REKLAMA

Reforma emerytalna jeszcze się nie skończyła

Łukasz Piechowiak2014-08-06 19:01główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2014-08-06 19:01

Zakończył się pierwszy etap reformy emerytalnej, "dzięki czemu" Otwarte Fundusze Emerytalne przestały być obciążeniem dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i budżetu państwa. NIK alarmuje, że nawet pomimo tej operacji w ciągu najbliższych kilku lat deficyt FUS-u będzie się powiększał. Czas rozpocząć drugi etap reformy, czyli dalsze podwyższanie wieku emerytalnego oraz reformę KRUS-u.

Reforma emerytalna jeszcze się nie skończyła
Reforma emerytalna jeszcze się nie skończyła
/ thetaXstock

Zmiany, które nastąpiły, to dopiero jeden z etapów reformy. Poprawa bilansu FUS-u i budżetu państwa będzie miała miejsce dopiero wtedy, gdy radykalnie ograniczymy przywileje emerytalne wielu grup zawodowych (mundurowych, rolników, górników). Politykom wciąż na to brakuje odwagi, pomimo faktu, że już nie mamy na to pieniędzy. Utrzymanie niskich składek na emerytury spowoduje to, że przeciętny kasjer będzie musiał pracować do 70. roku życia.


Najwięcej za dziury w systemie płacą Ci, którzy nie potrafią się zrzeszyć w obronie swoich interesów. Zyskują te grupy, które - powołując się na pojęcie solidarności społecznej - wartościują przykrość pracy ze względu na wykonywane profesje. Jest to tym bardziej absurdalne, że w Polsce nie ma przymusu pracy.

Reklama

OFE: Wszyscy wygrali

Start odtwarzacza ...

W OFE oficjalnie zostało ok. 2 mln ubezpieczonych. 15% ich składki na ubezpieczenie emerytalne trafi do OFE, które będą inwestować te pieniądze na giełdzie w celu ich pomnożenia. Jest to tzw. filar kapitałowy. Jeśli OFE będą inwestować mądrze i mieć trochę szczęścia, to część kapitałowa może w przyszłości stanowić poważne uzupełnienie do emerytury wypłacanej z ZUS-u. Jednak istnieje też ryzyko, że dojdzie do załamania na rynkach finansowych i zainwestowany kapitał zamiast się powiększyć ulegnie pomniejszeniu. 

Niekorzystny model finansowania OFE

dy w 1998 roku tworzono OFE, nikt nie przypuszczał, że z kraju wyjadą ponad 2 mln mieszkańców. Kryzys demograficzny był wtedy jeszcze bardzo odległy, a sam problem bagatelizowano. Trudno powiedzieć, z czyjej inicjatywy, ale na początku swojej działalności konstrukcja OFE była wyjątkowo niekorzystna dla finansów publicznych i samych emerytów.


Składka przekazywana do OFE musiała być refundowana z budżetu państwa, co było jedną z przyczyn wzrostu długu publicznego. Finansowany był on z obligacji państwowych, które kupowały OFE. Innymi słowy, konstrukcja II filaru przypominała błędne koło. Dodatkowo OFE zarabiały krocie na bardzo wysokich i nieuzasadnionych niczym prowizjach (początkowo na poziomie 7%). Dodając do tego przyszłe problemy demograficzne (coraz mniej osób pracuje na emerytów) oraz wysokie obciążenia FUS-u wynikające z obniżonej składki rentowej: przywilejów emerytalnych niektórych grup zawodowych i wielu błędnych decyzji inwestycyjnych – zmiany były konieczne.

Do OFE zapisało się 2 mln osób, które rocznie wpłacą do OFE ok. 2,9 mld zł

Łukasz PIechowiak
Sprawdź moje komentarze na Blogbank.pl i Facebooku.

Przeciętna miesięczna składka ubezpieczonego wyniesie ok. 110 zł. Oznacza to, że na rynku czeka nas konsolidacja Otwartych Funduszy Emerytalnych, których obecnie mamy 13. Najmniejsze, które do tej pory miały mniej niż 1 mln członków, najprawdopodobniej zostaną wchłonięte przez większe fundusze. Niewątpliwymi „wygranymi” funduszami, które mają największą liczbę członków, należą do ING i Aviva. To one będą rozdawać karty na rynku.

Niemniej, wyraźnie mniejszy kapitał do inwestycji istotnie wpłynie na rynek akcyjny w Polsce. Czekają nas okresy niższej płynności, a to oznacza, że giełda będzie traciła na atrakcyjności. Ponadto łatwiej będzie (mniejszym kapitałem) wpłynąć na cenę akcji, a to nie wróży nic dobrego. Inwestorzy będą ponosić większe ryzyko (w tym zamrożenia kapitału) prawdopodobnie przy niższych spodziewanych zyskach. Dodatkowo zakaz zakupu polskich obligacji wyraźnie wpłynie na zmniejszenie bezpieczeństwa portfela OFE, które niejako będą musiały się uczyć inwestycji od nowa. Współczuję finansistom, bo teraz czekają ich gorsze czasy.

Czy przyszłych emerytów też?

Tak. Po pierwsze dlatego, że ograniczenie roli OFE na stabilność finansów publicznych było operacją konieczną, ale nie rozwiązuje problemu stabilności finansowej FUS-u. Stabilności w znaczeniu konieczności dofinansowywania ZUS-u z budżetu państwa. W Zakładzie nie zabraknie pieniędzy tak długo, jak państwo gwarantuje wypłaty świadczeń. Emerytury wypłaca się w polskich złotych, na których produkcję monopol ma państwo. Gdy państwu brakuje pieniędzy, to może ograniczyć wydatki, podwyższyć podatki lub dodrukować pieniądze i liczyć na to, że obywatele nie zorientują się, że ceny rosną na skutek zwiększenia bazy monetarnej. Jeśli państwo pokryje deficyt z dodruku pieniądza, to realnie będzie obniżać świadczenia. Słowem – wypłaty są gwarantowane i pewne, ale niepewna jest ich przyszła wartość na rynku. 

300 emerytur za 420 składek

Kondycja finansów publicznych, a co za tym idzie – sytuacja budżetowa FUS-u – uzależniona jest od decyzji polityków odnośnie do przywilejów emerytalnych różnych grup zawodowych, m.in. górników. Do tego dochodzi kwestia emerytur rolniczych, do których co roku dopłacamy 15 mld zł i to przy 1,3 mln pobierających świadczenie rolników (co prawda jest ono niskie, ok. 850 zł mc). Przy liczbie świadczeniobiorców ZUS-u (emerytów i rencistów) wynoszącej ponad 7 mln ludzi, dotacja z budżetu państwa oraz refundacja składek przekazywanych do OFE w planie na 2014 roku ma wynieść w sumie 38 mld zł. ZUS kosztuje podatnika więcej, ale proporcje są po jego stronie.


Nie można też bagatelizować kwestii oczekiwanej długości życia. W 2007 roku przeciętny 67 latek miał średnio przed sobą ok. 16 lat życia. W 2011 roku, czyli raptem po 4 latach – jego oczekiwana długość życia wydłużyła się o 7 miesięcy. Żyjemy coraz dłużej i tego faktu nie da się uniknąć. Gdyby wiek emerytalny ustalono na poziomie 55 lat, jak tego oczekują niektóre grupy zawodowe, to w teorii przeciętny emeryt pobrałby świadczenie ok. 300 razy, chociaż w praktyce miałby ok. 360 wpłaconych składek (średni staż pracy to ok. 420 miesięcy, ale dla tych osób przeciętny wiek przejścia na emeryturę wynosi 60 lat). Przy takim wieku emerytalnym stopa zastąpienia nie mogłaby być większa niż 25% ostatniego wynagrodzenia.


OFE wybrali mieszkańcy dużych miast

Start odtwarzacza ...

Przeciwnicy podnoszenia wieku emerytalnego mówią, że to niedorzeczne, bo starych nikt nie zatrudnia. Ponadto część jest zniedołężniała i nie nadaje się do pracy. Czasem nawet koncepcyjnej. Kto wyobraża sobie 68-letniego górnika, kierowcę lub kasjera, którego jednym z obowiązków jest wyładowanie dwóch ton towaru dziennie?

Tak długo, jak rynek pracy i prawo pracy będzie nieprzyjazne dla seniorów, tak długo dyskusje o podnoszeniu wieku emerytalnego będą skazywać starszych Polaków na dłuższe okresy bezrobocia przed otrzymaniem prawa do świadczeń z ZUS-u. Równocześnie utrwalać będzie się podejście, że konieczne jest zapewnienie przywilejów emerytalnych przez państwo właśnie dla tych osób, które ze względu na obiektywne ograniczenia fizyczne mogą wykonywać daną pracę tylko do określonego wieku.

W mojej opinii to nie państwo powinno ponosić koszty motywacji do podjęcia pracy, ale sektor prywatny, czerpiący korzyści z tego, że pracownik wykonując daną profesję ma zagwarantowane przez rząd wcześniejsze świadczenie finansowane z pieniędzy publicznych. 

Wielka Emigracja Akcesyjna

Niestety, liczba możliwych rozwiązań i reform jest ograniczona. Coraz częściej pojawiają się głosy np. o emeryturze obywatelskiej, ale w przypadku tej propozycji okres przejściowy wyniósłby co najmniej 20 lat. Jaka jest szansa na to, że politycy nie zmieniliby jej w tym okresie? Pozostaje tylko systematyczne równoważenie ZUS-u i promocja samodzielnego oszczędzania.

Nie koniec pozostaje kwestia „Wielkiej Emigracji Akcesyjnej” po 2004 roku, która mocno zmniejszyła podaż pracowników. Z kraju wyjeżdżali młodzi w liczbie ok. 2,5 mln osób. W znakomitej większości byli to ludzie, którzy nie mieli większej szansy na godną płacę, ale za to ustawową pewność, że będą musiały z niej utrzymać nie tylko siebie, ale także swoich rodziców. I to wszystko w imię realizacji umowy społecznej, której sygnatariuszami byli architekci transformacji ustrojowej przeprowadzonej właśnie dlatego, że obciążenia socjalne i nieefektywne gospodarowanie w poprzednim ustroju doprowadziły do jego bankructwa. Młodzi powinni partycypować w kosztach utrzymania państwa, ale nie można na ich barki zrzucać wszystkich obciążeń. Zwłaszcza w sytuacji, gdy mają alternatywę w postaci ucieczki (i dobrze, że mają).

To wszystko sprawia, że reforma OFE była tylko preludium do czegoś większego. Niezależnie od wyników wyborów w 2015 roku, rząd RP będzie musiał zdecydować się na wykonanie kolejnego kroku. Na pierwszy ogień pójdą przywileje emerytalne i wysokość składki na ubezpieczenia emerytalne oraz zdrowotne. Następnie znów czeka nas podniesienie wieku emerytalnego. Jeśli wyniki OFE będą niezadowalające, a tak właśnie może być, to nie zdziwiłbym się, gdyby zlikwidowano je całkowicie.

Czekają nas zmiany. To pewne. Miejmy nadzieję, że w parze z nimi pójdzie również cięcie niepotrzebnych wydatków oraz stopniowanie składek na ubezpieczenia społeczne zależnie od wieku, stażu pracy oraz wykonywanego zawodu. Bez reformy Kodeksu pracy, która zwiększy liczbę legalnie pracujących Polaków, wszystkie próby łatania ZUS-u będą miały charakter tylko czystko kosmetyczny. Przyszłe i obecne emerytury w Polsce zależą od liczby pracujących i ich zarobków. Nawet najwięksi politycy i geniusze inwestycyjni tego nie zmienią.

Łukasz Piechowiak
główny ekonomista Bankier.pl
Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Tematy
Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku
Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku

Komentarze (25)

dodaj komentarz
~kasjerka
a kto ją ZATRUDNI??????????????
~Leszek
Powiem w prost młodzi po szkole uciekajcie z tego kraju, bo sitwa rządząca wszystko wam odbierze.Chcecie mieć starość spokojną i dostatnią to spieprzajcie z tego kraju! Przykro mi że tak nawołuje,ale każdy ma życie jedno i musi go wykorzystać najlepiej jak tylko może.Ja już 20 lat nie mieszkam w Polsce, choć utrzymuję dalej swój Powiem w prost młodzi po szkole uciekajcie z tego kraju, bo sitwa rządząca wszystko wam odbierze.Chcecie mieć starość spokojną i dostatnią to spieprzajcie z tego kraju! Przykro mi że tak nawołuje,ale każdy ma życie jedno i musi go wykorzystać najlepiej jak tylko może.Ja już 20 lat nie mieszkam w Polsce, choć utrzymuję dalej swój dom i często tam przebywam to nie żałuję tej decyzji.Emeryturę będę miał trzykrotnie wyższą niż bym otrzymał w Polsce,zawsze na starość mogę wrócić do ojczyzny z pieniędzmi z czego się Polska zawsze cieszy.
~MacGawer
Całą tę "reformę" można o kant rozbić, a jej kolejne elementy są mało lepsze. Np. ciągle wraca sprawa "reformy KRUS", a przyjzyjmy się jej bliżej. 1 rolnik utrzymuje 1 emeryta z KRUS, a dopłaty z budżetu z tego tytułu nie odbiegają od ZUS-owskich. Jeżeli rolnicy zostaną pzreniesieni do ZUS wzrosną ich skladki.Całą tę "reformę" można o kant rozbić, a jej kolejne elementy są mało lepsze. Np. ciągle wraca sprawa "reformy KRUS", a przyjzyjmy się jej bliżej. 1 rolnik utrzymuje 1 emeryta z KRUS, a dopłaty z budżetu z tego tytułu nie odbiegają od ZUS-owskich. Jeżeli rolnicy zostaną pzreniesieni do ZUS wzrosną ich skladki. Bardzo, ale to bardzo optymistycznie zakładając, że nie spowoduje to gwałtownego bezrobocia na wsi... co to da? Ano rolnicy płacąc WYŻSZE składki nabędą prawa do WYZSZYCH emerytur niż z KRUS (te zawsze są na NAJNIŻSZYM poziomie). Czyli przerzucenie ich do ZUS da chwilową poprawę (tak jak "reforma" OFE), a w dłuższej perspektywie pogorszy sytuację ZUS. Inaczej mówiąc to kolejny etap spychania problemów na następne pokolenia. Ale co tam, jak dlugo "dziel i rządź" będzie działało tak długo geniusze z wiodących partii będą robili takie "reformy". Sorki, jesteśmy o krok od sytuacji gdy prawdziwa reforma będzie polegała na zlikwidowaniu WSZYSTKICH emerytur, a w zamian będa co najwyżej bony na żywność. Jest jeszcze szansa na w miare bezbolesne wprowadzenie "emerytur obywatelskich", ale IMHO nawet JKM nie mialby jaj by tak wlasnie zrobić. Wszyscy zdają się czakać na nieuchronny krach by następnie wskazać winnych i wygrać dzieki wspomnianej zasadzie "dziel i rzadź". Napisać, że klasa polityczna sięgnęła bruku to byłaby obraza, ale nie dla nich...
~wuertosinos
lemingu nie trać wiaryRzekł profesor bardzo stary.Chcesz być sławny, oraz wielkiWpieprzaj szczaw i mirabelkiA jak przeżyć ci się udaTo zobaczysz inne cuda.Z Amber Gold-u złote sztabyChłopów przerobionych w baby.Dwa kasyna na cmentarzuŚluby gejów przy ołtarzu.Za Madonnę zwrot kasioryBezrobocia spadek spory.Sprawną kolej ekspresowąSól lemingu nie trać wiaryRzekł profesor bardzo stary.Chcesz być sławny, oraz wielkiWpieprzaj szczaw i mirabelkiA jak przeżyć ci się udaTo zobaczysz inne cuda.Z Amber Gold-u złote sztabyChłopów przerobionych w baby.Dwa kasyna na cmentarzuŚluby gejów przy ołtarzu.Za Madonnę zwrot kasioryBezrobocia spadek spory.Sprawną kolej ekspresowąSól drogową bardzo zdrową.Dach zamknięty na stadionieTunel który w wodzie tonieDla Małgosi suknie noweZa pieniądze PO składkoweZe związkami cud debatęI niewinną S. BeatęOraz to co się już zdarzaLos z loterii do lekarza.
~qaduq
Wybory idą i trzeba coś ugrać . Zacznijmy reformę od posłów , senatorów , rządu i całej grupy prawników na państwowych etatach . Zasada prosta . Składka do ZUS od całej podstawy liczonej do emerytury . Skończyć z opowieściami o braku pieniędzy w ZUS . Zasada druga . Rząd , który umarza składki ZUS dla kopalń , czy innych przedsiębiorstw Wybory idą i trzeba coś ugrać . Zacznijmy reformę od posłów , senatorów , rządu i całej grupy prawników na państwowych etatach . Zasada prosta . Składka do ZUS od całej podstawy liczonej do emerytury . Skończyć z opowieściami o braku pieniędzy w ZUS . Zasada druga . Rząd , który umarza składki ZUS dla kopalń , czy innych przedsiębiorstw przekazuje ich równowartość do ZUS . Umie wypłacać prywatnemu właścicielowi koncesji za autostradę , to też będzie potrafil . Przy okazji żadnych kart rządowych . Służbowa wódka , śledzik , kawior i koniak smakuje również za swoje . Nawet w ustach ministra i marszałkini Sejmu .Rządzący , zacząć reformę od siebie !
~warszawianka
A może spójrzmy na drugą stronę "medalu". Wychowując samotnie dwoje dzieci wykształciłam córkę, która została prawnikiem( studiowała na studiach odpłatnych). Ciężka choroba nie pozwalała mi normalnie pracowac, o emeryturze mogę zapomniec z powodu zadłużenia w ZUSie z czasów prowadzenia działalności. O środki na starośc A może spójrzmy na drugą stronę "medalu". Wychowując samotnie dwoje dzieci wykształciłam córkę, która została prawnikiem( studiowała na studiach odpłatnych). Ciężka choroba nie pozwalała mi normalnie pracowac, o emeryturze mogę zapomniec z powodu zadłużenia w ZUSie z czasów prowadzenia działalności. O środki na starośc muszę zadbac sama. PaniZosia z kasy też pewnie miała swoją życiową szansę na zdobycie wykształcenia lecz chyba ją przegapiła niech więc teraz nie ma do nikogo pretensji, bo innym którzy coś osiągnęli nie spadała manna z nieba.
~cv
Podatki, a ZUS jest podatkiem, powinni płacić wszyscy.Nieuzasadnione przywileje pewnych grup zawodowych są kosztem reszty społeczeństwa.Gdyby nie trzeba było utrzymywać sędziów i prokuratorów z kieszeni pani Zosi jej żyło by się lepiej.Z jakiego powodu mało zarabiająca pani Zosia ma dodatkowo wspierać finansowo wyjątkowo dobrze zarabiającą Podatki, a ZUS jest podatkiem, powinni płacić wszyscy.Nieuzasadnione przywileje pewnych grup zawodowych są kosztem reszty społeczeństwa.Gdyby nie trzeba było utrzymywać sędziów i prokuratorów z kieszeni pani Zosi jej żyło by się lepiej.Z jakiego powodu mało zarabiająca pani Zosia ma dodatkowo wspierać finansowo wyjątkowo dobrze zarabiającą grupę społeczną. Biedni opłacają rachunki bogatym.
~adam
to teraz niech cie coreczka utrzymuje...Jako prawnik pod stolem wyszarpie kase od kogos kogo nie wazne czy obroni czy nie...
~Głupiakrowa
Droga Warszawianko ,tak wykształcona córeczka mamusi pomoże...ma z czego!A kiedy obiecane reformy świętych krów z KRUS???
~zuza odpowiada ~cv
OD ZAWSZE BOGACTWO BIERZE SIE Z BIEDY INNYCH.

Powiązane: Emerytury

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki