Orlen nie zwalnia tempa na warszawskim parkiecie. Kurs zanotował waśnie nowy, historyczny rekord i spółka - globalny awans, jeśli chodzi o wartość rynkową. Teraz na horyzoncie kolejni rywale, rosyjski Novatek czy Łukoil.


Wtorkowa sesja przynosi kolejne mocne otwarcie na akcjach Orlenu. Kurs rośnie o kilka procent i po raz pierwszy w historii przebija poziom 140 zł za akcję. To nie tylko psychologiczna bariera – za wzrostem stoi dalsze umocnienie wyceny koncernu, która przekracza już 160 mld zł, a w przeliczeniu na dolary sięga ok. 45 mld.
To oznacza kolejny awans w globalnym rankingu firm z sektora Oil & Gas. Jeszcze w marcu pisaliśmy na Bankier.pl o symbolicznym momencie, gdy Orlen wyprzedził Gazprom pod względem wartości rynkowej. Dziś polski koncern idzie krok dalej – przeskakuje australijskie Woodside Energy i awansuje na 44. miejsce na świecie.
Od Gazpromu do ścisłej czołówki
Marcowy przełom – wyprzedzenie Gazpromu – był w dużej mierze efektem dwóch równoległych trendów: słabości rosyjskich spółek odciętych od zachodniego kapitału oraz trwającej od początku 2025 roku hossy na akcjach Orlenu.
Ta hossa nie tylko nie wygasła, ale w ostatnich tygodniach przyspieszyła. W efekcie dystans do rosyjskiego giganta tylko się powiększył. Gazprom, który jeszcze kilka lat temu wyceniany był nawet na 200 mld dolarów, dziś pozostaje daleko w tyle – zarówno pod względem kapitalizacji, jak i perspektyw rynkowych.

Nowy etap: walka o kolejne pozycje
Awans na 44. miejsce oznacza jednak, że Orlen wchodzi w nową ligę – gdzie różnice w wycenach są coraz mniejsze, a każdy ruch kursu może oznaczać przetasowania w rankingu.
Bezpośrednio przed polskim koncernem znajdują się już tylko dwie duże spółki z regionu:
- Novatek – największy prywatny producent gazu w Rosji, z kapitalizacją ok. 45,3 mld dolarów,
- Łukoil – jeden z największych rosyjskich koncernów naftowych, wyceniany na niespełna 48 mld dolarów.
Różnice są więc minimalne – mówimy o kilku miliardach dolarów, które przy obecnej dynamice notowań mogą zostać szybko zniwelowane.
Co napędza wycenę Orlenu?
Podobnie jak w marcu, kluczowe pozostają fundamenty:
- wysokie ceny ropy i gazu, wspierające marże,
- silna pozycja w regionie po integracji z Lotosem i PGNiG,
- rosnące znaczenie segmentu wydobywczego,
- oczekiwania wysokiej dywidendy.
Rynek wciąż dyskontuje także korzystne rekomendacje analityków oraz stabilne przepływy gotówkowe. Dodatkowo, po zmianach zarządczych inwestorzy zaczęli na nowo wyceniać potencjał koncernu, co widać w rosnącym popycie na akcje.
Polska spółka coraz bliżej globalnej czołówki
Jeszcze kilka lat temu porównywanie Orlenu do największych globalnych graczy było bardziej ambicją niż realnym scenariuszem. Dziś sytuacja wygląda inaczej – polski koncern systematycznie zmniejsza dystans do największych firm sektora.
Awans o kolejne pozycje w światowym rankingu nie jest już kwestią lat, ale raczej miesięcy – a nawet pojedynczych sesji. Jeśli obecna dynamika się utrzyma, Orlen może wkrótce znaleźć się w jeszcze węższym gronie największych spółek paliwowo-gazowych na świecie.
AS



























































