Liczba ofiar śmiertelnych rosyjskiego ostrzału Chersonia wzrosła do dziesięciu; 58 osób jest rannych - przekazał szef władz obwodu chersońskiego Jarosław Januszewycz. Wcześniej informowano, że w przeprowadzonym w sobotę rano ataku zginęło osiem osób.


"Obecnie wiemy o 68 ofiarach dzisiejszego ataku rosyjskich okupantów na Chersoń. Wojska rosyjskie zabiły 10 osób" - napisał Januszewycz w Telegramie (https://t.me/khersonskaODA/2721). Wypowiadając się na antenie telewizji publicznej dodał, że 18 rannych jest w ciężkim stanie. Wśród poszkodowanych nie ma dzieci - uzupełnił.
Januszewycz dodał, że w piątek w rosyjskich atakach na obwód chersoński zginęło pięć osób, a 17 - w tym sześcioletnia dziewczynka - zostało rannych.
Szef władz obwodowych wezwał do oddawania krwi dla rannych. Ponowił też apel, by mieszkańcy regionu, zwłaszcza terenów nad Dnieprem, ewakuowali się na bezpieczne tereny Ukrainy. Chersoń i jego okolice są narażone na ostrzały znajdujących się po drugiej stronie Dniepru sił rosyjskich. Z powodu nieustannych ataków nie można więc zapewnić tam stałych dostaw prądu i ciepła - zaznaczył Januszewycz.
"Chersoń. Rano, w sobotę, dzień przed Bożym Narodzeniem, w centrum miasta. To nie są obiekty wojskowe, to nie jest wojna według zasad. To terroryzm, to zabójstwo dla zastraszenia i dla przyjemności" – napisał w Telegramie Wołodymyr Zełenski. Prezydent Ukrainy opublikował także zdjęcia, na których widać ofiary ataku w centrum miasta, płonące samochody.
"Świat musi to zobaczyć, by zrozumieć, że walczymy z absolutnym złem" - zaznaczył Zełenski.
"Państwo-terrorysta nadal niesie ruski mir w postaci ostrzałów ludności cywilnej" – ocenił Zełenski.
"Już wiadomo o pięciu osobach zabitych i dwudziestu rannych" – powiadomił wiceszef gabinetu prezydenta Kyryło Tymoszenko.

just/ zm/





























































