REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ptaki i nietoperze zablokują wiatraki? Branża uważa, że ustawa wiatrakowa okaże się bublem

2024-08-27 06:42, akt.2024-08-27 12:20
publikacja
2024-08-27 06:42
aktualizacja
2024-08-27 12:20
Dodaj Bankier.pl w Google

"DGP" dotarł do planów Ministerstwa Klimatu, które chce wprowadzić dodatkowy bufor między częścią obszarów ochrony Natura 2000 i parkami narodowymi a farmami wiatrowymi. Branża uważa, że to zablokuje inwestycje, a ustawa wiatrakowa, która miała je uwolnić, okaże się bublem - czytamy we wtorek.

Ptaki i nietoperze zablokują wiatraki? Branża uważa, że ustawa wiatrakowa okaże się bublem
Ptaki i nietoperze zablokują wiatraki? Branża uważa, że ustawa wiatrakowa okaże się bublem
fot. Denny Müller / / Unsplash

"Dziennik Gazeta Prawna" zaznaczył, że na projekt branża wiatrowa czeka od objęcia władzy przez obecną koalicję rządzącą. Dodał, że "po fiasku próby deregulacji przepisów w ramach ustawy mrożącej ceny energii projekt utknął w Ministerstwie Klimatu i Środowiska". Zwrócił uwagę, że choć informacja o projekcie pojawiła się w wykazie prac legislacyjnych, to treść nowelizacji dalej jest tajemnicą.

"DGP" wskazał, że jedną z linii sporu jest zabezpieczenie interesów przyrody przy okazji lokalizacji farm wiatrowych, i poinformował, że dotarł do propozycji ministerstwa w tej sprawie. "Strefa buforowa ma mieć 500 m od granic rezerwatów przyrody i aż 1,5 km od granic parków narodowych, i - co jest nowością - obszarów Natura 2000 chroniących ptaki i nietoperze" - podano.

Cytowane przez gazetę Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (PSEW) zwróciło uwagę, że proponowany wymóg może realnie zagrozić rozwojowi OZE w Polsce i w praktyce zahamować powstawanie nowych projektów wiatrowych.

Według PSEW "nałożenie na tzw. obszary ptasie Natura 2000 odległości minimalnej 1500 m, w połączeniu z minimalną odległością od zabudowań, która ma wynosić 500 m, zablokuje całkowicie nowe inwestycje w energię z wiatru". Oceniło, że "ustawa w takim kształcie, zamiast rozwijać OZE, będzie kolejnym bublem".

Wakacje na giełdzie

"DGP" przypomniał, że zgodnie z obowiązującymi przepisami odległość elektrowni wiatrowej od parku narodowego to co najmniej dziesięciokrotność całkowitej wysokości elektrowni wiatrowej, a od rezerwatu przyrody - 500 m.

Zdaniem starszego prawnika w fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi Wojciecha Kukuły zmiana zasady 10H na odległość 1,5 km od parków narodowych będzie w praktyce kontynuacją obecnych wymogów. "Jeśli projekt będzie zawierał zapis w postaci odległości 1,5 km od obszarów Natura 2000 chroniących ptaki i nietoperze, to w ramach konsultacji zgłosimy uwagi w tym zakresie" – zapowiedział w rozmowie z "DGP".

Odpowiedź Ministerstwa Klimatu

Jak poinformował PAP wiceminister klimatu Miłosz Motyka, propozycja zakazu stawiania turbin wiatrowych w odległości mniejszej niż 1,5 km dotyczy tylko i wyłącznie obszarów Natura 2000, utworzonych w celu ochrony ptaków i nietoperzy, na mocy dyrektywy ptasiej. Ma nie dotyczyć pozostałych obszarów Natura 2000, utworzonych na mocy dyrektywy siedliskowej.

„Zaczynamy konsultacje projektu i jesteśmy otwarci na propozycje” - powiedział Motyka.

pak/ miś/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (5)

dodaj komentarz
samsza
Ptaki i nietoperze, to znani lokatorzy miasteczka Wilanów i należy to opisać w ustawie.
Nie będzie kuria straszyć zwierząt.

https://next.gazeta.pl/pieniadz/7,188932,31233374,gazeta-wyborcza-kuria-stawia-14-5-metrowy-wiatrak-kolo-swiatyni.html
go_ral
uwazam ze przedewszystkim powinien byc zapis w ustawie ze wiatrak o żadnej porze dowolnego dnia roku nie moze rzucac cienia na budynek mieszkalny. to powinien byc kluczowy zapis jezeli chodzi o odleglosc posadowienia wiatrakow.
secundus
Spoko, zaraz przyjdą lobbyści i wiatraki postawią w centrum parków narodowych, bo niezależni eksperci powiedzą, że można.

S.
hylobiusnews
Nasz rząd zajmuje się bardziej ochroną ptaków niż obywateli…
po_co
Ptaki, żaby i pająki wydają się śmieszne w kontekście budowania inwestycji ale to właśnie osoby, które podważają konieczność ich ochrony wykazują się kompletnym brakiem świadomości, a co za tym idzie wszelcy eksperci którzy twierdzą, że "ptaszki znajdą sobie nowe miejsce" powinni raczej wrócić do 7-8 klasy szkoły podstawowej Ptaki, żaby i pająki wydają się śmieszne w kontekście budowania inwestycji ale to właśnie osoby, które podważają konieczność ich ochrony wykazują się kompletnym brakiem świadomości, a co za tym idzie wszelcy eksperci którzy twierdzą, że "ptaszki znajdą sobie nowe miejsce" powinni raczej wrócić do 7-8 klasy szkoły podstawowej i przypomnieć sobie jak funkcjonuje łańcuch pokarmowy i jakie konsekwencje niesie jego przerwanie.

Nie chodzi o to aby nie prowadzić inwestycji, chodzi o to aby prowadzić je w sposób świadomy i w miarę możliwości zrównoważony. Nie każdą żabę i nie każdego ptaka trzeba ratować ale każdą likwidację naturalnych siedlisk należy przeanalizować.

Farmy wiatrowe wymagają karczowania lasu, w wielu miejscach doprowadziło to do zgubnych w skutkach konsekwencji. Poziom wód gruntowych obniżył się do tego stopnia, że rolnicy muszą posiłkować się tworzonymi na prędce systemami nawadniania. W ten weekend rozmawiałem o wykonaniu studni głębinowej - na śląsku - wody są w tym miejscu na poziomie... 50 metrów.

Żaby, żabami, ptaki, ptakami - uwielbiam przyrodę, fotografuje ją od lat ale nie należę do osób które obawiają się ją modyfikować dla własnych potrzeb, niemniej trzeba to robić z głowa, a nie z pieniędzmi na plecach bo to nigdy nie kończy się dobrze dla lokalnej ludności - a inwestor mieszkający setki, a może tysiące kilometrów dalej, przejmuje się swoim ogródkiem, a nie faktem, że w Polsce przestaniemy mieć możliwość np. uprawiać ziemię.

Powiązane: Energia wiatrowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki