Redan w III kw. zanotował spadek zysku operacyjnego do 0,8 mln zł z 4,6 mln zł przed rokiem. Spółka tłumaczy pogorszenie szybszym wzrostem kosztów niż marży. Wśród niekorzystnych czynników wymienia uwarunkowania pogodowe ostatniego kwartału. W najbliższych okresach skoncentruje się na poprawie marż.
Po trzech kwartałach tego roku wynik operacyjny grupy wyniósł minus 0,1 mln zł wobec plus 6,8 mln zł w analogicznym okresie ubiegłego roku.
"Kluczowym czynnikiem, który spowodował pogorszenie wyników, był niższy od zakładanego wzrost marży handlowej przy jednoczesnym wzroście kosztów" - powiedział Bogusz Kruszyński, wiceprezes Redanu.
SEGMENT MODOWY

Wynik na działalności operacyjnej w trzech kwartałach tego roku w segmencie modowym wyniósł minus 9,5 mln zł wobec minus 4,2 mln zł rok wcześniej. Koszty sprzedaży i ogólnego zarządu wzrosły do 81 mln zł z 72,8 mln zł przed rokiem.
Wiceprezes tłumaczy, że wzrost kosztów to pochodna m.in. wyższych kosztów utrzymania sieci i inwestycji w markę oraz w kolekcje.
"W miesiącach letnich liczba klientów w sklepach zmniejszyła się dramatycznie, o 20 proc. w lipcu i 30 proc. w sierpniu" - powiedział Kruszyński.
Spółce nie służyło upalne lato, szczególnie sierpień.
"Konkurenci mieli nadwyżki towarów z kolekcji letniej, tymczasem my rok wcześniej zmniejszyliśmy tę kolekcję. Lipiec nadrabialiśmy jeszcze sprzedażą ubrań letnich, ale w sierpniu w dużym stopniu towar był już wyprzedany. Konkurowanie na rynku nie było w tej sytuacji łatwe" - poinformował wiceprezes.
Bardzo ciepły był też wrzesień, co przekładało się na niskie zainteresowanie kolekcją jesienną. Pewnym wsparciem była co prawda kampania marketingowa uruchomiona na początku września. Spowodowała ona 6-proc. wzrost liczby klientów, ale spółka zakładała, że efekt będzie lepszy.
"Biorąc pod uwagę doświadczenia ostatniego kwartału uznaliśmy, że trzeba zmienić akcenty. Zamiast walki o wzrost sprzedaży, chcemy skoncentrować się w kolejnych okresach na poprawie marży" - powiedział Kruszyński.
Ma do tego prowadzić m.in. obniżenie cen zakupu towarów.
"Popyt w Chinach maleje, ceny surowców spadają, widzimy przestrzeń do negocjacji cen. Poza tym mamy możliwość zakupów w innych krajach" - ocenia Kruszyński.
Kolejnym działaniem optymalizującym koszty ma być renegocjowanie umów z franczyzobiorcami.
"Zmieniliśmy już warunki wynagrodzeń. Spodziewamy się spadku kosztów z tego tytułu o ok. 1 pkt proc., co oznacza kilka milionów kosztów mniej w 2016 r." - poinformował wiceprezes.
Również budżet marketingowy w 2016 r. ma zostać obcięty o kilka milionów złotych w porównaniu z wydatkami tegorocznymi.
Spółka zamierza też efektywniej zarządzać towarami, dbając o dopasowanie wielkości zamówień do poszczególnych sezonów i kładąc większy nacisk na aktywną wyprzedaż towarów po zakończeniu sezonów.
Kruszyński ocenia, że poprawa marż będzie widoczna stosunkowo szybko, ale wyraźny wzrost rentowności nastąpi wraz z rozpoczęciem sprzedaży jesiennej. Bo dopiero produkcja odzieży jesiennej może przynieść zakładane oszczędności.
"Nasz cykl wygląda w ten sposób, że kolekcja wiosenna dociera właśnie do portu, a letnia jest w produkcji" - powiedział wiceprezes.
"W tej chwili szukamy kontrahenta, który wyprodukuje nam odzież jesienną" - dodał.
SEGMENT DYSKONTOWY
Po trzech kwartałach 2015 r. segment dyskontowy zanotował spadek zysku operacyjnego do 10,5 mln zł z 12 mln zł przed rokiem.
"Przyczyny spadku były podobne jak w modzie, czyli szybszy wzrost kosztów niż marży i czynniki pogodowe, ale tu jesteśmy przekonani, że jesteśmy w dobrym miejscu i podejmujemy odpowiednie działania" - ocenia Kruszyński.
Wiceprezes poinformował, że spadek temperatur w pierwszej połowie października w okolice zera natychmiast przełożył się na wzrost sprzedaży i marży handlowej.
"To pokazuje, że jest możliwość do realizowania wysokich marż w tym segmencie" - powiedział.
Kruszyński powiedział, że w piątek, 13 listopada, otwarty został pierwszy sklep Textilmarket w Rumunii. Dodał, że jak na razie, po kilku godzinach od otwarcia placówki, sprzedaż jest bardzo dobra.
"Wiążemy duże nadzieje z tym rynkiem. Spodziewamy się w tamtejszych placówkach wyższych obrotów, nawet o kilkanaście procent, niż w sklepach polskich" - powiedział.
W Polsce sprzedaż wynosi średnio 370 zł na metr kwadratowy.
Do końca roku Redan będzie miał cztery sklepy Textilmarket w Rumunii. Do połowy 2016 roku spółka chce mieć na tamtejszym rynku 12 placówek handlowych.
Spółka zakłada "racjonalny rozwój sklepów" również na rynkach czeskim i słowackim.
REDAN WCIĄŻ CZEKA NA ZATWIERDZENIE PROSPEKTU TXM
Pod koniec września tego roku TXM, spółka zależna Redanu zarządzająca siecią dyskontów odzieżowych Textilmarket, złożyła prospekt w KNF.
"Postępowanie trwa. Niedawno złożyliśmy modyfikację prospektu, odnosząc się do uwag Komisji" - powiedział wiceprezes.
Wcześniej Kruszyński informował, że emisja miałaby być większa niż 20 mln zł, a całość środków zostałaby przeznaczona na rozwój sieci Textilmarket.
Redan zapowiadał, że chciałby zachować pakiet kontrolny w TXM. (PAP)
morb/ osz/




























































