REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ratunkowa megaemisja w Brasterze przegłosowana

2019-01-08 17:30
publikacja
2019-01-08 17:30

Liczba akcji Brastera może wzrosnąć kilkukrotnie. To jednak nie koniec problemów spółki. Teraz musi ona znaleźć inwestora chętnego nabyć nowe papiery, a także w końcu zacząć zarabiać pieniądze. 

Ratunkowa megaemisja w Brasterze przegłosowana
Ratunkowa megaemisja w Brasterze przegłosowana
/ materiały dla mediów

[Aktualizacja 09.01.2019 g. 12:00] Inwestorzy negatywnie odebrali fakt przegłosowania megaemisji i akcje Brastera tanieją w środę o blisko 12 proc.

Akcjonariusze Brastera, spółki która opracowała i wyprodukowała zestaw do profilaktyki raka piersi oparty na ciekłych kryształach, zdecydowali o emisji do 23,1 mln akcji serii K - wynika z uchwał podjętych we wtorek przez NWZ spółki. Kapitał zakładowy ma zostać podwyższony do kwoty nie wyższej niż 3.224.549,80 zł poprzez emisję do 23.076.924 akcji serii K, z pozbawieniem dotychczasowych akcjonariuszy prawa poboru. 

fot. / / Bankier.pl

Z punktu widzenia spółki to prawdziwa megaemisja, bowiem dotychczasowa liczba wyemitowanych akcji wynosi 9,2 mln. Zrealizowanie w pełni nowej emisji oznaczałoby zatem, że suma akcji sięgnęłaby 32,3 mln, co jest liczbą 3,5 raza większą niż obecna liczba akcji. Dodatkowo nowa emisja będzie pozbawiona prawa poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy, co oznacza, że zarząd będzie miał pełną dowolność w dystrybucji akcji. Jeżeli nowa emisja trafiłaby do jednego podmiotu, z miejsca stałby się on głównym akcjonariuszem spółki z przeszło 70 proc. udziału.

Znalezienie inwestora to jednak spore wyzwanie. Bez zbędnej przesady emisję nowych akcji można nazwać ratunkową. Model biznesowy Brastera się nie sprawdził, spółka nie generuje zysków i wciąż przepala gotówkę, która niedługo się skończy. Jeżeli więc Braster chce utrzymać się na powierzchni nieco dłużej niż rok, musi koniecznie znaleźć nowe źródło finansowania. Więcej na temat problemów spółki można przeczytać w artykule "Miała być innowacja, jest giełdowa katastrofa".

To nie koniec problemów

Warto dodać, że zarząd nie ma ścisłych wytycznych co do ceny emisyjnej, ma ją ustalić na podstawie zainteresowania inwestorów i skonsultować z radą nadzorczą. Ciężko więc oceniać, ile nowa emisja może przynieść spółce pieniędzy. W sierpniu zarząd przekonywał, że na realizację celów strategicznych musi pozyskać około 50 mln zł. Pozyskanie takiej kwoty tylko z emisji akcji serii K oznaczałoby sprzedaż ich po przeszło 2 zł sztuka, co przy obecnym poziomie notowań Brastera (2,17 zł) nie wydaje się niemożliwe. Szczególnie, że potencjalny nabywca dzięki nowej emisji może przejąć kontrolę nad spółką.

Z drugiej strony jeszcze w listopadzie za jedną akcję spółki płacono poniżej 1 zł. Dodatkowo pomysł Brastera na biznes wciąż nie działa, spółka nie potrafi przekroczyć poziomu 200 tys. zł kwartalnych przychodów, zaś straty kwartał w kwartał przekraczają poziom 4 mln zł. Potencjalny inwestor dostanie więc nie tyle maszynkę do robienia pieniędzy, co spółkę z produktem, który nie chwycił, ale zdaniem zarządu chwyci, gdy wypłynie na szerokie międzynarodowe wody. Ryzyko jest więc ogromne.

Bierność drobnych. Wystarczyło 17,6 proc. akcji

Ciekawa jest także inna kwestia związana z WZA. Megaemisja kompletnie może wywrócić sytuację w akcjonariacie spółki, walne nie cieszyło się jednak zbyt dużym zainteresowaniem akcjonariuszy. Sama uchwała o megaemisji przeszła popierana przez 1,6 mln głosów, co stanowi ledwie 17,62 proc. kapitału zakładowego spółki. Ze względu jednak na nieobecność na WZA akcjonariuszy, którzy w swoich rękach trzymali 82,38 proc. - a więc zdecydowaną większość - kapitału, owe 17,6 proc. wystarczyło.

To zresztą nie pierwszy problem z zaangażowaniem drobnych inwestorów w sprawy spółki. O podwyższeniu kapitału zakładowego poprzez emisję akcji serii K akcjonariusze mieli decydować już w listopadzie, ale wówczas nie głosowali w tej sprawie z powodu braku kworum. Akcjonariat Brastera jest bardzo rozdrobniony, jedynym akcjonariuszem posiadającym ponad 5 proc. akcji jest OFE PZU (8,6 proc. udziału).

Adam Torchała

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
kamilp141
Czy w XXI wieku sa jakies pomysly, zeby glosowac na walnych przez internet? Albo zarzadzac spolka przez net?

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki