Kwietniowy kontrakt na dostawę baryłki ropy crude na giełdzie NYMEX potaniał dziś rano w obrocie elektronicznym o 46 centów (0,8%) do 59,96 USD. Wczorajsza sesja przyniosła największy od 17 sierpnia spadek notowań kontraktu - na zamknięciu wyceniano go na 60,42 USD, czyli o 2,35 USD (aż 3,7%) mniej niż w piątek.
Najwyższy w historii poziom notowania ropy osiągnęły 30 sierpnia 2005, gdy huragan Katrina zaatakował południowe wybrzeże USA - za baryłkę trzeba było wtedy zapłacić rekordowe 70,85 USD. Ogólnie rok 2005 przyniósł wzrost ceny baryłki o 40%.
Według analityków do wczorajszego gwałtownego spadku ceny ropy z pewnością w części przyczynił się fakt, iż dziś wygasają kontrakty na dostawę surowca w kwietniu. Część inwestorów, która znalazła się w ich posiadaniu z pobudek czysto spekulacyjnych i nie była zainteresowana fizyczną dostawą ropy zdecydowała się więc wyzbyć kontraktów i przenieść kapitał na kontrakty majowe.
Inwestorzy czekają już na jutrzejszy raport Departamentu Energii o stanie zapasów paliw w USA. Poziom rezerw ropy mógł w zeszłym tygodniu według analityków wzrosnąć po raz szósty z rzędu, tym razem o 0,8%. Gdyby prognoza ta się sprawdziła, to poziom amerykańskich zapasów surowca byłby najwyższy od kwietnia 1999.
BaP































































