Rafako pracuje nad rozwiązaniem, które będzie alternatywą dla emisji akcji, nie będzie miało negatywnego wpływu na akcjonariuszy i usatysfakcjonuje instytucje finansowe. Jednocześnie spółka nie chce zwiększać zadłużenia. Rafako szacuje, że w 2015 r. będzie potrzebowało ok. 350-400 mln zł limitów gwarancyjnych.
"Myślimy o alternatywie dla emisji i w najbliższych dniach i tygodniach chcemy dyskutować o tym z instytucjami finansowymi, które są obecnie partnerami w finansowaniu spółki jak i w gwarancjach jaworzyńskich. Rozwiązanie chcemy wypracować do końca roku. Mamy wewnętrzną zgodę, aby w tym kierunku pójść" - powiedziała w wywiadzie dla PAP Agnieszka Wasilewska-Semail, prezes Rafako.
"Za wcześnie by mówić o konkretnych rozwiązaniach. W tym momencie, można tylko powiedzieć, że pracujemy nad rozwiązaniem, które nie powinno mieć negatywnego wpływu na żadną z grup akcjonariuszy" - dodała.
W jej ocenie rozwiązanie powinno usatysfakcjonować zarówno inwestorów, jak i instytucje finansowe.

"Tak już jest, że często inaczej na spółkę patrzą instytucje finansowe, a inaczej inwestorzy giełdowi. Instytucji finansowych nie interesuje tak bardzo kurs akcji, jak np. wielkość kapitału w stosunku do różnych wskaźników takich jak kontraktacja, dług netto, czy ekspozycja gwarancyjna. Dlatego musimy znaleźć optymalne rozwiązanie, które usatysfakcjonuje obydwie te grupy" - dodał.
Choć obecnie Rafako nie myśli o emisji akcji, ani obligacji hybrydowych, to prezes przyznaje, że w przyszłości spółka musi sięgnąć po emisję akcji.
"Obligacje hybrydowe to jest oczywiście instrument, który analizujemy, ale na tym etapie nie wchodzi raczej w rachubę. Obecnie chcemy zmniejszyć, a nie zwiększyć pozycje długu netto" - powiedziała.
"Nie ukrywam, że będzie taki czas, kiedy portfel zamówień będzie się zwiększał i wtedy będziemy potrzebowali podwyższenia kapitału w drodze emisji akcji. Na pewno będzie tak horyzoncie najbliższych lat" - dodała.
Na marcowym walnym akcjonariusze Rafako zdecydowali o zmianach w statucie, które upoważniają zarząd do podwyższenia kapitału zakładowego w ramach kapitału docelowego. Zarząd jest uprawniony do podwyższania kapitału zakładowego spółki poprzez emisję nowych akcji o łącznej wartości nominalnej nie większej niż 30.663.996 zł, w drodze jednego lub kilku podwyższeń kapitału.
Zapotrzebowanie na kapitał będzie pochodną tego, jakie linie gwarancyjne spółce uda się uzyskać.
"Dokonaliśmy przeglądu kontraktów i z tego wynika konkretne zapotrzebowanie na linie gwarancyjne. W zależności od tego jaki poziom linii uda się uzyskać, będziemy mogli powiedzieć jakie jest nasze zapotrzebowanie na kapitał" - powiedziała prezes.
"Kontrakty, które realizujemy, są często samofinansujące się. Inwestorzy oferują zaliczki tak, aby spółka mogła finansować początkową działalność. Haromonogramy płatności są również znane i dość regularne. Z tego powodu nie wymagają zewnętrznej płynności. Potrzebują natomiast takich limitów gwarancyjnych, które pozwolą uruchomić zaliczki i potrzebują oczywiście gwarancji należytego wykonania" - dodała.
"Bez gwarancji zabezpieczenie jest tworzone z przepływów, czyli z wynagrodzenia, a ponieważ ma ono zwykle wysokość 10 proc., oznacza to nie tylko konieczność mrożenia całej marży (albo i więcej), ale także pracy bez zaliczki. Z tego punktu widzenia posiadanie limitów, które pozwolą kontraktować bez angażowania naszej gotówki, pozwoli nam na redukcję długu netto i uwolnienie gotówki, która w firmie jest" - powiedziała także.
Prezes poinformowała, że z obecnych szacunków wynika, że Rafako potrzebuje od 350 do 400 mln zł limitów gwarancyjnych w 2015 roku.
"W kolejnych latach kontraktacja będzie rosła. W efekcie, w horyzoncie pięciu lat zapotrzebowanie na limity gwarancyjne wzrośnie do około 1 mld zł" - powiedziała.
Grzegorz Suteniec (PAP)
gsu/ ana/



























































