REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Raport ZBP: Frank w niełasce, euro wschodzącym królem hipotek

2010-03-10 10:30
publikacja
2010-03-10 10:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Ożywienie akcji kredytowej w drugiej połowie 2009 r. pozwoliło zaobserwować wyhamowanie niedużego spadku cen transakcyjnych w dużych aglomeracjach. W niektórych lokalizacjach zanotowane nawet odwrócenie tendencji spadkowej. Nie należy jednak spodziewać się ponownego szybkiego wzrostu cen.

W ubiegłym roku całkowicie odwróciła się struktura walutowa udzielonych kredytów. Złotówki stanowiły ponad 72
Kupujesz? Sprzedajesz? Wynajmujesz? Urządzasz? Wejdź na nieruchomosci.bankier.pl
proc. wartości portfela kredytów udzielonych w roku 2009. Udział franka szwajcarskiego spadł tu z 68,6 proc. do 17,2 proc., natomiast coraz większym zainteresowaniem cieszy się euro. Udział tej waluty w portfelu wzrósł z 0,4 proc. do 9,2 proc. Na uwagę zasługuje fakt, że kredyty udzielone w 2009 r. w całości przeznaczone były na inwestycje w nieruchomości. Zaostrzenie warunków kredytowych wyeliminowało bowiem zjawisko refinansowania starych kredytów.

Miniony rok nie był łatwy dla sektora budownictwa w Polsce. Według danych GUS liczba rozpoczętych budów mieszkań zmniejszyła się o 18 proc. a liczba wydanych pozwoleń na budowę o 22 proc. Spadła też ilość oddanych do użytkowania mieszkań i domów jednorodzinnych o 3,1 proc. Wyniki sektora budownictwa w Polsce zależą w dużej mierze od aktywności banków w zakresie finansowania inwestycji deweloperskich oraz udzielania kredytów hipotecznych osobom fizycznym.

Związek Banków Polskich opublikował drugi już raport na temat sytuacji na rynku kredytów hipotecznych i rynku nieruchomości. Tym razem dotyczy on całego roku 2009. Do prac nad raportem wykorzystano dane zgromadzone w systemach AMRON i SARFIN. Zapraszamy do zapoznania się z całym opracowaniem w załączonym niżej pliku.



DB

Komentarz Głównego Ekonomisty Bankier.pl, dr. Bogusława Półtoraka:

Kredyty w złotych, które w 2009 roku dominowały dziś znów są w bankach wypierane przez kredyty denominowane. W tym roku na fali umacniania złotego na topie jest euro. Z punktu widzenia banków jest to na pewno bardzo dobre rozwiązanie, gdyż zarabiają na carry trade nisko oprocentowanego w strefie Euro kapitału do Polski, a dodatkowo mają szansę na realizowanie spreadów. W kontekście wyborów kredytobiorców sprawa nie jest już tak oczywista. Analizując kursy walutowe z ubiegłego roku, optymalnym momentem na zaciągnięcie kredytu denominowanego był marzec ubiegłego roku. Sęk w tym, że wtedy żaden bank nie chciał go udzielić. Dziś z kursem około 4 zł za euro wybór nie jest już tak oczywisty. Można oczywiście optymistycznie założyć, że złoty szczęśliwie i długo będzie nam umacniał aż do relacji 1 złoty=1 euro (bardzo optymistycznie). No i zgoda w perspektywie lat złoty pewnie się będzie umacniał, średnio rzecz biorąc. Kredytobiorcy niestety jednak spłacają kredyty nie średnimi, ale aktualnymi kursami i tutaj casus franka z ubiegłego roku powinien dawać dużo do myślenia. Potwierdza to nadzór finansowy, który wymaga, aby banki uwzględniały zdolność kredytobiorcę z możliwością wzrostu kursu waluty o 30 proc. To niestety jest gra, a wartość zakładu to nasz dom lub mieszkanie. Czy możemy sobie na to pozwolić? Odpowiedzi każdy musi udzielić sobie sam.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spółka polskich naukowców wyceniona na 500 mln USD. Rzuca wyzwanie OpenAI i Anthropicowi
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~Bukol
bud fox dobrze pisze. Kiedys marze byly niskie we Franku a w zlotowkach wysokie. Dzis w zlotowkach nadal sa wysokie, ale w walucie jeszcze wyzsze. Po wejsciu do UE marza zostanie taka jak na umowie dlatego trzeba walczyc, aby byla jak najnizsza (czyt. brac kredyt w PLN).
~bud fox
po jakim kursie CHF/PLN był przeliczany Twój kredyt w momencie brania kredytu?, jeżeli to było 2 lata temu to kurs był na poziomie 2,20 CHF/PLN, dzisiaj jest 2,66 CHF/PLN, czyli 2,20 - 2,66 = -0,46 * np. 150000 CHF = -69000 PLN, jak widać z kalkulacji, że przy kwocie 150000 CHF kredytu kredytobiorca na dzień dzisiejszy stracił ok.po jakim kursie CHF/PLN był przeliczany Twój kredyt w momencie brania kredytu?, jeżeli to było 2 lata temu to kurs był na poziomie 2,20 CHF/PLN, dzisiaj jest 2,66 CHF/PLN, czyli 2,20 - 2,66 = -0,46 * np. 150000 CHF = -69000 PLN, jak widać z kalkulacji, że przy kwocie 150000 CHF kredytu kredytobiorca na dzień dzisiejszy stracił ok. 69000 PLN na wycenie kapitału
~PIcek
Brałem w transzach wypłacanych przez około 8 miesięcy.
Średni kurs wyszedł mi 2,43, choć I transza poszła tylko po 2,02! (mała).
Na wysokość raty (wielkość odsetek) duże znaczenie ma baza czyli LIBOR. Jest niski, więc nawet przy spłatach przy kursie 2,90 płaciłem ok 200 zł miesięcznie mniej niż wg planu spłat w momencie wzięcia
Brałem w transzach wypłacanych przez około 8 miesięcy.
Średni kurs wyszedł mi 2,43, choć I transza poszła tylko po 2,02! (mała).
Na wysokość raty (wielkość odsetek) duże znaczenie ma baza czyli LIBOR. Jest niski, więc nawet przy spłatach przy kursie 2,90 płaciłem ok 200 zł miesięcznie mniej niż wg planu spłat w momencie wzięcia kredytu !. Ponieważ teraz spada kurs, oszczędzam podwójnie.
Nic nie straciłem, ponieważ nie spłaciłem kapitału, a jedynie niewielką jego część. Nawet jeśli tracę na racie kapitału, oszczędzam na racie odsetek. W efekcie jest na PLUS. A ważne to, ile łącznie się odda do banku. Wiadmomo że baza nie bedzie w nieskończoność stała, ale w tej chwili to baze złotową zapowiadają do góry.
Poza tym musi przyjść taki moment, że kurs spadnie mocno (choćby na chwile), tak jak rok temu poszybował do góry. Wtedy spłacę cały kapitał i..... mam nadzieję że w tej płatności utopię takżę zapłącone dotąd odsetki, czyli kredyt bedzie darmowy.
Władza dązy do niskiego kursu walut, bo rzutuje to na wielkość deficytu budżetowego. Poza tym nie przyjmą nas do unii monetarnej ze słabą złotówką, bo bylibyśmy zbyt konkurencyjni gospodarczo.
Uffff, to tyle...
Powodzenia
karolbe
"stracil", a nie stracil, bo to jest wirtualna strata, ktora raczej niewielu musi realizowac. co wiecej, co miesiac na ratach kredytu realnie zarabia, bo rata w chf z owczesna marza jest dzisiaj bardzo niska...

dramat bylby gdyby chf znaczaco drozal i przebil np. 3zl i utrzymal sie na takim poziomie przez lata, wtedy
"stracil", a nie stracil, bo to jest wirtualna strata, ktora raczej niewielu musi realizowac. co wiecej, co miesiac na ratach kredytu realnie zarabia, bo rata w chf z owczesna marza jest dzisiaj bardzo niska...

dramat bylby gdyby chf znaczaco drozal i przebil np. 3zl i utrzymal sie na takim poziomie przez lata, wtedy byc moze plulbym sobie w brode, ale obecnie uwazam, ze kredyt w chf byl bardzo dobrym posunieciem.
~Greeder
Hehe, nie było refinansów?! A ludki co z mbańka uciekali?
~bud fox
moim zdaniem w kontekście wejścia Polski do strefy EUR najlepszy jest kredyt w PLN, ponieważ marże w PLN są najniższe, w momencie zamiany PLN na EUR i WIBOR na EURIBOR w umowie kreytowej pozostanie marża z PLN a bazą będzie EURIBOR co da najniższe oprocentowanie na rynku
~PIcek
CHF w niełasce...... ?!
W łasce, tylko takich kredytów wziąc nie można!
Przykład: w Kredyt Banku trzeba mieć min 10 KZŁ comiesięcznych wpływów NETTO (czyli takie zarobki na rączkę), aby móc się starać o kredyt walutowy.
Kredyt dla nielicznych.
Przeciętny człowiek z ulicy (takich jest ponad 90% podatników) nie dostanie,
CHF w niełasce...... ?!
W łasce, tylko takich kredytów wziąc nie można!
Przykład: w Kredyt Banku trzeba mieć min 10 KZŁ comiesięcznych wpływów NETTO (czyli takie zarobki na rączkę), aby móc się starać o kredyt walutowy.
Kredyt dla nielicznych.
Przeciętny człowiek z ulicy (takich jest ponad 90% podatników) nie dostanie, bank nie starci na spadku kursu (bo o co innego może chodzić?).
Dlatego tyle kredytów jest w złotych. Na nich przez 25-30 lat pięknie zarobią. NA walutowych pewnie nie, stąd zapora......

Pozdrowienia dla myślących kredytobiorców !!!
(szczęśliwie mam kredyt w CHF) sprzed prawie 2 lat.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki