REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rekordowa liczba oddanych mieszkań i zezwoleń na nowe

2019-11-25 06:41
publikacja
2019-11-25 06:41
Dodaj Bankier.pl w Google

Mieszkaniówka jest w fazie ekspansji. I to takiej, jakiej od początku transformacji jeszcze nie widzieliśmy - czytamy w poniedziałkowym "Dzienniku Gazecie Prawnej". W ciągu dziesięciu miesięcy wydano klucze do 164,6 tys. lokali.

fot. iwciagr / / Shutterstock

"W samym tylko październiku do ponad 19 tys. Rok temu było to odpowiednio niecało 149 tys. i 18,8 tys. Dla porównania: w 2009 r., gdy kończył się boom napędzany m.in. kredytami walutowymi, przez dziesięć miesięcy oddano do użytku 130 tys. mieszkań, w tym w samym październiku 15,5 tys." - dodano.

Jak napisano, imponująco wyglądają też dane o wydanych pozwoleniach na budowę i zgłoszeniach budowy zgodnie z projektem budowlanym. Przez dziesięć miesięcy tego roku było ich prawie 229 tys. "Co oznacza, że jeśli będą realizowane, to obietnica premiera – że rocznie będzie oddawane do użytku 200 tys. mieszkań – już jest praktycznie zrealizowana. Jeszcze 6–7 lat temu liczba wydawanych pozwoleń w tym okresie była o 100 tys. mniejsza" - informuje dziennik.

"Wszystkie wskaźniki rynku mieszkaniowego są na rekordowych poziomach, tak dobrej sytuacji o tej porze roku nie było w poprzednich latach, również w 2007 r., gdy notowaliśmy ówczesny szczyt" – mówi gazecie Michał Rot, ekonomista PKO BP.

Wakacje na giełdzie

Jak czytamy, praźródłem popytu jest ciągle duże na tle Unii Europejskiej tzw. ubóstwo mieszkaniowe. "Według Eurostatu w przeludnionych lokalach, albo w takich o bardzo niskim standardzie, w 2018 r. mieszkało 8,6 proc. Polaków. Tylko w czterech unijnych państwach było gorzej. Nic więc dziwnego, że gdy tylko poprawiły się dochody, a kredyt staniał, Polacy ruszyli do kupowania mieszkań" - dodano.(PAP)

maja/ amac/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (25)

dodaj komentarz
daniel_1
Kto kupi te klitki, jak wreszcie dorównamy do "Zachodu", gdzie mieszkanie ma od 150 do 250m2 ???
P S
Pytanie retoryczne
etre
Kupujcie bo zaraz braknie i będzie niebotycznie drogo szczególnie gdy Ukraińcy wyjadą do sąsiada.
marxs
"Mieszkaniówka jest w fazie ekspansji"- a czasami mieszkaniówka nie jest w stanie bani a dokładniej superbani
men24a
Ta fahofcy, wkrótce minimalna pensja 4 k a mieszkania będą spadać. Cena mieszkań jest taka jaka zdolność polaków. Tyle w temacie. Centrum miast nieosiągalne będą dla zwykłego zjadacza chleba a pozostałe mieściny czy obrzeża tak jak napisałem jaka zdolność kredytowa taka cena.
jsunday
Wkrótce nie będzie 13 emerytury. A płaca minimalna rzędu 4K to tylko w snach i to po dużej dawce dobrego towaru!.

Wtedy za 4 k pensji to na pewno można kupić nawet nie jeden apartament za 10 tys, ale kilka!!!!

We wrześniu na konwencji PiS przedstawił program, w którym zapisano, że w 2021 r. będzie wypłacona 14. emerytura
Wkrótce nie będzie 13 emerytury. A płaca minimalna rzędu 4K to tylko w snach i to po dużej dawce dobrego towaru!.

Wtedy za 4 k pensji to na pewno można kupić nawet nie jeden apartament za 10 tys, ale kilka!!!!

We wrześniu na konwencji PiS przedstawił program, w którym zapisano, że w 2021 r. będzie wypłacona 14. emerytura dla najbiedniejszych. Teraz się okazuje, że nie będzie to świadczenie przyznane na stałe. Wypłata będzie jednorazowa" - napisała "GW".

Cytowany przez dziennik Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego, uważa, że "najwyraźniej PiS zdał sobie sprawę, że wydatek 20 mld zł co roku na 13. i 14. emeryturę byłby zabójczy dla budżetu, i stąd ta korekta wyborczych obietnic". (PAP)

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Przyszloroczna-trzynastka-tuz-przed-wyborami-7778224.html




Za 4 k pensji to na pewno można kupić nawet nie jeden apartament za 10 tys, ale kilka!!!!
greatmongo
centrum nigdy nie jest osiagalne dla zwyklych ludzi. zawsze i wszedzie
daniel_1
Proszę o odpowiedź. Czy jest na Ziemi taka kraina, gdzie za przeciętną pensję można kupić mieszkanie?

P S Przed kryzysem, podczas kryzysu, po kryzysie, w czasach boomu.
muhh5 odpowiada daniel_1
Norwegia. Pozdro
jsunday
Ostatnie kilkanaście lat na rynku mieszkaniowym w Polsce, jasno uwidoczniło jego uczestnikom, że również tu działają cykle koniunkturalne, a przekonanie, że mieszkania mogą wyłącznie zyskiwać na wartości, jest błędne. Ci którzy kupowali kilkanaście lat temu, w okresie górki cenowej, w wielu sytuacjach do dziś nie mogą zyskownie sprzedać Ostatnie kilkanaście lat na rynku mieszkaniowym w Polsce, jasno uwidoczniło jego uczestnikom, że również tu działają cykle koniunkturalne, a przekonanie, że mieszkania mogą wyłącznie zyskiwać na wartości, jest błędne. Ci którzy kupowali kilkanaście lat temu, w okresie górki cenowej, w wielu sytuacjach do dziś nie mogą zyskownie sprzedać swoich mieszkań.


W efekcie bardzo często osoby, które kupują na szczytach bańki cenowej, są uwiązane z nieruchomością przez całe długie lata, bo nie mogą jej korzystnie sprzedać. Bywa że trzeba czekać kilkanaście lat, do momentu, kiedy cykl się odwróci, ale wbrew obiegowym opiniom, może być też tak, że popyt na mieszkania spadnie trwale i nie da się w ogóle korzystnie sprzedać nieruchomości – np. przy głębszych zmianach społecznych, depopulacji, masowej emigracji, masowym wyjeździe imigrantów zarobkowych, niekorzystnych tendencjach demograficznych itp.

https://rynekpierwotny.pl/wiadomosci-mieszkaniowe/jakie-mieszkania-nie-traca-na-wartosci/11041/

Poniżej wykres dla przekonanych, że ceny zawsze rosną wykres cen mieszkań w Polsce. Tak wychodzi, że mamy podwójny szczyt. W przeciągu 10 lat demografia zrobi swoje. A w przeciągu roku, dwóch spowolnienie plus nadpodaż mieszkań na wynajem zainicjują korektę, która będzie pogłębiała się ze spadkiem ludności.


https://alebank.pl/rekordowe-ceny-mieszkan-placimy-juz-wiecej-niz-przed-kryzysem/
greatmongo
tylko ze ten pierwszy wzrost byl napedzany glownie kredytem. i to kredytem zlym bo 100% i w chf.

Tego juz nie ma. Teraz jest minimum 10% wkladu i to solidnie ogranicza. Dlatego wzrost nie byl tak duzy.


CO do kraju to nie wiem, ale jak widze warszawe to nie rozumiem jak to ma taniec. Moze nie bedzie tak duzego wzrostu
tylko ze ten pierwszy wzrost byl napedzany glownie kredytem. i to kredytem zlym bo 100% i w chf.

Tego juz nie ma. Teraz jest minimum 10% wkladu i to solidnie ogranicza. Dlatego wzrost nie byl tak duzy.


CO do kraju to nie wiem, ale jak widze warszawe to nie rozumiem jak to ma taniec. Moze nie bedzie tak duzego wzrostu ale po prostu miasto sie rozrasta!

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki