REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Przezorny zawsze ubezpieczony: Czego bało się PGNiG w czasie publicznej emisji?

2005-09-21 07:59
publikacja
2005-09-21 07:59
Dodaj Bankier.pl w Google
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo miało zaskakujące trudności z przydziałem akcji dla części inwestorów zagranicznych. Cześć akcji musiała zostać rozliczona w dość nietypowy sposób. Przy okazji wyszło na jaw, że spółka ubezpieczyła emisje, ponieważ obawiała się, że inwestorzy zagraniczni mogą nie być zainteresowani nabyciem jej papierów.

Wyborem zagranicznych inwestorów instytucjonalnych, którzy mieli zostać nabywcami akcji PGNiG zajmował się brytyjski bank HSBC. Na podstawie rekomendacji banku zarząd spółki miał przydzielić akcje. Niestety 11,3 mln akcji PGNiG nie mogło być rozliczone bezpośrednio. Dlatego spółka skorzystała z umowy o subemisję inwestycyjną, którą wcześniej zawarła z BDM PKO BP, HSBC oraz londyńskim oddziałem banku ING. Spółka wytłumaczyła taki sposób przydziału „trudnościami technicznymi”. Nie wiadomo jednak na czym te trudności miałyby polegać, bowiem ani spółka, ani bank HSBC nie chciały udzielić żadnych informacji.

Przy okazji tej sprawy okazało się, że spółka zawarła umowę o subemisję inwestycyjną, która miała ją zabezpieczyć, w przypadku małego zainteresowania jej akcjami ze strony inwestorów zagranicznych. Umowa taka to swego rodzaju ubezpieczanie, które w zamian za określoną opłatę (lub dyskonto w cenie zakupu akcji) powoduje, że w razie niedostatecznego popytu inwestorów na akcje, papiery spółki obejmuje instytucja finansowa.

Podpisanie takiej umowy przez PGNiG wywołuje pewne zdziwienie, zwłaszcza wobec faktu, że np. Grupa Lotos nie zdecydowała się na takie zabezpieczenie. Wydaje się, że koniunktura na akcje spółek sektora energetycznego jest teraz tak dobra, że spółka mogłaby sobie oszczędzić dodatkowych kosztów. Umowa o subemisję inwestycyjną kosztowała spółkę niemal 8 mln zł.

Spółka nie chciała ujawnić, na podstawie jakich analiz podjęto decyzję o ubezpieczeniu emisji. Ministerstwo Skarbu Państwa nie jest sprawą zdziwione, uważa, że to normalna procedura towarzysząca publicznej sprzedaży akcji.

M.D.
Źródło: „Gazeta Wyborcza”
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
IKO do lamusa. Nazwa aplikacji PKO BP zniknie
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki