Szef MSZ Radosław Sikorski ocenił, że przywódca Rosji Władimir Putin drwi z pokojowych wysiłków prezydenta USA Donalda Trumpa. Minister wyraził oczekiwanie, że Trump będzie chciał pokazać Polsce, iż to, co mówił o jej bezpieczeństwie, zostanie wsparte czynami.


Po tym, jak w nocy z wtorku na środę rosyjskie drony wielokrotnie naruszyły polską przestrzeń powietrzną, Sikorski został zapytany o to, czego w tej sytuacji spodziewa się po prezydencie USA Donaldzie Trumpie.
Szef polskiego MSZ odparł, że jego zdaniem Putin drwi z pokojowych wysiłków Trumpa. - Niestety po szczycie na Alasce mieliśmy zamiast zawieszenia broni intensyfikację rosyjskich ataków na Ukrainie. To, co się działo nad polskim niebem ostatniej nocy, jest odpryskiem wzmożonej ofensywy przeciwko Ukrainie - powiedział.
- Spodziewam się, że prezydent Trump będzie chciał pokazać Polsce (...), że to, co mówił o bezpieczeństwie Polski, będzie wsparte czynami - dodał minister.
Krótko po tej wypowiedzi przedstawicielka Białego Domu przekazała PAP, że jeszcze w środę Trump planuje przeprowadzić rozmowę z prezydentem Karolem Nawrockim.

Bezprecedensowy przypadek ataku. MSZ protestuje i wzywa rosyjskiego charge d'affaires
W południe wezwany został do MSZ charge d'affaires ambasady rosyjskiej w Warszawie i wręczono mu notę protestacyjną - poinformował wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. Dodał, że informację o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przekazał sekretarzowi stanu USA Marco Rubio.
Sikorski: Sytuacja bez precedensu
Nie było do tej pory tak masowego naruszenia natowskiej i unijnej przestrzeni powietrznej i my tego tak nie zostawimy - powiedział w środę wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski.
Podczas środowej konferencji prasowej wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski był pytany m.in. o to, jakie są konsekwencje wdrożenia artykułu czwartego NATO.
- On oznacza, że w sytuacji, gdy jeden z sojuszników czuje się zagrożony, to dyskusja odbywa się w trybie po pierwsze podwyższonej intensywności, ale po drugie może być podniesiona na wyższy szczebel - powiedział Sikorski.
Jak poinformował, w środę w Brukseli zebrała się Rada Północnoatlantycka na szczeblu ambasadorów, ale „nie można wykluczyć, a raczej jest to prawdopodobne, że głos zabiorą także ministrowie obrony - czy to NATO, czy Unii Europejskiej”.
- Wszyscy rozumieją, że to jest precedens. Nie mieliśmy do tej pory tak masowego naruszenia natowskiej i unijnej przestrzeni powietrznej i my tego tak nie zostawimy - powiedział Radosław Sikorski.
Potrzebujemy wsparcia, potrzebujemy patriotów
Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski odnosząc się do naruszenia w nocy z wtorku na środę polskiej przestrzeni powietrznej, ocenił, że Polska potrzebuje obecnie systemów Patriot. Drony to niejedyna forma rosyjskiego zagrożenia dla naszej przestrzeni powietrznej – podkreślił.
Szef MSZ wskazał, że o takie konsultacje apelowała niejednokrotnie Turcja, w odpowiedzi na zagrożenia płynące z Bliskiego Wschodu, a odpowiedzią Sojuszu było wysłanie dodatkowych systemów Patriot na jej terytorium.
– Dzisiaj potrzebujemy Patriotów, bo przecież drony to nie jedyna forma rosyjskiego zagrożenia dla naszej przestrzeni powietrznej – ocenił Sikorski. Według niego, Polska w obecnej sytuacji potrzebuje także to, o czym wspominała szefowa KE Ursula von der Leyen w Brukseli: „ścianę antydronową”.
Sikorski były pytany przez dziennikarzy o stanowisko rosyjskiego MON, które przekazało, że jest gotowe na rozmowy z polskim resortem obrony na temat naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
– To ciekawe, bo chargé d’affaires ambasady rosyjskiej (Andriej Ordasz) powiedział, że to nie są rosyjskie drony – zauważył Sikorski. – Jeśli jest to forma przyznania się do winy, no to mamy postęp, ale wolelibyśmy, żeby oni tych dronów po prostu nie przysyłali nad Polskę – dodał wicepremier. (PAP)
sno/ mrr/ mt/ kos/ par/ nl/ par/



























































