Iran nieustannie zwodził, ukrywał swoje cele i zamierzał wykorzystać reaktor badawczy w Teheranie do produkcji materiału na broń jądrową - powiedzieli we wtorek urzędnicy administracji Trumpa prowadzący rozmowy z Iranem. Twierdzili, że Iran był o tydzień od możliwości wykorzystania uranu w broni jądrowej.


Podczas wtorkowego briefingu dla prasy, amerykańscy urzędnicy wysokiego szczebla tłumaczyli decyzję o uderzeniu na Iran zamiast kontynuowania rozmów. Jak powiedzieli, po zakończeniu ostatniej rundy negocjacji przekazali prezydentowi Donaldowi Trumpowi, że „mogą zawrzeć umowę w stylu Obamy, a może Obamy-plus”, dotyczącą ograniczenia wzbogacania uranu przez Iran. Dodali jednak, że czuli, że Iran cały czas ich zwodził.
Negocjatorzy zaznaczyli, że od czasu rozpoczęcia wojny przeciwko Iranowi nie byli w kontakcie z żadnym przedstawicielem reżimu.
Mówiąc o kulisach negocjacji z Iranem, urzędnicy opowiadali, jak mieli przyłapać szefa MSZ Abbasa Aragczgiego na kłamstwach. Chodziło o twierdzenia Irańczyków, że potrzebują wzbogacać uran do poziomu 20 proc. w reaktorze badawczym w Teheranie (TRR). Według przedstawicieli Waszyngtonu, reaktor ten miał w istocie służyć jako przykrywka dla produkcji materiału do bomby atomowej.
- Odkryliśmy, co tak naprawdę robią w TRR. Opowiadali światu historię, że dla dobra narodu irańskiego opracowują izotopy do celów medycznych. W rzeczywistości gromadzili je do innych celów. A jedynym innym zastosowaniem, jakie było im potrzebne, to doprowadzenie do poziomu wzbogacenia potrzebnego w broni jądrowej - mówił jeden z urzędników. Zapewnił, że ich odkrycia wynikające z ilości przetwarzanego materiału radioaktywnego potwierdził szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej Rafael Grossi.
Negocjatorzy Trumpa twierdzili, że Iran posiada do 1500 kilogramów wzbogaconego uranu, w tym 450 kg uranu wzbogaconego do poziomu 60 proc. Oznaczało to ich zdaniem, że Teheran miał możliwości doprowadzenia tego materiału do poziomu używanego w broni jądrowej (90 proc.) w ciągu 7-10 dni.

Urzędnicy twierdzą, że zapasy wzbogaconego uranu są przechowywane w kilku miejscach, w tym w Isfahanie i zasypanym przez amerykańskie bombardowanie tunelu w Natanz. Zaznaczył, że gdyby sił USA uzyskały dostęp do tych zapasów, mogłyby na miejscu rozcieńczyć go i przeznaczyć na paliwo.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/wr/






























































