REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rostowski: obniżkę VAT-u odkładamy na lepsze czasy

2013-04-30 13:54
publikacja
2013-04-30 13:54

- Rząd przyjął na wtorkowym posiedzeniu Aktualizację Programu Konwergencji 2013 i Wieloletni Plan Finansowy Państwa 2013-2016 - poinformował na konferencji prasowej premier Donald Tusk.

- Zakładamy obniżanie deficytu i stopniowe przyspieszenie gospodarcze - mówił wicepremier, minister finansów Jacek Rostowski. - Zakładamy też pesymistyczny wariant, że nie obniżymy VAT-u do 2016 roku, ale jeśli będzie taka możliwość, to obniżymy go wcześniej. Na razie jest to niemożliwe w sytuacji kryzysu ekonomicznego. Obecne stawki VAT mają zatem obowiązywać do 2016 roku, a w 2017 roku zostaną obniżone. Jacek Rostowski zapowiedział, że jeśli sytuacja na to pozwoli, obniżka nastąpi wcześniej.

Elastyczne wydatki publiczne nie wzrosną więcej niż inflacja. W sytuacji recesji w Europie będziemy utrzymywali na tym samym poziomie nominalnym, z paroma wyjątkami, fundusze płac w administracji publicznej" - powiedział szef resortu finansów. Dodał, że to nie oznacza, że płace w administracji publicznej nie będą rosły. "Po to, aby rosły, będą potrzebne oszczędności wynikające z ograniczenia zatrudnienia - powiedział Rostowski. Jak mówił, "w administracji nie pracuje za mało ludzi, ale te osoby, które pracują i będą pracowały, powinny zarabiać stopniowo więcej.


»Rząd znalazł dodatkowe 200 milionów złotych na przedszkola

W 2013 r. deficyt finansów publicznych osiągnie 3,5 proc. PKB wobec 3,9 proc. w 2012 r. - poinformował minister Jacek Rostowski.

Wakacje na giełdzie

Rostowski powiedział, że w ubiegłym roku rządowi nie udało się osiągnąć deficytu sektora finansów publicznych w planowanej wysokości 3,5 proc. PKB. Zaznaczył jednak, że obniżenie deficytu w 2012 r. było wyższe niż wymogi stawiane naszemu krajowi przez UE dotyczące przeciętnego spadku deficytu "w wymiarze strukturalnym, czyli abstrahując od cyklu koniunkturalnego."

Rostowski poinformował, że przeciętnie od 2009 r., obniżka deficytu wyniosła ok. 1,75 pkt proc. rocznie, tymczasem UE oczekiwała obniżki w wysokości 1,25 pkt proc. rocznie.

"Przewidujemy 3,5 proc. deficytu sektora finansów publicznych w relacji do PKB w tym roku, potem dalszy spadek - lekki - w przyszłym i potem deficyt na poziomie 1,6 pkt proc. PKB w 2016 r. Wiąże się to z przyspieszeniem wzrostu gospodarczego, dość stopniowego" - powiedział. Dodał, że MF przewiduje, że w 2014 r. PKB urośnie o 2,5 proc., a w 2015 - 3,8 proc. i 4,3 w 2016 r.

Plan konwergencji nie uwzględnia żadnych zmian w systemie emerytalnym - dodał minister finansów. "Plan konwergencji w żaden sposób nie uwzględnia jakichkolwiek zmian w systemie emerytalnym. Zakłada, że obecne ustawy są utrzymywane w pełnym wymiarze" - poinformował Rostowski na konferencji prasowej.

Podczas konferencji głos zabrała także minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska. - Rząd zdecydował o przesunięciu 130 mln euro w ramach unijnego programu Kapitał Ludzki - poinformowała. Więcej pieniędzy ma być na dofinansowanie przedszkoli oraz wsparcie ludzi młodych i starszych na rynku pracy. ... więcej

/ kws / PAP / mmu/ je/ ura/

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Zapytałem AI o przyszłość. Jedna z odpowiedzi: Polska nie dogoni Zachodu do 2040 r.
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (36)

dodaj komentarz
~Tonks18
Złodzieje złodzieje i jeszcze raz złodzieje, tak lepsze czasy, dla nas przedsiębiorców jest trudno to trzeba jeszcze z nas zedrzeć, sami niech oddadzą pół swojej dietki to będzie lepiej w tej polsce, niech nie sprzedają przetargów i nie budują najdroższych dróg na świecie, a będzie lepiej jak wieprze rządzą to ma być lepiej.... ŻAL
~frogo
już wy się o to POstaracie by lepszych czasów nie było dla obywateli wieprze
~oisdj
Te lepsze czasy nadejdą dopiero jak PiS utworzy nowy rząd. Przyjdzie Kaczyński i znowu obniży składkę rentową, podatek dochodowy i bezrobocie. A żydy z PO, TVN, GW i głupie polaczki znowu będą robić gnój.
~obywatel
"lepsze czasy" takie jak piszesz to nigdy nie nadejdą spokojnie :) kaczorowi już podziękowaliśmy kilka lat temu !!!!

ludzie się nie nabiorą kolejny raz

albo będzie nadal złodziej albo powstanie nowa partia może solidarność? w sumie bronią praw pracowników to może pomyślą o państwie dla ludzie a nie dla swoich...
~sdgdgdf odpowiada ~obywatel
Oczywiście, że nadejdą. Niedługo Polska rządzona przez lewaków z PO wpadnie w recesję, a wtedy będziesz na kolanach błagał "kaczora" żeby wrócił. No chyba, że jesteś jednym z wieprzy Tuska co się teraz pasą przy korycie.
~gary
złodzieje i kłamcy ...... dalej będziemy płacić więcej i więcej na maciory siedzące w urzędach i odmóżdżone stada urzdników
~wydymany
No to Donek po raz kolejny nas wydymał robiąc przy okazji z własnej mordy ścierkę. Pomimo, że warunki określone przed dwoma laty zostały spełnione to VATu nie obniżył nadal dławiąc gospodarkę podatkami. Polskie społeczeństwo za takie dymanie powinno wywieść tego indolenta na taczce. Jesteśmy ciency jako obywatele.
~jaro odpowiada ~wydymany
Powinniśmy wyjść na ulice i pogonić tę chołote z Wiejskiej. Ale na kogo zaś głosować?? Skoro ta banda z partii do partii tylko przechodzi. Ci co walczyli o wolną Polskę chyba w grobach się przewracają jak widzą co się dzieje. Jeszcze tylko niech resztę majątku narodowego sprzedadzą i wyciągną pieniądze z offe a grecja przy nas to Powinniśmy wyjść na ulice i pogonić tę chołote z Wiejskiej. Ale na kogo zaś głosować?? Skoro ta banda z partii do partii tylko przechodzi. Ci co walczyli o wolną Polskę chyba w grobach się przewracają jak widzą co się dzieje. Jeszcze tylko niech resztę majątku narodowego sprzedadzą i wyciągną pieniądze z offe a grecja przy nas to będzie ameryka
~ernest
A mnie na ekonomii uczyli ze jak jest kryzys to nalezy odkrecac srube a jak jest prosperrity to przykręcać, i zwiekszac podatki zeby bańki nie rosły, żeby splaszczac cykle koniunkturalne za pomocą automatycznych regulatorów takich jak podatki i subwencje.

Widocznie od tamtej pory sporo sie zmieniło.
deficyt jest zawsze,
A mnie na ekonomii uczyli ze jak jest kryzys to nalezy odkrecac srube a jak jest prosperrity to przykręcać, i zwiekszac podatki zeby bańki nie rosły, żeby splaszczac cykle koniunkturalne za pomocą automatycznych regulatorów takich jak podatki i subwencje.

Widocznie od tamtej pory sporo sie zmieniło.
deficyt jest zawsze, a nie tylko w czasie kryzysu, podatki rosną w czasie kryzysu zaostrzając kryzys i kryzys społeczny, a rostowski chce obniżac podatki jak będzie lepiej ... no genialne.
budujemy drogi na ktore nas nie stac (po jaką cholerę w Kielcach ekrany dzwiekoszczelne między pasami tej samej drogi!!! na zagnańskiej)
Po co nam te stadiony, po co autostrady z wiaduktami zamiast dróg ekspresowych ze skrzyżowaniami.


~marcus
Wspaniale! Będą rosły zarobki w administracji publicznej! A z jakiego tytułu? Co jest tam miernikiem wzrostu wydajności pracy? Nie wystarczają nagrody dla kolesiów po 1,3 mln zł? a motłoch niech zaciska pasa i haruje na tę bandę.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki