Porozumienie pomiędzy krajami OPEC nie przyniosło oczekiwanego efektu. Cena ropy jest obecnie najniższa od przeszło miesiąca. Dziś tanieje za sprawą danych z USA.


Dziś momentami za baryłkę ropy WTI płacono mniej niż 45 dolarów. Takie ceny na rynku po raz ostatni widziano na początku maja, a więc przeszło miesiąc temu. Taniała także ropa brent - o 2,2 proc. Kluczowym wydarzeniem dla notowań tego surowca była publikacja danych amerykańskiego Departamentu Energii (DoE). To po nich na rynku zanotowano gwałtowne spadki.
Do wyprzedaży kontraktów na ropę inwestorów zachęciła wielkość zapasów ropy w USA. Te wprawdzie spadły w ubiegłym tygodniu o 1,66 mln baryłek, czyli 0,3 proc., do 511,546 mln baryłek, ankietowani przez Bloomberga analitycy spodziewali się jednak spadku aż o 2,45 mln baryłek. Po raz kolejny wartości te zostały więc niedoszacowane (podobna sytuacja miała miejsce tydzień temu, wówczas również cena ropy poszła mocno w dół).
DoE podał także, że zapasy benzyny wzrosły w tym czasie o 2,1 mln baryłek, czyli o 0,9 proc., do 242,44 mln baryłek. Rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, wzrosły zaś o 328 tys. baryłek, czyli 0,2 proc. do 151,516 mln baryłek - podał DoE.
Dane ze Stanów po raz kolejny wpływają na przecenę "czarnego złota". A warto dodać, że jeszcze niedawno kierunek południowy na ropie wcale nie był tak oczywisty. OPEC dogadała się w sprawie cięć, na Bliskim Wschodzie wybuchł zaś konflikt dyplomatyczny z Katarem w roli głównej. Póki co jednak, ku radości kierowców, przeważa strona podażowa.

Adam Torchała


























































