w pierwszym kwartale. Jeszcze za wcześniej jest mówić o konkretach ale już wiem, że z o wiele większym optymizmem patrzymy na ten rok, niż jeszcze miesiąc czy dwa miesiące temu
-Czy może Pan zdradzić jakie nowe kontrakty ma Pan na myśli, dla kogo, o jakiej wartości?
-Nie mogę zdradzić żadnych szczegółów.
-Czy Softbank planuje akwizycje kapitałowe na polskim rynku?
-Zreorganizowaliśmy nasz dział inwestycji kapitałowych łącząc go z działem finansowym. Mamy tez zmianę na stanowisku szefa tego pionu. Można powiedzieć ,że jesteśmy w okresie przejściowym. Ponadto bardzo aktywnie inwestujemy w Zilliona i Expandera. Dlatego w najbliższym okresie kolejne inwestycje nas nie interesują.
-Czy Softbank jest zadowolony ze sposobu w jaki rozwija się Expander?
-Expander ma już ponad 70 tys. zarejestrowanych użytkowników. Podpisał tez 43 umowy z instytucjami finansowymi. Jako jedyny posiada tak bogata ofertę sprzedaży produktów.
-Jak ta sprzedaż wychodzi?
-W tym roku i przyszłym Expander będzie czerpał większość przychodów z reklam, ale w 2003 większość przychodów będzie pochodziła z prowizji ze sprzedaży produktów finansowych. Chcemy także Expandera w nowym, bardzo ciekawym kierunku. Ale w jakim, tego nie mogę powiedzieć, gdyż negocjacje nadal trwają. Pozwoli to na podwojenie albo potrojenie sprzedaży produktów finansowych. Uważamy Expandera za duży sukces zwłaszcza w tym trudnym okresie.
-A jak przedstawia się sprawa drugiej inwestycji Softbanku - Zilliona?
-Zillion ma przed sobą bardzo dobre perspektywy ze względu na obecność wśród akcjonariuszy TeleDenmark. Podmiot ten jest także obecny wśród udziałowców Polkomtela. Rozmawia z Szeptelem. Ma bardzo szerokie plany konkurowania, ale też współpracy z Telekomunikacja Polską. Chce wychodzić ze swoją ofertą do innych krajów naszego regionu.
-Czy Zillionowi uda się pozyskać 15 proc. rynku dostępu do Internetu, gdy podobna ofertę chce rozwijać coraz więcej podmiotów np. Arena?
-Przypadek Areny dowodzi tego, jak duże ryzyko tkwi w robieniu interesów ze spółkami skarbu państwa. Jest to typowy przykład, że gdy zmieniło się kierownictwo Tel-Energo, zmieniła się również koncepcja. Decyzja Tel-Energo dotycząca Areny jest złą decyzją dla rynku informatycznego i internetowego. Negatywnie działa to też na wiarygodność spółek skarbu państwa jako potencjalnych partnerów ze spółkami prywatnymi. Wracając do Zilliona, to myślę, że te założenia są wykonalne.
-Czy Softbank planuje uruchamianie nowych projektów internetowych?
-Nie chcemy przeinwestować na tym trudnym rynku. Pragniemy skupić się na rozwijaniu Expandera i Zilliona. Chcemy dobrze zrobić mniej a dobrze.
-Co w tej chwili jest największym obciążeniem dla wyniku skonsolidowanego spółki?
-Jest to Zillion. W biznesplanach zakładamy szybkie schodzenie z kosztów od przyszłego roku a w 2003 r. wyjście na plus. Największe obciążenie musimy ponosić w tym roku. Chciałbym jednak przypomnieć, że jeżeli zrealizujemy opcję sprzedaży następnych 25 proc. udziałów w Ziliionie za 63 mln zł to TeleDanmark zwraca nam inwestycje poniesione w tą spółkę.
-Softbank nie przedstawił prognozy wyników skonsolidowanych na rok 2001. Jak one będą wyglądały?
-Nie przedstawiliśmy takich prognoz, dlatego nie mogę powiedzieć, jak one będą wyglądały. Wynika to z tego, że tak naprawdę nie podjęliśmy jeszcze ostatecznej decyzji, jak będą wyglądały nasze inwestycje w Zilliona. Mamy możliwość nie dokonywania całości zakładanych inwestycji a tylko ich część. Dzisiaj stoimy na stanowisku, że chcemy zainwestować wszystko do czego się zobowiązaliśmy. Ale podkreślam, nie musimy. Po półroczu zrobimy bilans, jak minął ten okres, jakie są perspektywy na drugie półrocze i wtedy oszacujemy jakie nakłady są konieczne.
-Kilka dni temu przedstawiciele Softbanku uczestniczyli w road-show po krajach zachodnich. Czy to oznacza, że Softbank planuje np. emisję akcji na tych rynkach?
-Zostaliśmy wyróżnieni przez Giełdę Papierów Wartościowych, jako jedyne dwie spółki prywatne, wraz z ComArchem do promowania polskich firm i promocji naszej giełdy w Londynie oraz Nowym Jorku. Prezentowaliśmy nasza nową strategię i rozmawialiśmy z inwestorami. Ale nie wiązało się to z planami podwyższenia kapitałów ponieważ Softbank nie będzie robił w najbliższym czasie żadnej nowej emisji akcji.
-Co to oznacza, w najbliższym czasie?
-Przez to określenie rozumiem okres najbliższych dwunastu miesięcy. Nie widzę takich potrzeb. Ale nie mogę wykluczyć, że w kolejnych latach nie zdecydujemy się na taki ruch.
-Czy Softbank samodzielnie nie planuje wychodzić ze swoją ofertą za granicę, tak jak to robi np. ComArch?
Rozważamy z jednym z naszych doradców możliwość realizacji projektu w krajach Europy Zachodniej. Rozważamy to w kategoriach wejścia tzn. czy wejść poprzez zakup firmy na Zachodzie czy też otwieranie własnego przedstawicielstwa.
-Kiedy poznamy szczegóły tej operacji?
-Plany naszej ekspansji zagranicznej przedstawimy we wrześniu bądź październiku.
-W kręgu zainteresowań pozostają tylko kraje zachodnie?
-Rozważamy inwestycje na Ukrainie. Muszę w tym miejscu przypomnieć, że zawiedliśmy się na naszej wcześniejszej inwestycji na Białorusi. Mieliśmy tam spółkę joint-venture, która w szczytowym momencie rozwoju zatrudniała 70 ludzi. Przyszła nowa władza, która z dnia na dzień zamknęła ten biznes. Odbyło się to w ten sposób, że dwa razy w roku musieliśmy ubiegać się o nową licencję. To była zupełnie chora sytuacja. Zainwestowaliśmy tam dużo pieniędzy. Biznes ten miał bardzo dobre perspektywy rozwojowe. Okazało się jednak, że nie liczy się nasza wiedza i doświadczenie, ale liczy się licencja. My tymczasem nie jesteśmy od biegania po urzędach.
-Oznacza to, że jesień będzie bardzo ciekawym okresem jeśli chodzi o Softbank.
-Wiele rzeczy robimy i nad wieloma pomysłami pracujemy. Pewne rzeczy kończymy, w pewnych jesteśmy w trakcie, dlatego bezpieczniej jest powiedzieć po wakacjach. Być może pewne szczegóły będziemy mogli przedstawić wcześniej, ale proszę tego nie traktować jako wiążące deklaracje.
DARIUSZ WOLAK



























































