Czy kierowcy ukarani za brak ważnego OC zyskali nowe możliwości odwołania od pisma UFG? Wiele na to wskazuje, bowiem Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że wezwania Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego powinny być traktowane tak jak decyzje administracyjne, a tym samym można je zaskarżyć. NSA nie zakwestionował samej kary za brak OC, która ma działanie prewencyjne, ale jego postanowienie otwiera ukaranym drogę do dochodzenia swoich praw.


Sprawa, którą zajmował się Naczelny Sąd Administracyjny, dotyczyła kierowcy, który nie zgadzał się z nałożoną na niego karą za brak ubezpieczenia OC. Gdy mężczyzna złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ten ją odrzucił, twierdząc, że Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny nie jest urzędem, a jeśli ktoś kwestionuje karę, powinien iść do sądu powszechnego i tam udowadniać, że auto było ubezpieczone.
NSA w stanowisku z 25 marca 2026 r. (sygnatura akt II GSK 2895/25), po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich, uchylił to postanowienie i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy. Sędziowie uznali, że kara za brak OC to nie jest zwykłe rozliczenie między dwiema stronami, ale rodzaj sankcji nakładanej przez państwo, dlatego obywatel powinien mieć prawo zaskarżenia wezwania od UFG do sądu administracyjnego.
Zobacz także
Decyzje UFG pod kontrolą sądów administracyjnych
W uzasadnieniu wyroku NSA wskazał, że wezwanie w sprawie kary za brak OC to wyraz władczych uprawnień państwa i ma charakter represyjno-prewencyjny, dlatego relacja między UFG a ukaranym kierowcą powinna być postrzegana na gruncie prawa administracyjnego. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny nie jest przy tym organem administracji publicznej, jednak to, że jednostronnie ustala karę za brak obowiązkowego OC czy występuje w roli wierzyciela w postępowaniu administracyjnym, sprawia, że obywatel znajduje się w relacji podporządkowania, a to wymaga zapewnienia gwarancji procesowych i prawa do sądu.
Publicznoprawny charakter omawianego stosunku powoduje istnienie podporządkowania podmiotu Funduszowi, mimo że nie jest on organem administracji publicznej. Równocześnie z istoty takiego stosunku (o charakterze administracyjnym) wynika też, że obywatelowi powinny przysługiwać gwarancje proceduralne, jakie – w świetle standardów wynikających z Konstytucji (art. 2, art. 45 ust. 1, art. 184) - muszą przysługiwać w tych wszystkich sytuacjach, gdy obywatel jest poddany władztwu organu publicznego lub - jak w tym wypadku podmiotu, realizującego zadania tej władzy. Władczość stosunku publicznoprawnego wymaga bowiem swoistej "rekompensaty", jaką jest stworzenie obywatelowi - jako słabszej stronie tego stosunku - gwarancji proceduralnych, pozwalających mu na należyte przedkładanie swych racji i obronę swego interesu. - czytamy w uzasadnieniu wyroku.
Sąd podkreślił, że pismo od UFG należy traktować jak decyzję administracyjną, a kara ma charakter publicznoprawny - nawet jeśli wciąż można ją zaskarżyć do sądu powszechnego w kwestii stwierdzenia, czy ukarana osoba miała ważne OC komunikacyjne.

Kary za brak OC możliwe do zaskarżenia
Najważniejszym skutkiem wyroku NSA jest otwarcie ścieżki odwoławczej dla każdego, kto otrzymał wezwanie z UFG w sprawie braku obowiązkowego OC. Do tej pory kierowcy często słyszeli w sądach administracyjnych, że ich skarga jest niedopuszczalna, co zamykało im drzwi do szybkiej weryfikacji kary, na co zwraca uwagę radca prawny Ewelina Czechowicz.
Dzięki wyrokowi właściciele aut zyskują gwarancję, że ich sprawa zostanie rzetelnie zbadana pod kątem prawnym, co wzmacnia ich pozycję w relacji z UFG. Warto pamiętać, że NSA nie zakwestionował zasadności kary za brak OC, która została wprowadzona ustawowo, aby chronić zarówno kierowców, jak i poszkodowanych przed brakiem ubezpieczenia sprawcy wypadku, jeśli jednak polisa nie została wykupiona lub przedłużona z powodu siły wyższej czy np. braku zgłoszenia sprzedaży pojazdy, ukarany obywatel ma teraz większe możliwości dochodzenia swoich praw.





























































