

Prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył w wywiadzie telewizyjnym, że sobotni zamach w Ankarze, w którym zginęło ok. 90 osób, był "prowokacją" i "próbą zdestabilizowania sytuacji w Turcji".
"To co wydarzyło się w Turcji - i korzystam z okazji, aby wyrazić kondolencje narodowi tureckiemu i prezydentowi Turcji - jest oczywiście brutalnym terrorystycznym wyczynem, zbrodnią, która spowodowała mnóstwo ofiar" - powiedział rosyjski prezydent.
"Była to - podkreślił Putin - próba destabilizacji zaprzyjaźnionego z nami kraju, zwłaszcza, że nastąpiła w toku kampanii wyborczej".
Prezydent Rosji dodał, iż jest przekonany, że prowadzić skuteczną walkę z terroryzmem można tylko wspólnymi siłami.

"Należy zjednoczyć wysiłki w walce z tym złem (...) Będziemy skuteczni tylko wówczas, gdy podejmiemy z nim wspólną walkę" - powiedział rosyjski przywódca. (PAP)
ik/ ro/






























































