REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rektor SGH: "Czarne łabędzie" mogą przypłynąć zza Atlantyku

2026-01-10 19:21
publikacja
2026-01-10 19:21

„Czarne łabędzie", czyli nieprzewidywalne zjawiska wywołujące kryzysy, mogą przypłynąć nie tylko ze Wschodu, ale też np. zza Atlantyku – powiedział PAP profesor i rektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie dr hab. Piotr Wachowiak. Antidotum jest budowanie odporności gospodarki.

Rektor SGH: "Czarne łabędzie" mogą przypłynąć zza Atlantyku
Rektor SGH: "Czarne łabędzie" mogą przypłynąć zza Atlantyku
/ Impact

Jak podkreślił Profesor SGH, wszystkie wskaźniki makroekonomiczne pokazują, że polska gospodarka w 2025 roku umacniała swoją pozycję. Szczególnie istotny jego zdaniem jest awans Polski do G20 – 20 największych gospodarek świata pod względem nominalnego PKB, który zgodnie z szacunkami Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) przekroczy bilion dolarów.

Piotr Wachowiak zastrzegł przy tym, że biorąc pod uwagę sytuację geopolityczną, a zwłaszcza przetasowania w globalnym układzie pomiędzy największymi graczami, takimi jak Stany Zjednoczone, Chiny i Unia Europejska, trzeba zachować wyjątkową uważność i czujność.

- Żyjemy bowiem w czasach niepewności, która jest gorsza od ryzyka. Bo o ile ryzyko jesteśmy w stanie oszacować, to gdy w grę wchodzi niepewność, nie jesteśmy w stanie oszacować niczego – ocenił rektor SGH. Dodał, że tzw. czarne łabędzie, czyli nieprzewidywalne zjawiska wywołujące kryzysy i katastrofy, bardzo często pojawiają się w czasach niepewności. - I co gorsza, mogą przypłynąć z nieprzewidywalnych kierunków – wskazał.

W jego ocenie „czarny łabędź” może pojawić się nie tylko ze Wschodu, ale też np. zza Atlantyku.

- Przy całym szacunku do prezydenta USA Donalda Trumpa, trudno obecnie przewidzieć, jakie decyzje może podejmować w kluczowych dla świata sprawach, jak będzie traktował Europę, Chiny, Azję. Stany Zjednoczone to mocarstwo, ale biorąc pod uwagę nieprzewidywalność prezydenta, nie można wykluczyć, że to właśnie z USA przybędą łabędzie, które wywrócą światowy ład – zauważył.

Wakacje na giełdzie

A co, jeśli rynki się mylą? Scenariusze na 2026 rok, których nikt nie bierze pod uwagę

Rynki finansowe nie lubią próżni. Gdy przez dłuższy czas „nic się nie dzieje”, inwestorzy zaczynają wierzyć, że tak będzie zawsze. A potem przychodzi jeden kwartał, jedno zdarzenie, jeden nagłówek – i świat wywraca się do góry nogami.

Z kolei, jeśli chodzi o gospodarkę Unii Europejskiej, w tym Polskę, to zagrożeniem jest utrata konkurencyjności wobec gospodarek amerykańskiej czy azjatyckiej. „Jeśli do tego dojdzie, to czeka nas spadek wzrostu gospodarczego, odpływ inwestycji, pogorszenie się standardu życia” – zaznaczył Wachowiak. Zwrócił uwagę, że symptomy tego zjawiska już można zauważyć np. w unijnym przemyśle motoryzacyjnym czy branżach związanych z nowymi technologiami, m.in. sztuczną inteligencją, biotechnologią, półprzewodnikami czy technologiami energetycznymi.

Według eksperta Polska silniej jest zagrożona utratą konkurencyjności niż np. Francja czy kraje skandynawskie, ze względu na niższe nakłady na B+R, a przede wszystkim na zapóźnienia w transformacji energetycznej. „Jeżeli nie obniżymy cen prądu, firmy mogą przenieść się poza Europę” – wskazał.

W opinii Wachowiaka „czarne łabędzie" mogą również przybyć wraz ze zmianami klimatycznymi. Jak wyjaśnił, chodzi m.in. o długotrwałe susze oraz gwałtowne zjawiska pogodowe, takie jak huragany czy powodzie, które pojawiają się nagle, powodując ogromne straty. Dlatego konieczne jest podjęcie zdecydowanych działań niedopuszczających do zmian klimatycznych.

Przyczyną potencjalnego kryzysu może stać się również pogarszająca się demografia. Starzenie się społeczeństwa – jak mówił – wiąże się z lawinowo rosnącymi kosztami związanymi z opieką, leczeniem i wydatkami emerytalnymi, ale też z narastającymi problemami z pozyskaniem pracowników. „To grozi osłabieniem możliwości rozwojowych firm, co może mieć negatywny wpływ na gospodarkę. Może również przekładać się na spadek zamożności społeczeństwa” – przestrzegł.

Piotr Wachowiak przyznał, że obecnie nie ma możliwości odwrócenia trendu demograficznego. Nie widzi również możliwości podniesienia wieku emerytalnego, co – jak zastrzegł – powinno mieć miejsce. Wskazał, że by uniknąć problemów z pracownikami, co może mieć negatywny wpływ na gospodarkę, Polska powinna jak najszybciej wprowadzić odpowiedzialną politykę migracyjną. Taką, która – jak wyjaśnił – „zachęci do przyjazdu do Polski osoby o kompetencjach, jakich nam brakuje, które szybko zaadaptują się do naszych uwarunkowań kulturowych”.

Obszarem narażonym na pojawienie się „czarnego łabędzia” jest również cyberbezpieczeństwo. Według profesora może to być np. zmasowany atak hakerski na kluczową infrastrukturę, który doprowadzi do paraliżu państwa. Innym zagrożeniem wywracającym świat, może być też pęknięcie bańki związanej ze sztuczną inteligencją. Rektor zwrócił uwagę, że od dwóch-trzech lat ceny aktywów spółek rozwijających sztuczną inteligencję rosną nieproporcjonalnie do ich rzeczywistej wartości (mierzonej np. przychodami i zyskownością), co przypomina mu pękniecie bańki kredytów subprime w 2008 roku i początek kryzysu finansowego na świecie.

Rektor podkreślił, że cechą charakterystyczną „czarnych łabędzi” jest ich nieprzewidywalność i niespodziewane pojawianie się. - Nie sposób ich wszystkich wskazać, ale by je przetrwać, trzeba budować odporność – zaakcentował. Przypomniał, że właśnie do tego celu służy europejski Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF), utworzony po kryzysie wywołanym pandemią COVID-19 i z którego finansowany jest polski Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO).

Piotr Wachowiak uważa, że Polska, w przyszłym roku efektywniej wykorzystując środki unijne, powinna jeszcze bardziej pobudzić wzrost gospodarczy, m.in. uruchamiając inwestycje publiczne. Jak wyjaśnił, obecnie wzrost PKB podtrzymywany jest głównie dzięki konsumpcji, która może okazać się niewystarczającym stymulatorem w obliczu kryzysu. Ponadto budowa odporności wymaga inwestycji w kapitał ludzki, bo „dzięki temu ludzie będą bardziej innowacyjni, bardziej kreatywni, a tym samym efektywniej przyczynią się do budowy silnej, odpornej na wstrząsy gospodarki”.

Według rektora SGH „białymi łabędziami” pobudzającymi wzrost gospodarczy mogą być m.in.: zakończenie wojny w Ukrainie, kolejne obniżki stóp procentowych pod warunkiem wzrostu inwestycji czy kontynuowanie procesu deregulacji, zwiększające stabilizację prawną i fiskalną państwa.

PROGNOZY BANKIER.PL NA 2026 ROK

PROGNOZY BANKIER.PL NA 2026 ROK

Jaki był ten rok, a co nas czeka w kolejnym? Analitycy Bankier.pl przygotowali cykl prognoz i podsumowań. 

Ewa Wesołowska (PAP)

ewes/ malk/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (13)

dodaj komentarz
nostsherlock
Typowe dla wykłądowcy akademickiego, coś powiedział takim językiem, że ciemny lud mysli że mądrze mówi, ale jak się wczytać, to nic konkretnego nie powiedział. Takie "może rosnąć i może spaść" owinięte w kilka akapitów artykułu
to_i_owo
Czarne łabędzie sa z definicji nieprzewidywalne

Może temu panu ciężko to powiedzieć (był w UW) ale równie dobrze może przyjść np z za Bałtyku, choćby rewolucja muzułmańska w Szwecji...
itso_egzagejrejszon
samo to ze zdefiniowałeś dyskwalifikuje czarnego łabędzia , to ma być niespodzianka :)
antyoni
Wow! Jaki on móndry i jaki naukawy! Musi być polackim gminnym pisarzem! Gdyby tylko jeszcze był piśmienny! Może ktoś oświeci tego kolonialnego profesura że za Atlantykiem nie ma czarnych łabędzi, ale za to są na Antypodach, hen na dalekim południowym wschodzie, tyle że nie interesuje ich wegetacja w niedostatkach pełnoskalowo sprzedanej Wow! Jaki on móndry i jaki naukawy! Musi być polackim gminnym pisarzem! Gdyby tylko jeszcze był piśmienny! Może ktoś oświeci tego kolonialnego profesura że za Atlantykiem nie ma czarnych łabędzi, ale za to są na Antypodach, hen na dalekim południowym wschodzie, tyle że nie interesuje ich wegetacja w niedostatkach pełnoskalowo sprzedanej kolonii polin na obrzeżach zbankrutowanej Europy, bo mają bardzo dobre warunki u siebie w Australii (o surowcach nie wspomnę). Hahahahaha!!!!

Hey, dumbfolded polack morons, lemme wish ya a bright joy down in yer nit rot pit, make yourself comfy, 'cause you're gonna stay for quite a bit in it, as with ya legendary pitty stupidity, ya sure deserve it all, so meanwhile do enjoy that scenic stroll to yer grand ball.
pstrzezek
WOW! troll popierający Kim Dzonk Un'a zarzuca rektorowi SGH że ten jest niepiśmienny ;) Na tym polega magia internetowego forum
pstrzezek odpowiada pstrzezek
Żeby nie być gołosłownym..

antyoni2025-10-11 13:24
Brawo Kim! Dzięki swej postawie, nie zostałeś jeszcze wasalem., jak np. polín.
zoomek
"Antidotum jest budowanie odporności gospodarki."
Uzależnienie od importu to nie jest odporność.
Tyle w temacie.
prawnuk
? to co importujemy bez eksportu?
SERIO?

lepiej mieć bilion jako suma eksportu i importu
niż miliard

a jesteśmy na poziomie biliona dolarów czy euro - i bilans płatniczy GENERALNIE ma równowagę.

Jeśli wrócimy do PRLu - to za pralkę znowu zapłacimy 3 średnie krajowe, a za telewizor 6 średnich.
i bedziemy
? to co importujemy bez eksportu?
SERIO?

lepiej mieć bilion jako suma eksportu i importu
niż miliard

a jesteśmy na poziomie biliona dolarów czy euro - i bilans płatniczy GENERALNIE ma równowagę.

Jeśli wrócimy do PRLu - to za pralkę znowu zapłacimy 3 średnie krajowe, a za telewizor 6 średnich.
i bedziemy jeżdzić autami, które drozeją
70_mln
Nie zgadzam się z tobą.
Tyle w temacie.
to_i_owo odpowiada prawnuk
Bierzesz jakieś lekarstwa na stałe?

Jak tak to w wypadku embarga Chin zmienisz zdanie

Używasz elektroniki?

Jak Chińczycy zrobią embargo na ziemie rzadkie albo rozwalą Tajwan przestaniesz

Powiązane: Prognozy 2026, podsumowania 2025

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki