Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynęło stanowisko prokuratora w sprawie listu żelaznego dla posła PiS Marcina Romanowskiego - poinformowała rzecznik SO sędzia Anna Ptaszek. W sądzie jest też wniosek obrońcy ws. uchylenia ENA, nie ma zaś zapowiadanego wniosku o przesłuchanie premiera ws. pobytu posła.


Poseł Prawa i Sprawiedliwości, b. wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski jest podejrzanym w śledztwie dot. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu. Warszawski sąd okręgowy wydał za Romanowskim – na wniosek prokuratury – Europejski Nakaz Aresztowania (ENA), ponieważ służby nie mogły go znaleźć.
Za b. wiceszefem MS wydano też list gończy. W grudniu 2024 r. okazało się, że Romanowski uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. Jak informowano na początku lipca br., Węgry cofnęły mu status uchodźcy i unieważniły dokumenty podróży. Od zmiany rządu na Węgrzech w maju br. media podawały różne nieoficjalne informacje o możliwym miejscu pobytu Romanowskiego.
Rzeczniczka warszawskiego sądu okręgowego ds. karnych sędzia Anna Ptaszek informowała w ub. tyg., że do sądu wpłynął wniosek Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. Dodała, że z pisma i koperty wynika, że przesyłka została nadana w Tyraspolu, na terenie Naddniestrza. W późniejszych dniach premier Donald Tusk powiedział, że służby innych państw z regionu, z którymi Polska współpracuje, potwierdziły informacje, że poseł PiS znajduje się „na 99 proc.” w Tyraspolu w Naddniestrzu – separatystycznym regionie Mołdawii, który od czasów konfliktu w latach 90. ub. wieku funkcjonuje jako państwo nieuznawane, głównie dzięki wsparciu Rosji.
Rzeczniczka Sądu Okręgowego sędzia Anna Ptaszek powiedziała w piątek PAP, że 18 sierpnia do sądu wpłynęło z Prokuratury Krajowej stanowisko prokuratora w sprawie listu żelaznego oraz akta sprawy w wersji elektronicznej. Sąd zwracał się 7 sierpnia do prokuratora o zajęcie stanowiska i nadesłanie akt, bo – jak podkreśliła Ptaszek – „są to rzeczy, które musimy mieć, żeby rozpoznać wniosek o wydanie listu żelaznego”. Wcześniej prokurator publicznie zapowiedział, że nie będzie popierał wniosku Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego.
Sędzia Ptaszek poinformowała też, że wniosek obrońcy Marcina Romanowskiego o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA) wpłynął do sądu w środę. Jak dodała, we wniosku „jest postulat uchylenia ENA i dopuszczenia dowodu z akt sprawy dotyczącej wniosku o wydanie listu żelaznego”.

Rzeczniczka sądu podkreśliła, że do sądu nie wpłynął – zapowiadany przez obrońcę Romanowskiego w mediach społecznościowych – wniosek o przesłuchanie w charakterze świadka premiera Donalda Tuska na okoliczność potwierdzenia, że Romanowski przebywa za granicą poza Unią Europejską. – Wniosek, który do nas wpłynął, takiego wniosku dowodowego nie zawierał. Według stanu na wczoraj (czwartek – PAP) taki wniosek do sądu nie wpłynął. To są dwie osobne sprawy – podkreśliła Ptaszek. Nie wykluczyła przy tym, że taki wniosek jeszcze do sądu dotrze.
Na pytanie o dalszy harmonogram postępowania sędzia Ptaszek nie podała konkretnych dat, podkreślając, że „trudno powiedzieć, bo to jest kwestia, jakie inne zadania w referacie ma pan sędzia”. – Trzeba pamiętać, że to nie jest jedyna sprawa w referacie tego sędziego. Normalnie wychodzi na salę rozpraw, załatwia sprawy na posiedzeniach. Musi to pogodzić z innymi obowiązkami. Jeżeli się sądzi sprawy aresztowe czy zagrożone przedawnieniem, to one mają priorytet. Wiadomo, że nikt go w tym nie zastąpi – powiedziała, zaznaczając też, że mogą dojść jeszcze kwestie urlopowe w sądzie.
W sprawie wniosku Romanowskiego „sędzia musi się do tego przygotować i zapoznać, co z tej perspektywy jest istotne w tych aktach (z prokuratury – PAP)”. – Natomiast na pewno sędzia będzie się starał wyznaczyć to posiedzenie w czasie możliwie najszybszym i załatwić tę sprawę – podkreśliła.
List żelazny, o który wnioskuje b. wiceszef MS z czasu rządów PiS, to dokument dający podejrzanemu lub oskarżonemu możliwość odpowiadania z wolnej stopy pod warunkiem złożenia oświadczenia o stawianiu się w terminie na każde wezwanie sądu lub prokuratury. Osoba, wobec której wydano taki dokument, nie może bez pozwolenia sądu oddalać się z obranego miejsca pobytu w kraju, a także w sposób bezprawny utrudniać postępowania karnego. 18 sierpnia.
Prokuratura Krajowa już 18 sierpnia poinformowała, brak jest podstaw do uwzględnienia wniosku Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. „Dotychczasowa postawa procesowa Marcina Romanowskiego nie daje rękojmi przestrzegania warunków ewentualnego listu żelaznego” - mówił wówczas rzecznik PK prok. Przemysław Nowak . Przypomniał jednoczesnie, że b. wiceszef resortu m.in. „kwestionował legalność działań organów”, opuścił Polskę, następnie Węgry, w celu uniknięcia zatrzymania, a także „publicznie deklarował brak zamiaru powrotu do kraju w związku z toczącym się przeciwko niemu postępowaniem karnym”. Brak jest podstaw do uwzględnienia wniosku Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego – brzmi stanowisko prokuratora skierowane do sądu (PAP)
jawa/ ugw/



























































